To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.
Archiwum
Zakładki:
A. Moje blogi
A. Zbiory moich prac ze splocik blox
A0. PROSZĘ NIE LINKOWAĆ W KOMENTARZACH STRON FIRMOWYCH
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


MOJE ZABAWY

Hafty i przysłowia
- zapraszam


Swobodne haftowanie
- zapraszam


Moje dziesięciolecie
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


WYBRANE POSTY

10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE

























INNE




Liczniki na stonę


sobota, 29 stycznia 2011

Trzy dni temu wyjęłam ze skrzynki wielką kopertę i po adresie nadawcy już wiedziałam od kogo.
To mnie nie zaskoczyło, ponieważ adresatka uprzedziła mnie o przesyłce, jednak po rozpakowaniu koperty moje zaskoczenie było przeogromne.
W pierwszej chwili zaniemówiłam i przestałam oddychać, ale gdy pierwszy szok minął i złapałam głęboki oddech, zaczęłam oglądać ze wszystkich stron to, co leżało przede mną.

Przesyłka była od Janoli i zawierała dwie rzeczy, z których jedna to spóźniony prezent urodzinowy (stwierdzenie Janoli), druga zaś przeznaczona jest do nowego gniazdka.

A przede mną leżało to:

Madonna

Jak objaśniła Janola - Madonna wykonana została techniką makramy szydełkowej na bazie wzoru koronki klockowej.

I to:

naszyjnik

Jak wyjaśniła Janola - naszyjnik, to koronka wykonana techniką widełkową 

Nie mogłam uwierzyć, że te rzeczy są w moich rękach.
To co mogłam jedynie podziwiać u Janoli, teraz jest w moim posiadaniu.

W czasie podróży, naszyjnikowi przytrafiła się przykra przygoda.
Jeden bursztynowy koralik uległ pęknięciu i odpadł - strzałki na powyższej fotce.
Ponieważ mam luźnie, jeszcze nie zagospodarowane koraliki, więc szybko przyczepiłam w tym miejscu nowy koralik i naszyjnik jest już cały.

naprawiony naszyjnik

Janola - stokrotnie dziękuję :) Jesteś kochana!
Wykonałaś te rzeczy technikami, którymi ja nie zajmuję się i prawdopodobnie nie będę ich stosować w moich robótkach.
Sprawiłaś mi ogromną niespodziankę, choć uprzedziłaś o przesyłce.
Jeszcze raz dziękuję z całego serca :)

wtorek, 25 stycznia 2011

Kilka dni mnie nie było, ale pewnie nikt tego nie zauważył...
Tak chyba będzie do lata, że będę znikać i pojawiać się niepostrzeżenie :)))

Co słychać u delfinków?...

delfinki

Uff!!!
Muszę przyznać, że było to naprawdę bardzo męczące zajęcie.
Otrzymałam dwa wyraźne schematy minimalnie różniące się symbolami, ale zasadniczo różniące się numerami mulin w legendach.
Okazało się, że w obu schematach legendy były przygotowane dla dwóch różnych mulin (J&P Coats oraz Dimension).

Bardzo gorąco dziękuję za te schematy Muszelce z tego blogu i Lideczce102 z tego forum oraz miłym Koleżankom z tegoż forum za wszelką pomoc.
Otrzymałam także linki do przeliczników mulin - dziękuję :))

Moje poprzednie działanie (pisałam TUTAJ) musiałam zacząć niemal od początku, co potrwało z przerwami znów kilka dni.
Zaczęło się przeliczanie we wszystkie strony.
Przeliczyłam na Ariadnę obie legendy i porównałam, które kolory pokrywają się.
Kolory zgodne przyjęłam za pewnik, natomiast tam, gdzie kolory mijały się wykonałam porównanie barw i przyjęłam własne rozwiązanie.
Okazuje się, że mimo wprowadzenia dodatkowych odcieni w Ariadnie, jeszcze jest problem z przeliczeniem niektórych kolorów.

Jestem szalenie ciekawa, co wyjdzie mi z tych przeliczeń.
Być może w trakcie pracy będę zmieniać kolory na bardziej pasujące, ale to okaże się... za jakiś czas :))

Czas, w którym mnie tu nie było, był czasem zerowym dla hafcików.
Zatem to, co wcześniej wyszyłam, chwytając krótkie chwile i tak szarego światła dziennego, stanowi kroplę w morzu tego obrazka.

