To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.
Archiwum
Zakładki:
A. Moje blogi
A. Zbiory moich prac ze splocik blox
A0. PROSZĘ NIE LINKOWAĆ W KOMENTARZACH STRON FIRMOWYCH
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę


środa, 26 listopada 2008

Ostatni tydzień był okropny, okropny i mało robótkowy.
Chcąc o nim jak najszybciej zapomnieć, krótkie lub dłuższe chwile przesiadywałam przy komputerku i odwiedzałam znajome blogi.
Sporo się u Was dzieje; tyle ciekawych nowości, tyle piękności, że oglądanie ich pozwoliło mi oderwać się od tego, co działo się u mnie.
Dobrze, że jesteście i, że w każdej chwili mogę Was odwiedzić i zapomnieć o troskach.
 
Tygodniowy zastój sprawił, że szydełko i wyszywanie odłożone zostało na bok, a jedynie trochę za druty chwytałam (TUTAJ małe podsumowanie).

Obrazek, który zaczęłam wyszywać (TUTAJ) jakieś dwa tygodnie temu, czeka na złotą nitkę, po którą wybiorę się dopiero jutro - wcześniej nie zauważyłam jej braku.

Oto druga odsłona obrazka:

obrazek - odsłona 2

wtorek, 18 listopada 2008

Kwadratowy tamborek spisuje się na medal.
Co prawda miałam przerwę (weekendową - z konieczności) w robótkowaniu, ale w dwa słoneczne dni trochę udało mi się wyszyć.

obrazek - odsłona 1

Schemat obrazka, o którym wspominałam, zaczerpnęłam z gazetki "Kram z robótkami" (12/2006 r.).
Proponowana mulina to: DMC i Anchor.
Ja zastosowałam Ariadnę, więc odpowiednie kolory dobrałam wyszukując w innych tabelkach, podających trzy zamienniki. Te kolory, których nie znalazłam dobrałam na zasadzie podobieństwa z wydrukiem.

piątek, 14 listopada 2008

Jedną z dwóch robótek szydełkowych, o których wspominałam TUTAJ, jest łączenie elementów serwetki. 
"Zapomniane" elementy czekały, czekały, czekały..., a pisałam o nich TUTAJ.
Bardzo rzadko wykonuję coś szydełkowego z elementów, dlatego tak trudno mi zabrać się za ich łączenie, gdy już jakieś zrobię.

Sympatyczne e-maile (za które ślicznie dziękuję) sprawiły,  że temat elementów powrócił.

W mailach proszono mnie o opisanie sposobu łączenia elementów serwetek.
Zamiast robić nowe elementy, pomyślałam, że to dobra okazja by stworzyć coś z tych drobiazgów, które czekały na wenę.

Do utworzenia serwetki wybrałam 8 z 20 małych elementów i ten jeden większy, a łączenie przebiega tak:

1. W małym elemencie wykonuję ostatnie okrążenie  

ostatnie okrężenie w małym elemencie serwetki 

2. Przyłączam do elementu środkowego.

Uwaga.
Łączenie wykonać można zależnie od potrzeby oczkiem ścisłym, półsłupkiem, słupkiem jedno bądź wielokrotnie nawijanym itd.
Można zahaczać łączenie w konkretnym oczku i wtedy jest ono "sztywne" lub (w przypadku łączenia z łańcuszkiem) przeciągnąć pętlę pod łańcuszkiem - wówczas łączenie (nazwijmy "swobodne") przesuwa się, co daje lepszy efekt przy naciąganiu serwetki.


W tym konkretnym przypadku do połączenie zastosowałam słupki i półsłupki.

