Miło mi Was gościć przy kawie, herbacie i ciasteczku - najlepiej z robótką w rękach
Zakładki:
A. Mój równoległy blog - dzianina i makrama
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


CZĘSTO CZYTANE,
ale nie zawsze komentowane


10 lat Bloxa - życzenia

Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




ZABAWY BLOGOWE - SAL









INNE







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
piątek, 10 października 2014
Kartka na okoliczność

Coś się kończy i coś zaczyna.
Nie jest to najlepsze porównanie, ale tak mi się skojarzyło, bo dla mnie skończyło się życie ukochanej Suni, a dla mojej sąsiadki zaczęło się życie w nowej roli.

Dwa dni po pożegnaniu psinki (pisałam TUTAJ) zajęłam się wyszywaniem kartki na okoliczność ślubu.
To pozwoliło zająć myśli czymś innym, ale było szalenie trudne.
Jednak skończyłam kartkę na czas, przekazałam z życzeniami i wiem, że trafiłam z kolorystyką,  kartka bardzo się spodobała.
Dziś jest już po uroczystości, więc o kartce mogę napisać, tym bardziej, że wcześniej nawet nie miałam ochoty na włączanie komputera, nie mówiąc o pisaniu.

Do wykonania kartki ślubnej wykorzystałam motyw wyhaftowany krzyżykami, który znalazłam w sieci szukając grafiki par ślubnych.
Przerobiłam ten motyw na szablon do haftu matematycznego i wyszyłam.

Wyszywałam na ozdobnym kartoniku z połyskiem.
Zastosowałam ciemne nici z kolorowymi połyskami.
Napisy - imiona i część daty zatuszowałam.

haft matematyczny na kartkę śłubną

Kilka ujęć kartki

kartka okolicznościowa na ślub

A teraz po kolei.

kartka okolicznościowa na ślub

kartka okolicznościowa na ślub

kartka okolicznościowa na ślub

kartka okolicznościowa na ślub

kartka okolicznościowa na ślub

wtorek, 07 października 2014
Stanowczo za wcześnie zgasła

Brakuje mi słów... dlatego wpis jest z dwudniowym opóźnieniem...

...pst... iskierka zgasła...

Anna Przybylska (prawie 36 lat) - zgasła za wcześnie..., stanowczo za wcześnie...

Pogodna, ciepła, zawsze uśmiechnięta... pozostanie w mojej pamięci jako Marylka (Złotopolscy) i dr Karinka (Daleko od noszy)... mimo, że podobały mnie się także inne Jej role.

Dla Pani Anny - na pożegnanie - róża z mojego ogródka.

dla pani Anny na pożegnanie

wtorek, 30 września 2014
Trudne pożegnanie... najtrudniejsze, bo bez słów

Do napisania tej notki zabierałam się kilkanaście razy i zawsze łzy zalewały mi oczy - musiałam zrezygnować z pisania.
Nie miałam ochoty nawet włączać komputer i robiłam to tylko w celach koniecznych.
Przez minione dni nie mogłam zebrać się w sobie, by napisać choć słowo na ten temat... to takie trudne...
Nawet teraz piszę przez łzy..., bo trudno mi się z tym pogodzić...
Było to bardzo trudne pożegnanie... pożegnanie z najwierniejszym przyjacielem, a właściwie z przyjaciółką...

19.09.2014 roku pożegnaliśmy ukochaną sunię M., która była z nami 13 lat i była członkiem naszej rodziny...

nasza kochana sunia M

Ta sunia została adoptowana ze schroniska jako dwumiesięczny maluch 3 dni po swojej poprzedniczce, ale teraz zapadła decyzja, że ona nie będzie miała następczyni - nie zniosę kolejnego takiego pożegnania...
Były to wspaniałe lata... dla niej i dla nas...
Teraz biega ze swoją poprzedniczką na polance za tęczowym mostkiem.

piątek, 29 sierpnia 2014
Próba krzyżykowa

Ręce nadal w spoczynku, a mnie już nosi... i kusi, by spróbować robótkować.
Jednak nie byłam na tyle odważna, by sięgnąć po narzędzia, które każą kręcić rękoma, czyli druty, szydełko, czółenka..., ale spróbowałam postawić kilka krzyżyków...

