To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.
Archiwum
Zakładki:
A. Moje blogi
A. Zbiory moich prac ze splocik blox
A0. PROSZĘ NIE LINKOWAĆ W KOMENTARZACH STRON FIRMOWYCH
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
czwartek, 30 września 2010

Ciągle mi ucieka między palcami :)))
Może ktoś trochę go ma na zbyciu? :)))
Chętnie przygarnę :)

Ciągle coś robię, ale nie zawsze mogę to pokazać.
Ot! Choćby teraz - pełną parą działa mała manufakturka, by dokończyć i przygotować do wysyłki poczęstunki urodzinowej uczty.
Robią się (jeszcze!) niespodzianki i wiele innych drobiazgów.

Rozpoczętej serii niebieskich obrazeczków niewiele przybyło.
To co, zdążyłam zrobić między poczęstunkami, to kilkanaście albo ciut więcej krzyżyków.

Dziś wygląda to tak:

rozpoczęty drugi niebieski obrazek

Pewnie tak wyjdzie, że następną odsłonę obrazka pokażę po jego ukończeniu.

A teraz zmykam do manufakturki :)

poniedziałek, 27 września 2010

Z całego serca dziękuję Wszystkim za gratulacje, życzenia i za udział w mojej blogo-urodzinowej uczcie - tym, którzy zapisali się do ucztowych zabaw, jak też tym, którzy tylko zajrzeli i niemo uśmiechnęli się.
To prawda 5 lat to kawał czasu, a wydaje się jakby to wczoraj pojawił się pierwszy wpis.
Dziękuję, że przez te lata byliście za mną i byliście także dla mnie :)

Co prawda, niektóre osoby przysiadły się do innych stolików (notek), ale na tych stolikach też znalazł się poczęstunek.
Pisałam, że w przypadku małej liczby gości, skromny poczęstunek otrzymają wszystkie osoby, które zasiądą do biesiadnego stołu i tak się stanie.
Dlatego proszę, by z listy "Uczta" wszystkie osoby, z którymi nie wymieniłam adresów, podały mi swoje namiary do dnia 3.10.2010. poprzez skrzyneczkę mailową. 
Po tym terminie będę uważała, że dana osoba rezygnuje z poczęstunku.

Aby poczęstunek stał się niespodzianką nie będę uprzedzać o terminie wysyłania przesyłek, choć postaram się wysłać w możliwie krótkim terminie (zaległe też), ale Wy nie zaglądajcie co chwilkę do skrzynek pocztowych.

Wybrane osoby, oprócz skromnego poczęstunku, otrzymają coś jeszcze :))

A teraz to, co najważniejsze i na co czekacie :)

Wybrane osoby.

Wybranie jednej osoby spośród gości.

Kolejność na liście odpowiada kolejności pojawiania się komentarzy w notce głównej, zaś na czterech ostatnich miejscach zapisane są osoby, które przysiadły przy innych stolikach. 

lista gości

Spośród 22 osób ucztujących przy kilku stolikach, mój wybór padł na numer 15, któremu przypisany jest Blogagnieszki.

***
Moja niespodzianka przypada też dla jednej z osób, które poświęciły trochę czasu, wybrały jeden z moich wytworów i umotywowały swój wybór.
Miło czytać takie motywacje - bardzo dziękuję :)))

Z motywacją nieco spóźniła się Dendrobium, ale zdążyła na ostatni moment :)

lista osób  

Wybór padł na numer 8, któremu przypisana została Pkela_1.
Czyż to nie jest szczęściara?
W tej samej przesyłce otrzyma zaległą niespodziankę :)

***
A teraz podwójny wybór, bo wybrana osoba otrzyma ode mnie niespodziankę, ale z drugiej strony sama wykona niespodziankę dla mnie, jako Jubilatki Pięciolatki :)

***
Zapomniałam napisać, więc edytuję dodatkowo, by wybrana osoba wiedziała, że sama decyduje o terminie przekazania niespodzianki Jubilatce :)
***

lista chcących wykonać niespodziankę dla jubilatki  

Spośród 11 osób chętnych do udziału w szatańskim pomyśle, by przygotować niespodziankę dla Splocika, wybór padł na numer 10, któremu przypisana została Sowikoj.