Najpierw wykonałam kilka oczek łańcuszka, następnie wkłułam szydełko w środkowy słupek wachlarzyka elementu środkowego serwetki,

przyłącznie małego elementu do środkowego

wykonałam słupek

połączenie dwóch elementów serwetki

i ponownie kilka oczek łańcuszka, by wrócić do małego elementu.
Powtórzyłam czynność łączenie w jeszcze jednym punkcie

połączenie elementów serwetki w dwóch miejscach

3. W przypadku przyłączania kolejnego elementu, łączenie ze środkiem jest takie jak opisane wyżej.
Łączenie małych elementów ze sobą wykonałam według napisanej w uwadze metody "swobodnej", przy czym w dwóch miejscach zastosowałam półsłupek, a w trzecim - bliżej elementu środkowego - słupek.

kilka połączonych elementów serwetki

Pierwsze okrążenie już wykonane i zastanawiam się, czy pozostawić serwetkę na tym etapie, czy dołączyć drugie okrążenie.
Jaką podejmę decyzję, okaże się po niedzieli, ponieważ w weekend czekają mnie inne ważne sprawy.

Uwaga!
Gdy skorzystasz z powyższej instrukcji, bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog (link do notki), jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.

 

środa, 12 listopada 2008

Jakiś czas temu, pokazałam mężowi kwadratowy tamborek, jakiego używa Małgosia i jakie zostały przeznaczone na nagrody za konkursową choinkę.
Parę dni temu mąż położył przede mną na stoliku dwie rameczki.
Szkoda, że nie postawił też lustra, abym mogła zobaczyć swoją minę - byłam totalnie zaskoczona i uradowana.
Mąż był dumny, że zrobił mi taką niespodziankę.

Nie miałam jednak okazji użyć mojego nowego "sprzętu" do wyszywania, ponieważ zajmowałam się w większości robótkami na drutach, a jeśli chodzi o wyszywanie, to królowały drobiazgi formatów mniejszych niż mniejsza ramka.
Teraz postanowiłam wykonać obrazek, który czeka na swoją kolej już ze dwa lata, ale tak to już jest, że wszystko ma swój czas i miejsce.
Dzień zapowiada się słoneczny (wyszywam tylko przy świetle dziennym), więc założyłam kanwę i w wolnej chwili postawię pierwsze xxxx.

kwadratowe tamborki

tamborki kwadratowe

Tamborki są proste w wykonaniu - to są słowa męża.
Potrzebna jest rurka, którą przycina się na odpowiednie długości i kilka sztuk kolanek.
Więcej pracy wymagają nakładki zaciskowe, których cięte brzegi należy przeszlifować, by były gładkie.

Ponieważ został jeszcze spory odcinek rurki, mąż obiecał przyciąć jeszcze jeden komplet boków - dłuższych, dzięki czemu będzie możliwa kombinacja wielkości ramek prostokątnych.

EDYTUJĘ na liczne prośby, by dopisać:
Rurki są plastikowe, półcalowe, ale średnica rurek na nakładki- zaciski jest minimalnie większa.
Długości rurek dopasowuje się według uznania.
Takie rurki i kolanka można kupić w sklepach z materiałami budowlanymi. 

Temu, kto wymyślił kwadratowy tamborek
należą się słowa uznania i podziękowania.

piątek, 07 listopada 2008

Jesień i zima sprzyjają gotowaniu potraw o walorach rozgrzewających.
Mam w moich zasobach wycinane z różnych gazet i zebrane w segregatorze przepisy potraw, które przy pierwszym czytaniu wydały się być smaczne.
Właśnie wśród tych przepisów znalazłam jedną z wielu, wersję gulaszu węgierskiego, ale po przeczytaniu stwierdziłam, że kiedyś dorzuciłam przepis do zasobów pewnie ze względu na ogólny zarys.
Modyfikując ten bazowy przepis uzyskałam to, co bardzo mi posmakowało.
Nie tylko mi zresztą.
Ważne - zamiast wieprzowego mięsa gulaszowego (wołowego nie ma w mojej kuchni), zastosowałam schab, który najczęściej kojarzony jest z kotletami.
Zapisałam nową - moją - wersję gulaszu, wydrukowałam i wpięłam do segregatora
Teraz dodaję przepis do moich Smaczków - być może komuś posmakuje.