Zamierzałam pokratkować kanwę, ale jak widać na fotce, zrezygnowałam z tej czynności i zaznaczyłam tylko granice obrazka (ciemniejszy kolor) oraz jego osie.
Przyzwyczajenie wzięło górę - będę liczyć, liczyć... i postaram się nie zginąć w tej toni.

delfinki - odsłona 1

czwartek, 20 stycznia 2011

Serdecznie dziękuję Wszystkim
za oddane głosy na mój blog :)

Dzięki Waszym głosom zakończyłam zabawę w konkursie Blog Roku 2010
w kategorii "Moje zainteresowania i pasje",
na 111 pozycji wśród 768 innych bogów.
Chyba nie było tak źle, ale...
to było moje trzecie i ostatnie podejście do tego konkursu.

Jeszcze raz bardzo dziękuję :)))

niedziela, 16 stycznia 2011

Żeby nie zniechęcić się do delfinków, o których wkrótce kolejny wpis, miałam poszukać czegoś lekkiego dla odpoczynku od dużej (jak dla mnie) formy.

Przypomniało mi się, że przecież robię serię błękitną, więc zabrałam się za kolejny obrazeczek.
Z początku szło mi powoli, bo czasu miałam, jak na lekarstwo.

Jeszcze trzy dni temu obrazek wyglądał tak:

obrazek niebieski częściowo wyszyty

Jednak, gdy zrobiłam sobie dłuższy odpoczynek od tematu związanego z delfinkami, to wyszywanka dostała przyspieszenia, by dziś osiągnąć metę.

Obrazek wygląda tak:

skończony niebieski obrazek

Pozostały do wyszycia jeszcze dwa obrazki z tej serii.

czwartek, 13 stycznia 2011

Dawno, dawno temu 13-tgo, szczęśliwie uniknęłam wypadku, a było to w piątek.
Teraz często trzynastego spotykają mnie dobre rzeczy i nie ważne jest w jakim dniu wypadnie.

Dziś listonosz przyniósł mi dwie puchate koperty i obie zawierały coś, co mnie wzruszyło i sprawiło, że łezki zakręciły sie w oku - jak zawsze, gdy wzruszam się :)

Teraz mam problem, o której najpierw napisać, ale myślę, że kolejność alfabetyczna będzie dobra :)))

Zatem pierwsza koperta należy do Gagi1957.

Po rozpakowaniu, moim oczom ukazały się takie cudne opaski na chusteczki.
Wykonane pięknie, gęściutko, precyzyjnie i z bardzo cieniutkiej nitki.
Białe mają kwiatek z perełką w środku - jest ich 13 :)))
Drugie są w kolorze ecru - tych jest 6 i w miejscach wachlarzyków mają przyczepione perełki.

upominek od Gagi1957

Tu zbliżenie na pojedyncze opaski.

opaski na serwetki

W kopercie była jeszcze kartka z migawkami miasta, w którym mieszka Gaga.
Na odwrocie przeczytałam sympatyczne życzenia.
Oglądając obrazki, przypomniałam sobie, jak kilka lat temu spacerowałam uliczkami tego miasta :)

Gaga - nie wiem, jak mam Ci dziękować!
Wzruszenie odbiera mi mowę. Jesteś kochana!
Dziękuję z całego serca i posyłam duuużo buziaków :)

*******

Druga koperta przyleciała od Motylka73.


Z tej koperty wyjęłam piękną kartkę z motylkami i pakuneczek .
W pakuneczku znalazłam woreczek - saszetkę uszytą z materiału w maki.
z jednej strony są moje inicjały.
Była tam jeszcze plastikowa podstawka, kwadracik kanwy i dwa motywy z koliberkiem - do wyszycia (do wyboru). Jeszcze była kartka z kilkoma drobnymi schematami.  

zawartość koperty od Motylka73

Podłożyłam kolejno motywy z koliberkiem i porównałam jak może wyglądać podstawka - fotki poniżej.
Jednak wpadłam na inny pomysł i podstawka będzie wyglądać zupełnie inaczej :)))

koliberek 1

koliberek 2

Motylku - prześlicznie dziękuję i ślę mnóstwo buziaków. Jesteś kochana!
Wiedziałaś, że podoba mi się ten kształt podstawki.
Teraz będę miała dwie i obie będą mi przypominać o Tobie i o powójnych urodzinach (blogu i moich).


*******

Na koniec o urodzinowym ciachu.

Chyba staje się tradycją, że na urodziny robię sernik na zimno - przepis jest TUTAJ.