Gorąco dziękuję wszystkim za chęć zrobienia niespodzianki Splocikowi z okazji 5 rocznicy blogowania - jesteście fantastyczne/fantastyczni!!! :)

Już zaczynam czekać na niespodziankę od Sowikoj, a sama spieszę przygotować niespodzianki dla Was.

Jeszcze raz dziękuję Wszystkim za udział w uczcie i zabawach.
Obiecuję częściej (chyba już będę mogła) pojawiać się u siebie i u Was.

poniedziałek, 20 września 2010

Pierwszy z kilku niebieskich obrazeczków już skończony.

skończony haft w odcieniach niebieskich

Te kontury i kreseczki mogą dać się we znaki, ale bez nich każdy obrazek jest jak niedokończona myśl.
One dodają obrazkowi ostrości i ożywiają go, są jak ta przysłowiowa kropka nad "i", więc z pokorą trzeba przebrnąć przez trudne chwile przy wyszywaniu kreseczek.

Obrazek wyszyłam na długim pasku kanwy, na którym wyszyję pozostałe zaplanowane niebieskości.
Zatem będę miała dużo czasu na podjęcie decyzji, czy zostawić te obrazki jako jedność - taki długi pas z kilkoma obrazkami, czy podzielić je na małe cząstki i oprawić w oddzielne rameczki, ale to przyszłość.

*****
Teraźniejszość jest taka, że zostały 4 dni, nie licząc dnia dzisiejszego, by wziąć udział w uczcie oraz w jednej lub dwóch zabawach, do których zapraszam.
Szczegóły i zapisy -
TUTAJ :)

środa, 15 września 2010
wtorek, 14 września 2010

Dni robią się szarobure i zaczyna brakować błękitnego nieba - nie licząc pojedynczych dni jakie ostatnio przytrafiły się.
Wróciłam więc do wyszywania w odcieniach błękitu.
Wyszycie tych obrazeczków planowałam jeszcze w zeszłym roku.
Nawet zaczęłam wyszywać, ale tak się jakoś poplątało, że plany przesunęły się na teraz.

Na fotce jest to, co czekało ponad rok na kontynuację.

początek obrazka z serii

Będzie to seria obrazków, którą nazwę "Odcień błękitu".

Obrazek długo czekał, ale doczekał się i teraz jestem na etapie wyszywania odcieniem najjaśniejszym.
Trudno wyszywa się takim jaśniutkim błękitem prawie białym, bo w szarobury dzień zlewa się on z bielą kanwy.
Muszę przyjąć inną zasadę - odcień najjaśniejszy wyszywać przy (w miarę) dobrym świetle dziennym, a nie w porze zmierzchu.
O zmierzchu i wieczorem mogę zająć się jedynie robótkami na drutach - wszelkie wyszywanie i szycie (nawet maszynowe) odpada.

prawie skończony obrazek z serii

Gdy skończę wyszywać bladym odcieniem błękitu (pewnie jutro), to zostaną do wykonania kontury.

Mam sporo robótek do skończenia, jak choćby ostatnio wyszytą lawendę z serii wiktoriańskiej.
Nie mogę znaleźć spokojnej chwili, by tymi robótkami zająć się.
Jednak wszystko jest na dobrej drodze, by tych spokojnych chwil było więcej, ale póki co, muszę wszystko, co wymaga wykończenia ustawić w szeregu, a gdy te chwile nastaną, konsekwentnie realizować plan.

Jak widać po niebieskim obrazku, zaczynam od robótek czekających najdłużej na swój ciąg dalszy, bądź na zakończenie.
Oby tylko to, co już mam jako tako poukładane w moim harmonogramie rzeczy do zrobienia i załatwienia, nie zostało "potasowane" przez jakieś nieoczekiwane wydarzenie.

Ostatnio robiłam kilka rzeczy dla Maluszka.
Właśnie skończony śpiworek (piszę o nim TUTAJ) jest już w drodze i mam nadzieję, że niespodzianka spodoba się i będzie dobrze służyć w chłodniejsze dni.

