To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.
Archiwum
Zakładki:
A. Moje blogi
A. Zbiory moich prac ze splocik blox
A0. PROSZĘ NIE LINKOWAĆ W KOMENTARZACH STRON FIRMOWYCH
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
sobota, 27 września 2008

Tuż przed rocznicą blogowania (o niej TUTAJ) jest inna, bardzo ważna data.
Jest nią rocznica ślubowania i właśnie z tej okazji pojawił się w domu szczególny prezent - laptopek.
Wiadomo od kogo dla kogo.

Tu przeglądanie zdjęć z ogródka na nowym sprzęcie

laptopek

Jak dziecko, zajęłam się nową zabawką tak intensywnie, że dopadł mnie ból oczu.
Nie to jednak było powodem dotkliwego bólu, lecz początek budującego się jęczmienia.
Jak żniwa, to żniwa - u mnie bardzo osobiście.
Oko spuchło okrutnie i myślałam, że bez doktora się nie obejdzie.
Jednak babcine sposoby sprawiły, że oko powoli zaczęło wracać do normy, ale patrzenie nadal mam utrudnione.

Wpadłam na chwilkę, aby napisać parę słów i znikam.

Wieści z pola konkursowego.
Haftowanie konkursowej choinki postępuje bardzo powolutku, ponieważ po postawieniu kilku krzyżyków muszę odkładać robótkę.
Łzawienie i jeszcze lekki ból oka nie pozwalają ani na robótkowanie, ani na odwiedzanie innych blogów.
Może uda mi się na czas wyhaftować choineczkę, bo to jeszcze prawie trzy tygodnie.
Odwiedziny na blogach nadrobię, gdy oczka będą w pełni sprawne.
Jestem ogromnie ciekawa, co też wymyślą inne osoby, biorące udział w konkursie Małgosi.

środa, 24 września 2008

Gdy zmęczyłam oczy, to co teraz?
Muszę, muszę dać odpocząć oczom od monitora.
Ostatnio miałam sporo "robótek" komputerowych i troooochę przesadziłam.
Generalnie przesadzać lubię, ale w ogródku.
Natomiast, gdy oczka już NIE TE, to trzeba częściej odpoczywać, bo przecież muszą mi jeszcze posłużyć do robótek drutowo-szydełkowo-igiełkowych.

Odnośnie robótek igiełkowych, to... wpisałam się na listę konkursowiczek u Małgosi i mam nadzieję, że zdążę wykonać haft.

Uważam, że ogłoszony przez Małgosię konkurs jest fantastyczny i postanowiłam wziąć w nim udział nie dla nagrody, ale właśnie dla wspaniałej zabawy w gronie cudownych ludzi, których łączy pasja robótkowa.
Małgosiu - dziękuję za wspaniały pomysł.

Będę starała się nie przemęczać już oczu i powoli dodawać iksiki do skutku.
Mam pewien pomysł i mam nadzieję, że uda mi się go zrealizować na czas, a jaki będzie efekt (?) - sama jestem ciekawa.
Oto schemat, z którego korzystam:

schemat konkursowej choinki

W związku z przemęczeniem wzroku (jestem trochę na siebie zła o to), podjęłam decyzję.
Ponieważ nie mam w planach najbliższych dni żadnej większej pracy z komputerem, będę zasiadać do niego tylko na jedną godzinę 3 razy dziennie, czyli rano, w południe i wieczorem.
Myślę, że takie drastyczne (jak dla mnie) ograniczenie pozwoli oczom odetchnąć, a robótkom też wyjdzie na dobre.
Będą to długie przerwy i krótka praca z monitorem - myślę, że podjęłam dobrą decyzję.

niedziela, 21 września 2008

Witam wszystkie osoby, które wzięły udział w zabawie "Ile na liczniku?" oraz wszystkich odwiedzających mnie na obu blogach.