Nie jest to pora świąteczna, ale zimą już w ogóle wyszywać nie będę - ze względu na oczy.
Postanowiłam więc zrobić próbę krzyżykową na wyszywance SAL-owej - będzie jak znalazł na Święta. :)))
Zatem nieformalnie rozpoczynam sezon świątecznych robótek.

Postawiłam kilkanaście może ciut więcej i odłożyłam robótkę na kilka dni,

wyszywanie SAL-owe

wyszywanie SAL-owe

po czym znów postawiłam kilkanaście krzyżyków i tak powtórzyłam kilka razy, aż dokończyłam krzyżykowanie z zabawy Świąteczny SAL 2013.

wyszywanie SAL-owe

Pozostało mi jeszcze zrobić jakieś zakończenie brzegów, ale to wykonam w późniejszym terminie - może jakiś pomysł wpadnie do głowy...

wtorek, 12 sierpnia 2014
Tuńczyk w roli głównej

Skoro ręce nadal odpoczywają od robótek, to może wtrącę od czasu do czasu coś na temat jedzonka. :)))

Dziś o sałatce z tuńczykiem.

sałatka z tuńczykiem

Na stronach i blogach kulinarnych jest po prostu zatrzęsienie przepisów na przeróżne sałatki z tuńczyka.

Przestudiowałam trochę tych przepisów i nie znalazłam takiego, który pasowałby do składników, jakie znalazłam tego dnia w mojej kuchni, więc... zrobiłam po swojemu.
Sałatki mają to do siebie, że można je dowolnie (no, prawie dowolnie) komponować z posiadanych aktualnie składników, a przepis jest wszak inspiracją do tworzenia.

Skomponowałam zatem skromną sałatkę z tuńczykiem w roli głównej oraz ze składników, jakimi aktualnie dysponowałam.
Przepis ten będę stosować jako bazę do tworzenia bardziej bogatszych sałatek np. z dodatkiem groszku konserwowego, bądź ugotowanych jajek, bądź ugotowanego ryżu, bądź ogórków kiszonych, bądź pora, bądź różnych innych dodatków.

Tym razem w zasięgu ręki znalazły się takie...

składniki:

- puszka tuńczyka w sosie własnym
- mała puszka kukurydzy
- mała cebula
- 1/3 papryki czerwonej
- 1/3 papryki zielonej
- ok. 10 dag sera żółtego
- 3 łyżki majonezu
- 1 łyżeczka musztardy
- pieprz i sól do smaku

Opis wykonania:

Tuńczyka odcedzić, kukurydzę odcedzić, cebulę pokroić w drobną kosteczkę, paprykę (bez pestek) pokroić w drobną kosteczkę, ser zetrzeć na grubych oczkach tarki.
Wszystkie składniki przełożyć do miski, dodać majonez, musztardę, soli oraz pieprzu do smaku i wszystko dokładnie wymieszać.
Porcję ozdobić natką pietruszki, podawać z pieczywem.

Smacznego!!!

niedziela, 27 lipca 2014
Szokująca niespodzianka

Kilka dni temu przeżyłam szok z powodu niespodzianki, ale zacznę od początku...

Na prośbę Koleżanki wykonałam kapturki na oparcia krzeseł - pisałam o tym TUTAJ.
Koleżanka potrzebowała je do dekoracji krzeseł dla nowożeńców - teraz przedstawiła właściwą dekorację TUTAJ.

W międzyczasie zapytała mnie, co chciałabym w zamian, więc powiedziałam o czymś, co spodobało mi się w Jej wykonaniu.
Chodziło mi o drobiazg, ale Koleżanka widocznie uznała, że to za mało i zrobiła coś więcej.

To "coś więcej", to właściwie "coś wielkiego"...

