To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


MOJE ZABAWY

Hafty i przysłowia
- zapraszam


Swobodne haftowanie
- zapraszam


Moje dziesięciolecie
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


WYBRANE POSTY

10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE

























INNE




Liczniki na stonę


Blog > Komentarze do wpisu

Szczególny czwartek

Szczególny, bo to taki czwartek jest tylko raz w roku.
To jest dzień, w którym nie można przejść obojętnie obok pączka, faworka, czy innej podobnej słodkości, bo to jest...

TŁUSTY CZWARTEK

Słyszałam, czytałam...,
że w tym dniu pączki nie przysposabiają nam kilogramów mimo swoich kalorii.

Żart to, czy prawda? :)))
Jeśli żart, to dobry. :)))
Jeżeli zaś prawda..., nie pozostaje nic innego, jak sprawdzić to w praktyce. :)

pączki na Tłusty Czwartek

Nie smażyłam osobiście pączków, żeby się nie objadać, ale skorzystałam ze zaufanego źródła i teraz sprawdzę, czy rzeczywiście, jeden pączek (tradycyjnie na szczęście) nie wpłynie ma moje kilogramy i wymiary.
Reszta pączków (poza tymi na fotce jest jeszcze kilka) jest dla Ktosia i Gości. :)


Przy okazji dodatek, który będzie pojawiał się we wpisach co jakiś czas, póki nie ustanie to, o co proszę poniżej.

BARDZO PROSZĘ
nie linkować w komentarzach stron firmowych.
Takie komentarze będą uważane jako reklamy i nie będą publikowane.

czwartek, 23 lutego 2017, splocik
Tagi: smaczki

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: ABA, *.pl
2017/02/23 19:49:34
Splociku miałam zamiar w Tłusty Czwartek napiec faworków. Od dłuższego czasu za mną chodzą. jednak zrezygnowałam jak zobaczyłam wśród zakupów męża 4 dorodne pączki. Siostra męża przywiozła swoje pączki domowe. Gdzie ja to zmieszczę - zadałam sobie pytanie. Staram się z racji wieku i nie najlepszych wyników zdrowotnych uszczuplać spożywanie węglowodanów. Może w następnym roku uda mi się zjeść swoje faworki?
Serdecznie pozdrawiam.
-
2017/02/23 20:02:32
ABA - ja także miałam zamiar usmażyć faworki, ale w tym roku zrezygnowałam.
Nie musisz czekać do następnego roku, ale usmażyć je sobie np, w maju. Ja czasami smażę je w ciągu roku, gdy mam na nie ochotę.
Pozdrawiam ciepło.
-
2017/02/23 23:54:56
Ja myślę, że jeden no góra dwa pączki nie zaszkodzą ....u mnie była dziś rozpusta, zjadłyśmy z córką aż po trzy...ale się pocieszam, że jutro albo już dziś(jakoś koło północy chyba już) jest piątek, to będzie postna rybka albo same naleśniki ;)
Pozdrawiam serdecznie.
-
2017/02/24 08:05:07
Mięta - dokładnie tak :)
Jeden bądź dwa pączki nie zaszkodzą naszej wadze, ale już trzeci to rozpusta po prostu :)))))))
Pozdrawiam ciepło.
-
2017/02/24 11:16:55
Jeden pączek nie zaszkodzi, a tradycji musi stać się zadość.
-
2017/02/24 14:27:18
Dana - tak właśnie tłumaczyłam jednej upartej koleżance :))))))
Pozdrawiam ciepło.
-
2017/02/24 17:29:22
Upiekłam 42 paczki. Ze Ślubnym zjedlismy po 6 wczoraj i 6 zostawilismy na dzisiaj. Te reszte wykonczyła Progenitura.
W ogóle nie przejmuję się boczkami. Raz w roku szaleję, jak należy! :-))))) Tym bardziej, że wyszły, nie chwaląc się, przemniamuśne! Przez przypadek dopiero odkryłam później, dlaczego, mimo stosowania od lat tej samej receptury, która liczy prawie 100 lat!
-
2017/02/24 18:13:23
Fusilla - no właśnie, jak szaleć to szaleć... po coś w końcu jest ten Czwartek :)))))
Pozdrawiam ciepło.