Ostry gulasz ze schabu

Składniki:
2 duże cebule,
2 ząbki czosnku,
2-3 łyżki oleju,
1/2 kg schabu,
1 mały koncentrat pomidorowy,
1 żółta papryka,
2 listki laurowe,
1/2 l rosołu warzywnego (instant),
1 łyżeczka kminku,
sól,
pieprz,
1 łyżeczka chili,
1 szkl. czerwonego, wytrawnego wina,
natka pietruszki do dekoracji.

Wykonanie:
Cebulę i czosnek obrać.
Cebulę pokroić w półkrążki, czosnek posiekać.
Paprykę opłukać, przekroić na pół i usunąć gniazdo nasienne.
Pokroić paprykę w cienkie paski.
Mięso umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem i pokroić w niedużą kostkę.
W brytfance rozgrzać olej i na średnim ogniu obsmażyć mięso mieszając, by nie przywarło.
Po kilku minutach dodać cebulę i połowę czosnku, zrumienić cały czas mieszając.
Dodać koncentrat, chili, paprykę i listki laurowe, przyprawić solą oraz pieprzem.
Wlać rosół i czerwone wino, przykryć i gotować na małym ogniu przez 1 i 1/2 godz.
20 minut przed końcem gotowania dodać kminek, pozostałą część czosnku i ponownie przyprawić solą pieprzem i chili - do uzyskania pikantności.
Jeśli zachodzi potrzeba, można lekko zagęścić.
Ja zagęściłam mąką (1 łyżka mąki rozmieszana w 1/3 szkl. zimnej wody).
Można podawać gulasz z ryżem, kaszą lub ziemniakami.
Dodatki według uznania.
Polecam (mi najlepiej smakuje) z ryżem ugotowanym na sypko i ogórkiem konserwowym.

Smacznego!!!

 

poniedziałek, 03 listopada 2008

Formularz czytelnika

Do zabawy na temat czytania książek zaprosiła mnie Renula30.

1. O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?

Właściwie nie mam takiej typowej pory dnia. Czytam, gdy mam na to czas i ochotę, a że częściej mam ochotę na robótki, to rachunek jest prosty.

2. Gdzie czytasz?

W domu, na kanapie lub w fotelu.


3. Jeśli czytasz na leżąco, to najchętniej na plecach czy na brzuchu?


Rzadko leżę podczas czytania, wolę siedzieć z nogami na pufie.
Jeśli już leżę, to najczęściej na brzuchu.


4. Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?

Nie mam ulubionego rodzaju.
Był czas, gdy czytałam powieści historyczne, innym razem były pozycje mitologiczne, był okres na powieści obyczajowe, czasem biografie.
Teraz, jeśli książka mnie zainteresuje, to po prostu ją czytam.

5. Jaką książkę ostatnio kupiłaś?


Kupiłam "Współczesną kuchnię domową" oraz "Wielką Księgę Fraszek".

6. Co czytałaś ostatnio i co czytasz aktualnie?


Lubię czasami wracać do przeczytanych dawniej książek, więc ostatnio czytałam książkę pt. "Najcenniejszy  klejnot" (George Bidwell).
Obecnie czytam "Powroty nad rozlewiskiem" (Małgorzata Kalicińska).
Pobyt autorki w mojej miejscowości przypomniał mi, że jakiś czas temu kupiłam tę książkę, a z braku czasu na poczytanie odłożyłam ją na półkę. Potem wpadło mi w ręce coś innego i o niej po prostu zapomniałam.

7. Używasz zakładek czy zaginasz rogi?

Tylko i wyłącznie zakładki. Kiedyś miałam zakładki wykonane z kliszy fotograficznej z zasuszonymi kwiatami np. koniczyny.
Bardzo mnie drażni, gdy ktoś zagina rogi, robi jakieś podkreślenia itp.


8. Co sądzisz o książkach do słuchania?

Są bardzo dobre dla osób mających problemy ze wzrokiem. Jeśli jest dobry lektor, to słucha się z dużą przyjemnością - miałam okazję kiedyś posłuchać.


9. Co sądzisz o e-bookach?

Nie dla mnie.


Miałam trudny wybór, kogo zaprosić do zabawy, więc zrobiłam losy, a mąż wylosował.
Zatem do dalszej zabawy zapraszam Ewcię i Maknetę