Gdy zobaczyłam doręczyciela z ogromnym pudłem, moje oczy zrobiły się wielkie, jak nigdy dotąd i pierwsze co zrobiłam, to sprawdziłam kto mi takie wielkie pudło przysłał.
Gdy już wiedziałam od kogo jest przesyłka, pokwitowałam odbiór, ale w głowie kotłowały się myśli, co też takiego wielkiego Koleżanka wcisnęła w to pudło...
Oczywiście natychmiast, z niecierpliwością, zabrałam się za rozpakowanie i... jakież ogromniaste było moje zaskoczenie, to tylko mój Ktoś może opisać, bo ja siebie nie widziałam.
Ponoć wyglądałam jak..., ale to się nie nadaje do opisania :))))))))))

Ale wracając do tematu, już rozwiewam zasłonkę tajemniczości...
Poprosiłam o wykonanie przezroczystej bombki z przestrzennym widoczkiem zimowym.
Bombka miała być (i będzie) ozdobą na zimowe Święta.

Koleżanka wykonała bombkę, która bardzo mnie się podoba, tylko miałam problem z wykonaniem fotki, ale w końcu coś z tego wyszło - chyba coś widać?
Oto bombka z zamkniętą zimą albo inaczej - zima zamknięta w bombce. :))

bombka

bombka

Natomiast to "coś wielkiego", to taka podręczna skrzynka "narzędziowa", a właściwie "robótkowa", bo są tu różne miejsca - szufladki mniejsze i większe, część otwarta i część zamknięta...
Zmieszczą się tu okulary, książka dla relaksu, gazetki lub wydruki ze schematami robótek, narzędzia i przybory robótkowe oraz robótki w toku.

Skrzynka widziana z góry

skrzynka robótkowa

Skrzynka widziana z boku

skrzynka robótkowa

Wszystkie schowki otwarte

skrzynka robótkowa

Wszystkie schowki widziane z góry

skrzynka robótkowa

Skrzynka ze schowkami z jednej strony...

skrzynka robótkowa

... i z drugiej strony

skrzynka robótkowa

Po kilku dniach nadal jestem w szoku i jestem zauroczona, tak pięknym i bardzo starannym  wykonaniem skrzynki o rozmiarach podstawy bagatela 43,5 X 21,5 cm. Wysokości skrzynki łącznie z uchwytem wynosi 32 cm.

Haniu - przez ten szok zabrakło mi słów, którymi mogłabym podziękować, więc napiszę po prostu - jest mi niezmiernie miło, że wykonałaś dla mnie (oprócz bombki) taki "wielki drobiazg" i bardzo, bardzo gorąco dziękuję Tobie za ogromną niespodzian. [buziaki]

czwartek, 17 lipca 2014
Pudełko na roczek... z niespodzianką

Jakiś czas temu (gdy jeszcze rączki były sprawne) wykonałam pudełko box, ale nie pisałam o nim, bo impreza urodzinowa z różnych powodów była przekładana, ale teraz już jest po, więc mogę je pokazać.

Koleżanka nabyła takiego porcelanowego aniołka dla swojej wnusi na pamiątkę Jej pierwszego roczku.
Aniołek ma w sukience dziurki w kształcie gwiazdek, a w środku jest światełko, co sprawia, że po włączeniu aniołek ślicznie świeci w ciemności.

aniołek

Pokazała mi tego aniołka i poprosiła o wykonanie pudełeczka, a ja nie podjęłam wyzwanie.
Wykorzystałam część obrazeczków wydrukowanych do wcześniej wykonanego pudełka.
Na wieczku schowana jest cyferka JEDEN.

pudełko box

Na bocznych ściankach umieściłam zwierzaczki - kotki i pieski, tak lubiane przez dzieci.

pudełko box

Tu wyraźnie widać jedynkę.

pudełko box

Po otwarciu pudełka ukazuje się aniołek i życzenia...

pudełko box

Po zabraniu aniołka pojawia ciąg dalszy życzeń...

pudełko box

Gdy karteczki znajdujące się w środku pudełka złączy się powstaje domek życzeń.
Aby życzenia spełniły się domku pilnują dwie dobre wróżki.

pudełko box

pudełko box

pudełko box

pudełko box

I jeszcze spojrzenia na zewnętrze ścianki pudełka.

pudełko box

Aniołek bardzo spodobał się, a pudełko sprawiło ogromną radość wszystkim oglądającym.

niedziela, 06 lipca 2014
Komentarz numer 10 000

Gdybym nie podzieliła blogu Splecione nitki i słowa - o tym TUTAJ i nie wyodrębniła blogu Moje, splocikowe oczka - lewe, prawe i... - o tym TUTAJ, to komentarze pisane byłyby w jednym blogu, a tak podzieliły się na dwa.