Za każdym razem zmieniają się kolory w poszczególnych warstwach i dodatki bakaliowo - owocowe oraz dekoracja :)

W tym roku dekoracją jest coś, co wiążę się z tematyką drugiej gałęzi mojego blogu.
To coś, to obraz splotu dzianiny, a dokładniej lewej strony dżerseju inaczej zwanego splotem prawolewym.

serniczek urodzinowy

Zdjęcie zrobiłam, gdy sernik był jeszcze w tortownicy i całe szczęście, bo pochłonięty został w mgnieniu oka i nie udało mi się zrobić innych fotek.

Jeszcze raz gorąco dziękuję Wszystkim
za życzenia przekazane różną drogą i na różne sposoby.
Jesteście kochani :))) 

*******

Z nieśmiałością przypominam o głosowaniu
- szczegóły we wcześniejszej notce.

wtorek, 11 stycznia 2011

Od dziś - 11.01.2011. od godz. 15.00
do dnia 20.01.2011. do godz. 12.00
trwa głosowanie w konkursie Blog Roku 2010.

Będzie mi bardzo miło, jeśli ktoś odda swój głos na mój blog, bo uważa, że zasługuje na ten głos.

Aby zagłosować,
należy wysłać SMS o treści
 H00576
na numer 7122.

Uwaga!
W numerze bloga znak 0, to cyfra zero.
Nie wstawiać spacji w SMS. 

proszę o Wasze głosy

Koszt SMS to tylko 1,23 zł brutto,
a dzięki niemu osoby niepełnosprawne
będą miały dofinansowane turnusy rehabilitacyjne.

Już dziś gorąco dziękuję za każdy głos,
w imieniu swoim i osób niepełnosprawnych.

*******

Bardzo dziękuję Wszystkim za życzenia urodzinowe zapisane w komentarzach pod poprzednim postem, a także te przysłane mailem :))

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Jest w roku taki jeden szczególny dzień... bardzo osobisty.

Dzień, który jest bardziej lubiany przez jednych, a mniej lubiany przez innych.
W tym dniu zmienia się nasza osobista liczba, która nie zawsze musi oznaczać o jeden rok większy ciężarek na plecach :)

To właśnie Dzień Urodzin,
który kolejny raz obchodzę razem z Wami :))

Mimo, że lat przybywa, to dzięki temu, że jestem tu z Wami, czuję się tak, jakby czas stanął w miejscu.
Mimo różnicy wieku między nami, ja jej nie odczuwam, wręcz przeciwnie - jeśli tylko nic mi nie dolega, to czuję się młodo, a przynajmniej tak mi w duszy gra :)))
Mimo dzielących nas odległości, ja mam wrażenie, że jesteście tuż obok...

W rodzince pozytywnie zakręconych są same sympatyczne osoby, a przynajmniej ja takie poznałam :)
Jest mi bardzo miło, że kolejny rok byliście ze mną i przy okazji odwiedzin zostawialiście przesympatyczne komentarze.
Było też sporo maili, przy czytaniu których wzruszałam się, bo były to listy bez prośby o pomoc w rozwiązaniu problemu, a zawierające jedynie ciepłe słowa na temat moich robótek i mojego pisana.
Dzięki Wam, Waszym komentarzom i mailom nadal mam ochotę robić coś nowego i dzielić się moją pasją.

Z całego serca dziękuję Wam
za wszystkie miłe słowa w komentarzach i mailach
oraz za to, że mnie odwiedzacie
i wspieracie w trudnych momentach.
Jesteście kochani :))

*******

Wszystkim Koziorożcom
(szczególnie urodzonym 10.01.)
życzę samych radosnych dni,
zadowolenia z każdej chwili życia,
spełnienia wszystkich marzeń,
a robótkującym nieustającej weny :))


Na kawkę i ciacho zapraszam po południu :)

*******

Jeśli ktoś zastanawia się nad prezentem, to będzie mi miło, gdy zagłosuje na mój blog w konkursie Blog Roku 2010 :))

Głosowanie zaczyna się jutro - 11. 01.2011. o godz. 15.00
i potrwa do 20.01.2011. do godz. 12.00.

Aby zagłosować, należy wysłać SMS, ale dopiero jutro przed rozpoczęciem głosowania podam szczegóły.

Z góry dziękuję Wszystkim za ten rodzaj prezentu :))

piątek, 07 stycznia 2011

Jak pisałam TUTAJ - pod choinką nie było wielu prezentów, ale był ten jeden, bardzo ważny choć symboliczny.

W małym opakowaniu z takim pięknym obrazkiem

mały pakuneczek pod choinką

był taki mały kluczyk...

coś wyjęte z pakuneczku

Kluczyk ten symbolizował duży prezent, który sobie zrobiliśmy.

