To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę


Blog > Komentarze do wpisu

Dobre w domu i w plenerze

Żeberka są dobre na wszystko - chciałoby się powiedzieć. Można je przyrządzić na wiele sposobów jako danie obiadowe.
Można je też przygotować do grillowania w plenerze, ale wtedy opiekanie ich trwa trochę dłużej, ale na tym właśnie polega zabawa z grillem.
Proponuję żeberka na ostro - smaczne i proste do wykonania.
Moi goście najczęściej oblizują najpierw kostki (żeberka), a potem swoje palce i proszą o dokładkę.

Żeberka Lucyperka

Składniki:

4 - 6 żeberek wieprzowych
3 - 4 pomidory
2 duże cebule
4 - 5 łyżek keczupu pikantnego
2 łyżki oleju
5 łyżeczek miodu
przyprawa do mięs - według upodobania
pieprz biały
chili w proszku

Żeberka starannie opłukać i osuszyć papierowym ręcznikiem. Olej wymieszać z miodem, przyprawą do mięs oraz pieprzem. Tą papką posmarować umyte i osuszone żeberka.
Rozgrzać piekarnik do temp. 200oC. Ułożyć żeberka na ruszcie i piec aż się dobrze zrumienią.
Pod rusztem, na blaszkę nalać wody, która zapobiegnie wysuszeniu mięsa.
Żeberka można także opiekać na mocno rozgrzanym grillu.

Sos:
Pomidory naciąć i sparzyć, a następnie obrać ze skórki. Obrane pomidory pokroić w drobną kostkę. Cebulę drobno posiekać, wymieszać z pomidorami oraz ketchupem. Całość doprawić na pikantnie solą i chili.

Gotowe żeberka ułożyć na półmisku, polać przygotowanym sosem i posypać zieleniną.
Podawać z ugotowanym na sypko ryżem albo z frytkami.
Dobrym dodatkiem będzie sałatka z papryki lub z sałaty lodowej.


                                                    Smacznego!!!

niedziela, 04 czerwca 2006, splocik

Polecane wpisy

Komentarze
2006/06/04 20:47:03
Już mi ślinka leci na żeberka Lucyperka, spisałam sobie przepis - dzięki :-)
-
Gość: , *.netconnect.pl
2006/06/06 09:01:32
Ale narobiłaś mi apetytu zrobię w najbliższy weekend podobno ma być bardzo cieplo Majka - slupeczek
-
2006/06/06 22:19:24
no i zgłodniałam :( a przepis pożyczam :)
-
2006/06/07 15:01:51
o rany, ja to muszę zrobić!! niech no tylko jakiś wolny weekend będzie, mniam!
-
2006/06/07 23:13:33
I ja też skorzystam z Twojego przepisu! Żeby tylko słoneczko świeciło i ciepło było, wtedy żeberka Lucypera będą pasowały.
Splociku, chcę Ci podziękować za przepis na sałatkę śledziową (tę z czeroną fasolką) - właśnie robię ją już któryś tam z rzędu raz. Też jest mniam, mniam. Ostatnio sałatką poczęstowałam mojego szefa; efekt był prawie natychmiastowy - dostałam 1,5% podwyżki.
No może nie podwyżki, ale waloryzacji, niemniej jednak na kilka tacek śledzi wysarczy.
Pozdrawiam
Maria
-
2006/06/08 08:31:41
Jedzcie - na zdrowie, i modyfikujcie przepis według własnych smaków, bo jedni lubią bardziej ostre, inni - mniej. Można też panierować je bułką tartą zmieszaną z papryką.

Maria - nie pamiętam czy w notatce z przepisem na śledzika z fasolką pisałam, że ta sałatka powala na kolana.
Jak widać czyni także to, co niemożliwe - możliwym.
Życzę kolejnych sukcesów.
Czy Ty masz gdzieś bloga lub witrynę www? - podaj namiary, bym mogła zajrzeć do Ciebie.

Pozdrowienia dla wszystkich.
-
2006/06/08 10:01:31
Splociku!
Założyłam bloga, znalazłam szablon i nawet udało mi się go przekopiować, napisłam notkę i ...
No właśnie "i". Jakoś nie mogę się odważyć i puścić tego w świat.
Jestem taka zielona w tym blogowaniu, że aż szkoda słów. Wasze blogi są takie kolorowe, dużo w nich zdjęć i wszelkiego rodzaju ciekawych urozmaiceń.
Moja edukacja w tej sprawie, to poziom "wczesnoprzedszkolny".
Nie mam nikogo, kto mógłby mi pomóc. Wiem, że teraz w ramach zajęć z informatyki, uczniowie blogują, a potem pokazują rodzicom jak to się robi. Moje dzieci są już duże i żadne z nich nie jest informatykiem. Na wieść o tym, że mam zamiar pisać dziennik w Internecie zareagowały: "Mamo, coś Ty?! A będziesz wiedziała jak to się robi?" - no i przygasili moje zapędy.
Pozdrawiam
P.S. Blog założyłam w "gazecie" i nazawałam "Ja kobieta". Tyle mi się udało zrobić i co ważne - i chyba optymistyczne - do tej pory tam "siedzi".
Maria
-
2006/06/08 10:56:49
Maria - jak już coś założyłaś, to znaczy, że nie jest tak źle.
Podaj, proszę, dokładny adres, bo mi wyrzuca dużo takich podobnych tytułów.
Pozdrawiam ciepło.
-
2006/06/08 11:13:38
Splociku!
Mój adres (a przynajmniej mnie się tak wydaje, że to jest adres): moteczek.blox.pl/html
Ale tam jest tylko szablonik, bo mój pierwszy wpis nie jest opublikowany.
Słoneczka życzę.
Maria
-
2006/06/08 11:34:06
Maria - zajrzyj na swoją pocztę mailową.
-
2006/06/08 14:44:14
Zajrzałam, odpisałam i czekam.
Maria
-
2006/06/09 19:46:26
Kurczaki pieczone!!!
Pogoda jest taka brzydka, że nawet kaszanki nie można upiec, nie mówiąc już o "Żeberkach Lucyperka". Jak ja chcę słońca!!!
-
2006/06/09 19:55:38
Maria - żeberka możesz zrobić przede wszystkim w domu. Grill to ewentualność. :)
-
2006/06/10 12:34:28
Splociku!
Tak sugerujesz. A zatem dobrze ... Wynoszę się więc na taras i rozpalam grila. Wcześniej skoczę po piwko!

-
2006/06/10 14:04:58
Prześlij mi, proszę, kropelkę tego złocistego napoju.
Miłego grillo-piwkowania :))
-
2006/06/10 23:03:29
Właśie kupiłam 6 buteleczek mojego ulubionego "H ....... a". Połowa z tego paka jest Twoja. Spróbuj! Czujesz ten smak, ten aromat, ta pianka, te bąbelki i ten miły szmerek w główce. Oj, jak ja jutro wstanę?
-
2006/06/11 08:38:31
Oj czuję, czuję.
Dziś będzie grillowanko i złoty napój.
Dużo słońca przesyłam.