Zanim pojawi się kolejna notka, zapraszam na ucztę i do zabawy
- szczegóły i zapisy 
TUTAJ :)

piątek, 10 września 2010

Czy naprawdę już 5 lat piszę o moim zakręconym hobby???
Liczę, liczę i tak mi wychodzi, że to prawda.

Krótko po rozpoczęciu przygody blogowej, z pierwszego blogu (splocik.blox) wydzieliłam tematykę dotyczącą dziania, jako odrębny blog (oczka.blox) i od tej pory odwiedzacie mnie w obu blogach.

Nie przypuszczałam, nie śniło mi się, że będę obchodzić pięciolecie blogowania :))))
Muszę przyznać, że wciągnęło mnie... i to, co wydawało się być na chwilę - nadal trwa :)))
Chciałoby się powiedzieć - chwilo trwaj...
Jednak czas pokaże, jak będzie z tą chwilą :))

W minionym roku byłam mniej aktywna, miałam kilka dłuższych przerw w robótkowaniu i blogowaniu - z różnych powodów.
Miałam też chwile zwątpienia, ale jestem tu nadal - dzięki Wam :)))

Jedno jest pewne - nie wytrwałabym tu tak długo, gdyby nie Wy i Wasze komentarze i maile - ciepłe, sympatyczne, budujące i motywujące.

Za to wszystko DZIĘKUJĘ WAM Z CAŁEGO SERCA.

Za to, że przez kolejny rok byliście tu ze mną, jeszcze raz bardzo, bardzo Wam dziękuję i zapraszam do dalszych odwiedzin.

****

A teraz serdecznie zapraszam na ucztę,
k
tórą organizuję dla Was!!!

Zanim przejdę do sedna, spiszę kilka myśli krążących pod moją obciążoną ostatnio czaszeczką.
Otóż wydaje się, że świat stanął na głowie i zamiast być obdarowywanym - to jubilat obdarowuje gości :))))
Zawsze było tak, że to osoba świętująca jubileusz, bądź imieniny otrzymywała upominek, ale w świecie blogowym jest odwrotnie.

Urządzając ucztę jubilat/solenizant powinien poczęstować słodkościami wszystkich uczestników, a nie tylko wybrane/wylosowane osoby.
Owszem, takie poczęstowanie wszystkich jest możliwe, jeśli przy stole zasiądzie kilka osób, ale bywa, że gości jest 30, 40... i co wtedy?

Ja jednak nie liczę na tak dużo gości, ponieważ zdaję sobie sprawę, że w ostatnim czasie moje blogi stały się mniej atrakcyjne i rzadziej odwiedzane, a ja sama nie brałam udziału w zabawach.

Jednak mimo totalnego (ostatnio) braku czasu, postaram się przygotować ucztę, w której być może poczęstowani zostaną wszyscy goście.
Na wszelki wypadek, gdyby goście dopisali w nadmiarze, przygotowałam zabawę z losowaniem.

Pisząc to, co powyżej, wpadłam na szatański pomysł, ale to Wy zdecydujecie na ile on jest szatański :)))

Może by tak przywrócić właściwą kolejność i aby to goście zadeklarowali chęć zrobienia niespodzianki dla jubilatki :)
Jubilatka wylosuje osobę chętną do wykonania niespodzianki i tym sposobem zabawa będzie miała podobny (choć odwrotny) charakter, a jubilatka pamiątkę z okazji rocznicy blogowania :)

Co Wy na to???

Jeśli ktoś nie ma ochoty na powyższy pomysł, to zapraszam do zaplanowanej zabawy i do udziału w słodkiej uczcie.

Zabawa polega na tym, że:

 - z wykonanych i opisanych przeze mnie (w ciągu pięciu lat- w obu blogach) robótek, należy wybrać jedną, którą uważa za najładniejszą, najciekawszą, najbardziej niezwykłą i pięknie umotywować swój wybór. Przegląd robótek ułatwią spisy treści obu blogów (oprócz ostatniego roku).