Lat przybywa, nogi czasami odmawiają posłuszeństwa, dźwiganie zakupów bywa trudne...
Te i inne argumenty sprawiły, że postanowiliśmy przenieść się na niższe poziomy.
Zafundowaliśmy sobie lokum (ale to nie jest to z obrazka na opakowaniu) i to był powód, że w czasie, o którym pisałam TUTAJ, byłam taka zakręcona.
Po prostu trzeba było wykonać mnóstwo wycieczek w różne miejsca, aby sprawdzić, czy damy radę ogarnąć to wszystko, co wiąże się z kasą. 
Wyszło, że damy radę, więc rozpoczęły się konkretne działania i znów karuzela ruszyła na pełne obroty.
Dlatego też momentami byłam trochę nieobecna u siebie i u Was.
Mam nadzieję, że będzie mi to wybaczone :))

Ten symboliczny kluczyk miał być po niedzieli zastąpiony prawdziwym - w moje...  urodziny.
Stało się jednak inaczej i kluczyk będzie wręczony tydzień później i... dopiero się zacznie :))))
Myślę, że będzie to sama przyjemność - kolorystycznie jestem przygotowana :))))

Trzy drzewka bonsai skończyłam wyszywać jako ostatnie pod koniec minionego roku, z myślą o nowym miejscu, a delfinki chcę zacząć teraz i skończyć już tam... :))

środa, 05 stycznia 2011

Poprzednim wpisem zapoczątkowałam serię o delfinkach.
Dziś drugi odcinek :))

delfinki

Poprosiłam w tamtej notce i na hafciarskim forum o pomoc w wyszukaniu czytelnego schematu.
Na moją prośbę odpowiedziało kilka osób i dzięki nim mam schemat.
Dziękuję Wam dziewczyny - jesteście kochane!!!
Jednak w legendzie jednego ze schematów są nici nieznanej mi numeracji, a przy innym schemacie są proponowane nici J&P Coats.
Porównałam symbole legend otrzymanych schematów i okazało się, że są takie same, więc zaczęłam szukać możliwości zamiany muliny J&P na Ariadnę.
W obrazku jest ponad 40 kolorów, a nie stać mnie na DMC, więc jedyną alternatywą jest Ariadna.
Ponieważ nie znalazłam bezpośredniej zamiany J&P na Ariadnę, więc musiałam zrobić to okrężną drogą.
Trwało to prawie trzy dni, ale udało się na tyle, że większość kolorów mam zamienionych.
Pozostało 10 kolorów, których w żaden sposób nie byłam w stanie zamienić, ale mam ustaloną barwę (w przybliżeniu), więc będę dobierać na bieżąco albo łączyć nitki dwóch odcieni.
Jeszcze tylko muszę przygotować kanwę i do dzieła!
Po raz pierwszy w życiu pokratkuję kanwę, ale nie pisakiem lecz nitkami.
Już wiem, że nie będę zajmowała się wyłącznie tym obrazkiem, bo jest trudny.
Nie chciałabym zniechęcić się do niego, dlatego muszę poszukać czegoś lżejszego - dla odpoczynku.
Może będzie to jakiś obrazek związany z Wielkanocą, a może coś drobnego, wiosennego :)

*******

Pytanie???

Jak szybko, sprawnie i bezstresowo pokratkować kanwę nićmi?????

niedziela, 02 stycznia 2011

Między Świętami, a nastaniem Nowego Roku wyszyłam trzecie bonsai.
Na schematach donice miały kolor szary, brązowy i czerwony.
Ja zdecydowałam się na odcienie pomarańczy i czerwieni.

Pierwsze drzewko - pisałam o nim TUTAJ.

bonsai - 1

Drugie drzewko - o nim pisałam TUTAJ.

bonsai - 2

Trzecie drzewko - wykonane ostatnio.

bonsai - 3

Takie trio zawieszę pewnie w kolejności jak wyżej.
Jeszcze nie mam pomysłu na oprawę, ale wiem, że coś wymyślę :)))

Teraz poszukuję wyraźnego schematu do obrazka, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia (znalazłam go na którymś forum robótkowym) i wiem, że będzie to pierwsza praca, która zapoczątkuje robótki roku 2011 :)
Schemat, który posiadam jest mało czytelny, ale zacznę wyszywać już teraz, a w międzyczasie będę szukać czytelniejszego.
Oto obrazek, który zagnieździł mi się głęboko w sercu - czyż nie jest piękny?

obrazek z delfinkami

Fotka pochodzi z sieci, ale już nie pamiętam, z której strony.

Jeśli ktoś ma czytelny schemat powyższego obrazka, to bardzo, bardzo proszę o kontakt mailowy.
Będę bardzo zobowiązana :)