Krótkie podsumowanie:
Wpłynęło sporo maili od osób blogujących, ale także od osób jedynie zaglądających do mnie i od czasu do czasu komentujących.
Propozycje stanu licznika mieściły się w przedziale liczb od 100.000 do 1.000.255.
W momencie odsłonięcia licznika wszystkie osoby mogły porównać swoje typowania z rzeczywistością, czyli liczbą 630184.
Niektóre osoby już nie przysłały fotki ani zrzutu, ponieważ uznały, że różnica była zbyt duża.

Uwaga, uwaga!

Ogłaszam, że...

najbliżej prawdy była...  
"MOTYLEK"  - blog jest tutaj

Gratuluję!!!

Gratuluję trafności typowania !!!

Już wiadomo, do kogo powędruje niespodzianka, a ja napiszę o niej parę słów dopiero wówczas, gdy dotrze ona do adresata.

***

Nawiasem mówiąc - "rozbawiły" się na blogi.
Jest to fantastyczna sprawa, więc gdy wpadnę na pomysł nowej zabawy, na pewno dowiecie się o tym pierwsze/pierwsi.

***

UWAGA!

Motylek zaproponowała liczbę licznika 654321 i była najbliżej celu.
Niedługo taka liczba faktycznie pojawi się na liczniku.

Kiedy??? 
Kto zgadnie???

 

poniedziałek, 15 września 2008

Właśnie minął trzeci rok mojego blogowania.

Gorąco dziękuję wszystkim odwiedzającym,
komentującym i mailującym.


Bardzo lubię i cenię kontakty (z Wami) blogowo - komentarzowe i mailowe.
Mam nadzieję, że będziecie nadal do mnie zaglądać - ZAPRASZAM.
Obiecuję, że jeszcze jakiś czas tu popiszę.
Zeszłoroczne refleksje (TUTAJ) są jak najbardziej aktualne.

Na pamiątkę trzeciego roczku blogowania wyszyłam serwetkę,
jak widać, bardzo prostym ściegiem. Z braku czasu obszyłam ją zakupioną koronką.

wyszywana serwetka

Teraz drugi etap konkursu ogłoszonego TUTAJ.

niedziela, 14 września 2008

Cały miniony tydzień pogoda była wspaniała - najlepsza na różne prace ogrodowe.
Więcej czasu poświęcałam na takie właśnie prace, zaś robótki stanęły w miejscu, a nawet cofnęły się.
Zaczęłam robić na drutach większą pracę i to ona cofnęła się o kilka dłuuugich rządków.

Praca w ogródku - to przygotowania do okresu jesienno - zimowego.
To, co przekwitnięte i suche, zostało poucinane.
To, co trzeba było posadzić o tej porze roku, czyli kwiatki cebulowe - posadzone.
Niektóre rośliny zostały przesadzone.
Część drzewek owocowych i krzewów ozdobnych ma "przystrzyżone czuprynki".
Jako ostatni, "podstrzyżony" został jałowiec, w którym gniazdował (kolejny już raz) śliczny ptaszek - dzwoniec.

Po zeszłorocznym cięciu, "czuprynka" jałowca nieco urosła.

jałowiec przed cięciem

Po głównym cięciu jeszcze mała kosmetyka i gotowe

przycinanie jałowca

Uformowany na kształt maczugi przezimuje, by z wiosną (z przyrostów) utworzyć nową "fryzurkę".

jałowiec po cięciu

Myślę, że wiosną dzwoniec powróci i znów uwije tutaj gniazdko.