Jeśli ktoś nie ma ochoty na żadną z powyższych zabaw, to zapraszam na słodką ucztę, którą już przygotowuję :)

*****

Bez względu na to, czy ktoś zechce wziąć udział w szatańskim pomyśle, czy w zwykłym ucztowaniu, winien jest:
1
- zgłosić swój akces pod tym wpisem, poprzez komentarz ze wskazaniem jednego lub obu rodzajów ucztowania - abym mogła przygotować wizytówki na biesiadne stoły :),

2 - podać link do swego blogu; osoby nie blogujące, proszę o pozostawienie namiarów na skrzynkę mailową,
3 - będzie mi miło, jeśli w swoich blogach (w notce albo w zakładkach) wspomnicie o moim przyjęciu urodzinowym - do pobrania bannerek.

Zapraszam

*****

Losowania będą trzy:
- jedną osobę wylosuję spośród zdecydowanych na szatański pomysł,

- jedną osobę wylosuję spośród tych, którzy umotywują wybraną robótkę,
- jedną osobę wylosuję spośród wszystkich komentujących.

Tak czy inaczej ja przygotuję trzy główne niespodzianki, ponieważ wylosowana osoba, która zdecyduje się na szatański pomysł także otrzyma ode mnie niespodziankę :)))

Właściwie, blogowe urodziny i główna uczta przypadają 15.09.2010, ale piszę o tym już dziś, by wydłużyć nieco czas zabawy.
Zabawa potrwa do 24.09.2010, po czym, w weekendowe dni odbędą się losowania i ogłoszenie wyników.

Zapraszam do zabawy i na ucztę :)))

*****

Wyszedł mi ogromnie długi wpis, ale mam nadzieję, że wszyscy dobrnęli do końca :)))

Jeszcze małe przeprosiny i obietnica.
Przepraszam osoby, którym obiecałam niespodziankę.
Mam przygotowane do wysłania, ale w tej sytuacji wstrzymałam się do zakończenia urodzinowej uczty.
Może bowiem zdarzyć się tak, że weźmiecie udział w uczcie oraz w zabawach i możecie zostać wylosowane. Gdyby tak się stało, to obie niespodzianki znajdą się w jednej przesyłce.
Gdybyście jednak nie brały udziału z zabawach, bądź nie zostałybyście wylosowane, to niespodzianki wyślę zaraz po zakończeniu urodzinowej zabawy.
Jeszcze raz przepraszam - to nie było zamierzone opóźnienie.
Obiecuję, że postaram się częściej bywać u Was i u siebie - mam nadzieję, że  będzie to już możliwe. 

A teraz - życzę przyjemnej zabawy i szczęścia w losowaniu :)))

wtorek, 07 września 2010

Metryczka została podarowana razem z komplecikiem, o którym pisałam TUTAJ, ale jakoś tak wyszło, że napisałam o lawendowym hafcie zamiast pokazać gotową metryczkę.
Spieszę więc, poprawić własne niedopatrzenie.

Długo zastanawiałam się, jaki nadać końcową formę i tak już odmiennej metryczki.
Ostatecznie pomyślałam, że dla chłopczyka najlepsza jest forma proporczyka :)))
Niezły rym, co? :)))

I tak oto metryczka - proporczyk trafiła do nowego członka rodziny.
Wszędzie "dopisane" zostały najważniejsze dane, a na urwanej kartce, z góry w dół układają się literki imienia tego małego Ktosia - na fotce imię jest ukryte.
Sznureczki (górny i dolny) wykonane zostały z bawełny makramowymi węzłami spiralnymi.

metryczka - proporczyk

I zbliżenie na zasadniczą część metryczki.

zbliżenie podstawowej części metryczki

Jak już wspominałam w jednej z poprzednich notek, postaram się pisać częściej, ale jeśli nie będzie mnie w tym blogu, to szukajcie mnie w drugim - jest na pierwszej pozycji w zakładkach.

czwartek, 02 września 2010

W mojej kuchni ostatnio królują borówki.
Na ironię i wbrew wielu sąsiadom działkowym, u nas borówki szaleją i mnożą się.
Jestem zaskoczona, ponieważ u innych jest ich mało i już skończył się zbiór, a w naszym ogródku ciągle są.

Borówka amerykańska dojrzewa partiami i tak też jest zbierana.
W zeszłym roku zrobiłam kilkanaście słoiczków dżemu.
W tym roku poszły i nadal idą do bieżącego spożycia.

