To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.
Archiwum
Zakładki:
A. Moje blogi
A. Zbiory moich prac ze splocik blox
A0. PROSZĘ NIE LINKOWAĆ W KOMENTARZACH STRON FIRMOWYCH
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
niedziela, 31 lipca 2016

Co jest efektem nr 2 przerywnika ogrodnika?

Przedstawiam TUTAJ :)

sobota, 23 lipca 2016

Skończyłam wyszywać ósmego koliberka wcześniej niż planowałam, ponieważ odłożyłam na trochę wyszywanie czterech pór roku, które miały być prezentem.
Na prezent przeznaczyłam inne cztery pory roku, które wyszyłam 2 albo trzy lata temu i przeleżały w szufladzie oczekując na oprawę.

Matematycznie, o ilości wyszytych koliberków, da się zapisać tak:

8/12 = 4/6 = 2/3

Zaś logicznie można opisać tak:

wyszyłam 8 ptaszków z 12 koliberków do wyszycia
albo
wyszyłam 4 pary ptaszków z 6 par koliberków do wyszycia
albo
wyszyłam 2 rzędy ptaszków z 3 rzędów koliberków do wyszycia.

Ten matematyczno-logiczny wstęp, to podsumowanie tego co wykonałam dotychczas w temacie koliberków.

Dziś zacznę od fotki ogólnej nawiązującej do powyższego opisu matematyczno-logicznego.

haftowane koliberki

A tak prezentuje się mój ósmy koliberek:

jeszcze bez dzióbka, oczka i kwiatków...

haftowany koliberek

i w pełnej krasie...

haftowany koliberek

oraz ze swoim odbiciem.

haftowane koliberki

Poprzednie wisy o koliberkach:
1. TUTAJ - początek - pierwszy i drugi ptaszek
2. TUTAJ - trzeci ptaszek
3. TUTAJ - trzeci i czwarty ptaszek
4. TUTAJ - piąty ptaszek
5. TUTAJ - piąty i szósty ptaszek
6. TUTAJ - siódmy ptaszek

czwartek, 14 lipca 2016

Książka, kawałek kanwy, mulinka w odpowiednich kolorach i do tego nożyczki z breloczkiem trzymającym igłę, to moje obowiązkowe dodatki do każdego wyjścia na działkę.
Czy skorzystam z tych dodatków, czy nie, to zależy co wpadnie mi w oko do zrobienia w ogródku i czy uporam się z tym szybko, czy zajmie mi to więcej czasu.
Dlatego (swego czasu podjęłam taką decyzję) do wyszywania zawsze biorę coś małego, co zmieści się w małym pudełeczku i co mogę swobodnie trzymać w ręku, siedząc w cieniu parasola lub drzewa.

Pierwszy mały hafcik. to były niezapominajki, które powstały na taśmie kanwowej.
Teraz taśma została odpowiednio zszyta i powstała zakładka.

haftowana zakładka

haftowana zakładka

Dobiega końca wyszywanie drugiej zakładki, więc niebawem i ona tu się pojawi. :)))

wtorek, 12 lipca 2016

Jak pisałam ostatnio, ogródek, to moje ulubione miejsce nie tylko ze względu na otoczenie roślin i ptaszków, ale także odpoczynku z książką lub z robótką w ręku.
Oczywiście najważniejsza przy tym jest pogoda - ciepło (nie za gorąco), bez większego wiatru i co najważniejsze, bez widoku na burze.

Mam zawsze dyżurny, mały zestaw do wyszywania, ale ze względu na postawiony sobie termin wyszycia kolejnych koliberków, postanowiłam wziąć na działkę ten zestaw w postaci ramki z kanwą i wyszywanymi ptaszkami i 3 mulinki z kolorów przeznaczonych na kwiatki.

W jednej z przerw usiłowałam trochę wyszywać, ale doszłam do wniosku, że w warunkach działkowych haftowanie na takiej dużej ramce nie jest wygodne, więc zaniechałam pracy nad obrazkiem.
Od tamtego czasu koliberki wyszywam wyłącznie w domu, a że w domu jest mnie trochę mniej, to prace nad koliberkami nieco zwolniły tempa.
Niemniej staram się choć w przybliżeniu dotrzymać wyznaczonych sobie terminów.

Niestety, w moim ogródku i okolicy, oprócz sikorek, mazurków, piegży, dzwońców, zięb, drozdów,  szpaków, gołąbków i może jeszcze kilku innych, nie ma koliberków... nawet tych haftowanych.

Dzisiaj pora na siódmego ptaszka.
Wyszyty jest jako siódmy z kolei mimo, że przydzielony do miesiąca sierpnia, ale jest on z oryginalnego schematu, zaś lipcowy będzie wyszyty, jako jego odbicie.

haftowany koliberek

haftowany koliberek

haftowany koliberek

haftowane koliberki

Poprzednie wpisy o koliberkach:
1. TUTAJ - początek - pierwszy i drugi ptaszek
2. TUTAJ - trzeci ptaszek
3. TUTAJ - trzeci i czwarty ptaszek
4. TUTAJ - piąty ptaszek
5. TUTAJ - piąty i szósty ptaszek

piątek, 08 lipca 2016

Jakoś nie po drodze było mi do komputera w ostatnim czasie mimo, że w czerwcu sporo się działo.
Pogoda sprzyjała pracom ogrodowym, więc więcej czasu poświęcałam na zmagania z wszędobylskimi chwastami i odpoczynek na działce.
W chwilach odpoczynku od zielska, w ręce wpadał hafcik albo książka, ale o hafcikach napiszę osobno.

Czasami pogapiłam się na ptaszki kręcące się w okolicy i znoszące smakołyki swoim pociechom.
Bywa, że przeleci taki większy owad spieszący z pomocą do pobliskiego szpitala.

Zatem dzisiaj wspomnę te kwiatki, które już przekwitły, niektóre ptaszki, które już wykarmiły młode z pierwszego lęgu oraz jednego dużego owada latającego, by ratować życie.

Czerwone, piękne i trudne do rozmnożenia

kwiaty z mojego ogródka

kwiaty z mojego ogródka

kwiaty z mojego ogródka

Różowe na smółkowatej łodyżce

kwiaty z mojego ogródka

Też różowe (blado różowe), ale w słońcu wyszły jak białe

kwiaty z mojego ogródka

Różowe i fioletowe

kwiaty z mojego ogródka

Fioletowe trzypłatowe

kwiaty z mojego ogródka

Fioletowe o jasnym odcieniu, wyglądają jak fioletowe stokrotki

kwiaty z mojego ogródka

Fioletowe, a właściwie niebieskie

kwiaty z mojego ogródka

Niebieskie i białe

kwiaty z mojego ogródka

Jasnoniebieskie, jasnobłękitne, prawie białe

kwiaty z mojego ogródka

Żółte z kremowym

kwiaty z mojego ogródka

kwiaty z mojego ogródka

Żółte

kwiaty z mojego ogródka

kwiaty z mojego ogródka

Sikorka, która karmiła swoje młode i krzyczała na Ktosia - dlaczego? - pisałam TUTAJ

działkowe ptaszki sikorka

działkowe ptaszki sikorka

działkowe ptaszki sikorka

Drozd też przynosił jedzonko swoim dzieciaczkom

działkowe ptaszki drozd

działkowe ptaszki drozd

A ta wielka ważka często spieszy z pomocą potrzebującym

podniebna ważka helikopter