Długo zatem trwało, aż (sumując w obu blogach) pojawi się komentarz z numerem 10000.
Pewnie dlatego, że coraz mniej czasu poświęcamy na pisanie komentarzy (była o tym dyskusja), bo więcej czasu zajmuje zaglądanie do rosnącej ciągle liczby ciekawych, wspaniałych blogów.

Od jakiegoś czasu moje blogi służą bardziej jako źródło pomocy i inspiracji, a komentowanie pojawia się z rzadka, jednakże dziękuję serdecznie i gorąco za każde słowo komentarza.

Postanowiłam po cichu, nie zdradzając pomysłu, że 10-cio tysięczny komentarz zostanie w jakiś sposób wyróżniony i tak się stało...
Osoba, która napisała ten szczególny komentarz otrzymała ode mnie niespodziankę i była to w stu procentach niespodzianka, ponieważ namiary tej osoby są mi znane i nie musiałam pytać o namiary.

Osobą tą okazała się Urszula97, która w obu blogach napisała komentarze i tylko kolejność ich wpisania zdecydowała, w którym blogu pojawił się komentarz z numerem 10 000.
A pojawił się on w blogu Moje, splocikowe oczka - lewe, prawe i... - TUTAJ

Tym samym drugi komentarz napisany przez Urszulę97 w blogu Splecione nitki i słowa - TUTAJ, jest komentarzem 10 001 i rozpoczyna kolejne odliczanie. :)
Pewnie pomysł z niespodzianką za szczególny komentarz powróci za jakiś czas...

Urszulo - gratuluję Tobie trafienie w dziesiątkę, taką bardzo szczególną dziesiątkę.
Życzę Tobie i wszystkim takich celnych trafień w różnych sytuacjach życiowych. :)))

Miałam zamiar zrobić coś szczególnego, pod kątem osoby, dla której upominek miał być przeznaczony, ale ręce odmówiły posłuszeństwa i po prostu wykorzystałam drobiazgi, które wykonałam jakiś czas temu "do szuflady". :)
W niespodziance znalazły się: serwetka do ozdoby, serwetka - podkładka pod filiżankę z kawką na czas wykonywania robótki lub czytania książki, zakładka do zaznaczenia miejsca przerwania czytania i motylki, które wniosą trochę letniego nastroju.
Niestety nie zrobiłam fotki, ale Urszula o tym nie zapomniała i upominkowe drobiazgi pojawiły się w Jej blogu TUTAJ.

Zaskoczenie było totalne (już to wiem), a niespodzianka udała się, z czego bardzo się cieszę. :))))))))

poniedziałek, 30 czerwca 2014
Żegnaj... Kundziu57

Odeszła... 29.06.2014r.

Nasza Koleżanka blogowa i forumowa...
Kundzia57 - Lucynka...

Odeszła po długiej walce z chorobą...

świeca

Miała tyle planów robótkowych i życiowych...

Kundziu spoczywaj w pokoju...

*****

Kundzia, choć znana mi tylko wirtualnie, stała się bardzo bliską osobą, chyba nie tylko dla mnie.
Zawsze pogodna... mimo bólu, zawsze pomocna i zawsze zapracowana - taką Ją zapamiętam...

Trudno uwierzyć, że nie pokaże w swoim blogu (TUTAJ) nowych, ślicznych kartek, wyrobów z papierowej wikliny czy innych efektów swojej działalności robótkowej...


czwartek, 26 czerwca 2014
Okrągły komentarz

Nie tak dawno pojawił się komentarz nr 10 000, ale więcej o nim (kiedy, kto i w którym blogu) napiszę po niedzieli.

Dziękuję, że zaglądacie do mnie
i zostawiacie cenne komentarze. :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 84