Już siedem takich porcji = 0,8 kg (jak na fotce) zebrałam i na trzech krzakach nadal jest co zbierać, więc jeszcze będą pierożki albo placek albo jedno i drugie :)))

borówki - jednorazowy zbiór

Zaczęłam zastanawiać się do czego wykorzystałam owoce i z tej analizy wyszło mi, że zrobiłam: 
- 3 razy (TAKI) placek z kruszonką - kruszonka już wychodzi idealnie, więc placek piekę z chęcią, tym bardziej, że bardzo smakuje - każdemu :)))
- 2 razy pierogi - według TAKIEJ receptury,
- 2 razy zupę "jagodziankę", a właściwie "borówczankę",
- 1 raz serniczek piegowaty - na bazie TEGO przepisu.

sernik z borówkami

Częstujcie się pieguskiem, bo jutro już go nie będzie:)))
Smacznego!!!

Muszelka oraz Makneta,  zaprosiły mnie do zabawy blogowej - "10 rzeczy, które lubisz".
Bardzo dziękuję Wam za zaproszenie.

Mam jednak pewne wątpliwości, czy to jest zabawa, czy to jest nagroda, ponieważ w tytule jest zabawa, ale w zasadach jest mowa o nagrodzie.
Zasady przypominają mi wyróżnienia, ale nie ma tu znaczka tylko "w nagrodę" należy wymienić 10 rzeczy.
I dlaczego należy zaprosić aż 10 blogerów - nie wystarczy 1-3???

Od formy wyróżnień odstąpiłam (TUTAJ) ze względu na ogromną traumę, która targała moim sercem przy każdorazowym wybieraniu z wybranych.

Może ktoś, kto puszcza taką (NOWĄ) zabawę w ruch, niech dobrze przemyśli to, co zapisuje w zasadach.

Oto zasady:
1. Napisz, kto przyznał Ci nagrodę.
2. Wymień 10 rzeczy, które lubisz.
3. Przyznaj tę nagrodę 10 innym blogerom i poinformuj ich komentarzem.

Ja napisałabym zasady w taki sposób, by to była jednoznacznie zabawa:
1. Napisz, kto zaprosił Cię do zabawy.

2. Wymień łącznie 10 rzeczy/czynności, które lubisz.
3. Zaproś do zabawy 1-3 blogerów informując ich komentarzem.

Do zabawy przystępuję - punkt pierwszy już wykonałam.

Punkt drugi - 10 ulubionych...

1. Ogromnie lubię robótki ręczne - różne techniki,
2. Lubię najbardziej dwie pory roku - wiosnę i jesień (złotą),
3. Bardzo lubię kawę - jestem kawoszem, ale czasami lubię wypić dobrą herbatę,
4. Bardzo lubię mój ogródek i to, co w nim rośnie [oprócz chwastów :)) ].
5. Lubię (bardzo, bardzo) fotografować moje ogrodowe kwiatki i to, co w bliskiej przyrodzie piszczy (mam intymną scenkę motyli, ale nie umieszczę jej w blogu, bo jest zbyt intymna).
6. Lubię jeździć samochodem, ale tam, gdzie nie ma tłoku. Tłok jest męczący.
7. Bardzo lubię długie spacery z Mężem i z naszą sunią.
8. Lubię (ostatnio mam mało czasu) oglądać prace wykonane przez Was - blogujących.
9. Lubię stare polskie komedie.
10 Lubię muzykę z lat 70-tych i 80-tych.

Teraz trzeci punkt.
Ponieważ każdy zapraszał do zabawy 10 osób, przez co w krótkim czasie prawie wszyscy już się pobawili, więc ja zaproszę dwie osoby wylosowane spośród komentujących poprzednią notkę.

Są to:
Agnisz-n
Blogagnieszki 

*****

Z okazji rozpoczętego roku szkolnego, życzę wszystkim Nauczycielom przyjemnej pracy, zadowolenia z uczniów oraz odpowiedniego wynagrodzenia :)
Uczniom zaś, życzę by nauka była przyjemnością przez całe 10 miesięcy :)