Musieliśmy zlikwidować jedną budkę lęgową, ponieważ nie zamieszkały w niej (w tym roku) ptaszki, lecz osy.
Budka ta umieszczona była w nasłonecznionym miejscu, więc owadom było tam sucho, i ciepło.
Oczywiście likwidacja domku nastąpiła teraz (po dłuższej obserwacji), gdy owady wyprowadziły się - stwierdziliśmy to po braku ruchu w okolicy budki.
Natomiast po zdjęciu przedniej ścianki budki, nie było tam widać żadnej oski.
Dolna część budki była grubo usłana przez ptaszki, natomiast u góry, do daszku przyklejona była kulka należąca do bzyczących lokatorek.
Nie mam fotki z widokiem, jaki zobaczyliśmy po otwarciu budki, ponieważ w aparacie wysiadły akumulatorki, a o komórce nie pomyślałam.
Przypuszczam, że w przyszłym roku również ptaszki nie chciałyby z tej budki korzystać, bo wchodząc do niej miałyby nad łebkami kulkę osiego gniazdka.
Pozostały jeszcze dwie budki, w których w tym roku mieszkały sikorki i mazurki.
Nawet toczyły spór o to, kto i gdzie ma zamieszkać - pisałam o tym TUTAJ.


poniedziałek, 08 września 2008

Początek serwetki przypada na czas kolejki, o czym pisałam TUTAJ.
Oczywiście serwetka wykonywana była bez jakiegokolwiek opisu.
Gdy ją zaczynałam, założeniem było uformować kształt kwadratu, ale później wpadł mi do głowy inny pomysł.
Pamiętam, jak bardzo spodobała mi się serweta, w której kształt czworokąta zmienił się na ośmiokąt.
Była to serweta zrobiona na drutach (pisałam o niej TUTAJ).
Chciałam powtórzyć to w technice szydełkowej i w mniejszym rozmiarze.

Po załatwieniu tamtej sprawy i powrocie do domu, serwetka została na chwilkę odłożona, bo pomysł jeszcze nie był dość jasny. W ruch poszły druty, ale o nich piszę wyłącznie na drugim blogu: Moje oczka.

Jednak leżąca w zasięgu oka robótka nie dawała mi spokoju.
Zabrałam się więc za nią i zrobiłam dwa okrążenia.
Rozłożyłam ją i długo przyglądałam się, jak robić dalej. 
To przyglądanie się przyniosło taki skutek, że wykonane dwa okrążenia sprułam i zaczęłam robić inaczej.

Przez ostatnie trzy okrążenia nie mogłam przebrnąć, ale nie z powodu trudności, tylko dlatego, że gapa jestem.
Co zrobiłam jedno lub prawie dwa okrążenia, to zauważyłam brak pikotki przy którejś krateczce.
Tylko mój wrodzony upór sprawił, że nie rzuciłam robótki w kąt.
Nawet gdybym ją schowała gdzieś głęboko do szafy, pewnie po jakimś czasie wróciłabym do niej, ale ostateczny efekt na pewno byłby inny niż ten na fotce.

serwetka

piątek, 05 września 2008

15 września o godzinie 11.24 miną trzy lata mojego blogowania.

Dwa miesiące po założeniu blogu (ponoć taka forma jest prawidłowa) włączyłam licznik, ale cały czas pracuje on w ukryciu.
W dniu rocznicy, dokładnie o godzinie 9.00 odsłonię licznik i będzie on widoczny do godz. 9.00 dnia następnego. 

W związku z tą rocznicą, ogłaszam małą zabawę pt.

"Ile na liczniku?"

Zabawa jest dwuetapowa.

Pierwszy etap:
Do dnia 14.09.2008r
., należy wysłać (na adres e-mail podany w zakładkach) proponowany stan licznika, jaki będzie w czasie jego odsłonięcia, czyli w dniu 15.09.2008r.

Drugi etap:
Po odsłonięciu przeze mnie licznika, należy przysłać (najpóźniej do 17.09.2008r.) maila ze zrzutem ekranu lub fotką ekranu z widokiem licznika.

Podsumowanie:
Niespodziankę otrzyma osoba, której proponowany w pierwszym etapie stan licznika będzie najbliższy widokowi na zrzucie ekranu z dnia odsłonięcia tegoż licznika.
Ogłoszenie nastąpi do 20.09.2008r.

Niespodzianka:
Będzie :) 

Zapraszam do zabawy :)

Nie pokazuję tego czegoś, bo to już nie będzie niespodzianka.
A może powinnam uchylić rąbka?