To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




MOJE ZABAWY

Urodzinowy poczęstunek
- zapraszam


Hafty i przysłowia
- zapraszam


TO BYŁO

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Moje dziesięciolecie
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


INNE ZABAWY BLOGOWE


do 15 każdego m-ca


do 24 każdego m-ca


do 15 każdego m-ca


do końca każdego m-ca

TO BYŁO













WYBRANE POSTY

10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


POMAGAJMY







INNE




Liczniki na stonę


Blog > Komentarze do wpisu

Czas na rozmyślanie i kawusia

Gdy człowieka położy do łóżka dziwne przeziębiońsko, które nie pozwala nic robić, ani czytać przez kapiący nos i płaczące oczy, to człowiek ma sporo czasu na myślenie (gdy nie ma temperatury) i niekiedy coś wymyśli.

Po napisaniu ostatniej notki o delfinkach rozłożyło mnie przeziębienie i to po upalnym dniu, a chciałam jeszcze wpisać notkę w Moich oczkach - zrobię to do końca tego tygodnia.
Chyba wiem, jak do tego przeziębienia doszło - sama sobie zafundowałam, ale to już przechodzi do historii, a za kilka dni będzie już prehistorią :)

Dwa, trzy dni temu próbowałam odwiedzać blogi, ale przez łzy nie dało się czytać, więc tylko zajrzałam i dałam sobie spokój.
Dziś, gdy mogę już patrzeć na monitor - komputera też, zajrzałam tu i tam.
Ucieszyłam się na post w Świątecznym SAL-u, bo właśnie myślałam, by zacząć przygotowywać robótkę świąteczną.
Wiem, że mam jeszcze parę :)))))) rzeczy do skończenia, ale one są do skończenia!
A mnie już ciągnie do czegoś nowego :))

Delfinki są w toku i choć chciałabym je już skończyć, to jednak takie codzienne siedzenie nad nimi mogłoby sprawić, że przestaną mi się podobać, a tego bym nie chciała.
Jeśli dotychczas nie zaszkodziła im  mała odskocznia, to na pewno teraz też nie zaszkodzi :)

Jedną z takich odskoczni był hafcik nie wymagający zmiany kolorów.
Zamierzałam wyszyć ten obrazek już dawno, ale jak zawsze wszystko ma swój czas i miejsce.
Miejsce dla obrazka już jest przeznaczone, ale jeszcze muszę znaleźć odpowiednią ramkę, no i wyprać i przygotować wyszywankę do oprawienia.

Edytowałam wpis, by dodać tę informację - obrazek zobaczyłam na TEJ stronie, a TUTAJ  jest schemat w xsd, ale ja nie odczytuję tego formatu, więc szukałam (już nie pamiętam gdzie) i znalazłam schemat mało czytelny. 

Wielkość obrazka i tak była dla moich potrzeb za duża - w oryginale jest w prostokącie na około 150 x 100 krzyżyków.
Schemat został pomniejszony przy pomocy programu do generowania obrazków na schematy i mój obrazek mieści się w prostokącie 100 x 65 krzyżyków - prawie nie różni się od oryginału

Wyszło mi coś takiego :)
Jestem zadowolona z efektu :)
Miejscami widać jasność między krzyżykami, ale po praniu to zniknie.

kawusia i marzenia

środa, 31 sierpnia 2011, splocik

Polecane wpisy

Komentarze
2011/08/31 23:00:57
Slicznie wyszlo to pomniejszenie. Przygodę z haftem zaczynalam od takich wlasnie jednokolorowych. Mają swój urok. Wiele takich trafilo do roznych domów. Juz jestem ciekawa co wybierzesz na tej Sal. No i ciesze sie że wracasz do zdrowia. Serdecznosci i buziaki.
-
2011/09/01 13:27:45
Smacznej kawuni. ja dopiero teraz będę pić.
-
2011/09/01 22:00:15
Ja już w żadne SAL-e bawić się chyba nie zdecyduję, nie wyrabiam w czasie :(
-
2011/09/02 20:47:17
Gaga1957 - dziękuję :) Ja zaczynałam od haftu płaskiego, a pierwsze krzyżykowe hafciki były małe i kolorowe. Do zdrowia wracam powoli, bo już leżeć mi się nie chce, więc łażę, a to nie sprzyja szybkiemu wydobrzeniu.

Hanula1950 - kawkę to ja piję raniutko, po śniadaniu i po południu, około podwieczorku. Kawusią nazwałam obrazek.

Aneladgam - właśnie SAL jest o tyle lepszy, że nie musisz zdążać i nie ważne jest, czy skończysz na czas, ale ważna jest sama zabawa. Wymianki najbardziej wymagają terminowości i tego, czego ostatnio mi brak :)

Pozdrawiam ciepło.
-
2011/09/08 22:36:45
Może i masz trochę racji. Ale mi jest tak głupio, że ani myszek nie zaczęłam, ani nie ukończyłam zeszłorocznej anielicy :( Mam dość.
-
2011/09/08 23:00:53
Aneladgam - eeeeee :) Nie mów tak :) Niech Ci nie będzie głupio, bo nikt nie pogania, nikt nie rozlicza - po prostu zabawa... A czasami są sprawy ważne, które burzą cały porządek życia. Anielicę skończysz, a myszki (?) - jak przyjdzie ochota i czas będziesz miała, to też u Ciebie zatańczą :)
Pozdrawiam ciepło.