To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.
Archiwum
Zakładki:
A. Moje blogi
A. Zbiory moich prac ze splocik blox
A0. PROSZĘ NIE LINKOWAĆ W KOMENTARZACH STRON FIRMOWYCH
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę


sobota, 12 listopada 2005

Dwa trochę inne, ale także różowe aniołki.
Zrobiłam również białe tymi samymi wzorkami - nieco mniejsze.

              

Teraz wykonuję niebieskie ze srebrnym wykończeniem.

środa, 09 listopada 2005

Kiedyś szukałam przepisu na dobry sernik, taki co to się zawsze udaje.
Przepis ten dostałam od faceta, który namiętnie wypieka ciasta - nie jest cukiernikiem, a i z piekarstwem nie ma nic do czynienia. Jego żona mówi, że czasami „dopuszcza” ją do piekarnika.
Sernik jest przepyszny i nie wiem czy się nie udaje - mi zawsze wychodzi, że palce lizać. W przepisie podane są owoce, które można stosować zamiennie. Mi osobiście najmniej smakował sernik z ananasami a najbardziej z brzoskwiniami, dlatego je podkreśliłam. Ananasy stosuję do sernika na zimno (podam go niebawem) - w nim smakują lepiej .
Polecam ten wypiek wszystkim moim znajomym - rodzina i goście zawsze są zachwyceni.

SERNIK

Składniki na ciasto:
½  kostki masła,
¾  szklanki cukru,
2 jajka,
½ szklanki mąki ziemniaczanej,
½ szklanki mąki tortowej,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
1 ½ łyżki oleju,
1 ½ łyżki wódki (jak jest) lub octu,
owoce (brzoskwinie, morele lub ananasy)

Wykonanie ciasta:
Masło utrzeć z cukrem, dodać całe jajka i ucierać, dodać mąkę ziemniaczaną i tortową, olej, proszek i wódkę, wymieszać, ciasto wyłożyć na blachę, na ciasto położyć owoce.

Składniki na ser:
1 kg sera półtłustego,
2 budynie śmietankowe lub waniliowe (bez cukru),
1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia,
6 jajek, rodzynki,
1 masło roślinne (250g),
1 szklanka cukru.

Wykonanie:
Ser przekręcić przez maszynkę lub przecisnąć przez praskę.
Masło utrzeć z cukrem, dodawać po 1 żółtku i ucierać, dodać ser, wsypać budynie, proszek i rodzynki. Na koniec dodać ubitą pianę z 6 białek. Wymieszać i wylać na surowe ciasto.
Piec w temp. 180oC ok. 1 godz.

Smacznego!!!

sobota, 05 listopada 2005

Pamiętam - w moim rodzinnym domu tradycją było sobotnie wypiekanie ciast różnego rodzaju. Jak wszystkie dzieci, baaardzo lubiłam wtedy pomagać – szczególnie przy „próbowaniu” czy ciasta (mowa o surowym cieście) a szczególnie czy kremy są dobre.
Ja już tej tradycji nie kontynuuję, bo nie zmieściłabym się w drzwi, ale od czasu do czasu coś tam upiekę. Wśród zachowanych i wykorzystywanych przepisów, jest taki na wykonanie biszkoptu, z którego w efekcie powstaje smaczny torcik.


BISZKOPT


Składniki:
5 jaj
15 dag cukru
1 cukier waniliowy
8 dag mąki tortowej lub krupczatki
8 dag mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia


Wykonanie:
Jaja ubijamy z cukrem (na parze) do sztywności i białości, zdejmujemy z gazu i ubijamy dalej do oziębienia. Dodajemy  stopniowo resztę składników i delikatnie, ale dokładnie je mieszamy. Przekładamy ciasto do tortownicy wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą (drobniutką).

Pieczemy w temp. 180oC przez ok. 40 minut.

Upieczony biszkopt, po wystygnięciu, kroję na dwa placki nitką, bo wtedy są bardzo równiutkiej grubości. Przekładam masą na jaką mam akurat ochotę; czasem jest to masa słodka a czasem kwaskowa.

 

Smacznego!!!

piątek, 04 listopada 2005

Uporałam się z krzyżykową "wyszywanką" na ścianę do kuchni siostrzenicy i już zrobiłam pierwszego aniołka.
Wykonałam go bez schematu, wzorując się jedynie na fotkach umieszczonych gdzieś na stronach internetowych. Myślę, że wyszedł mi się nie najgorzej - jest różowy - mi się podoba.
Zabieram się za kolejne aniołki. Będzie kilka różowych, kilka białych i kilka żółtych .


 

czwartek, 03 listopada 2005

Przepis na gofry od mojej koleżanki.


GOFRY

 

Składniki:

250 g masła
175 g cukru
1 l mleka
2 małe cukry waniliowe
6 jaj
½ kg mąki
szczypta soli
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 kieliszek rumu lub sok z cytryny

Wykonanie:
Żółtka oddzielić od białek. Masło stopić i lekko schłodzić. Wymieszać wszystkie składniki. Białka ubić i dodać na koniec. Po dodaniu białek ciasto lekko wymieszać łyżką. Ciasto nie może być zbyt rzadkie ( bardzo ważne). Powinno być trochę gęściejsze niż na naleśniki.


Smacznego!!!

niedziela, 30 października 2005

Moją pasją jest dziewiarstwo – ręczne (od lat dziecięcych)  – pierwszy sweterek dla lalki zrobiłam mając 8 lat. Zajmowałam się także dziewiarstwem maszynowym, które interesowało mnie trochę mniej (w późniejszych latach mojego życia).
Będę tu pisać na temat dzianiny – w szczególności i czasem o robótkach szydełkowych z włóczki – tak pokrewnie.
Wydano wiele książek i czasopism traktujących o dzianinach, udzielających wskazówek – jak wykonywać różne wyroby dziane – sweterki, czapki, szaliki, rękawiczki, skarpetki itp. itd. Ja jednak postanowiłam podzielić się moimi zainteresowaniami związanymi z tą dziedziną. Jeśli ktoś zechce skorzystać z moich wiadomości i umiejętności – będzie mi niezmiernie miło.

czwartek, 27 października 2005

Chyba przez tydzień "chodziła" za mną pizza, taka domowej roboty. Dziś była uczta - pychotka.
Do wykonania ciasta mojej ulubionej pizzy, stosuję sodę oczyszczoną zamiast drożdży - ciasto jest pulchne i wspaniałe. Składniki nadzienia modyfikuję w zależności od tego, co mam "pod ręką" i na jakie smaki mam akurat ochotę, czasem skrapiam sosem chilli - dla ostrości.

Pizza ulubiona

Składniki na 6 porcji:

ciasto:
2 szklanki mąki
1/2 szklanki mleka
1/3 szklanki oleju
1 łyżeczka sody oczyszczonej
sól
1 łyżeczka octu

nadzienie:
50 dag twardego żółtego sera
2 cebule czerwone
20 dag przecieru pomidorowego
15 dag różnych wędlin ( w tym boczek wędzony)
20 dag pieczarek
1 mała puszka kukurydzy
1 średnia papryka
oliwa z oliwek
sól i pieprz do smaku

Mleko i olej ubijamy mikserem lub widelcem, dodajemy mąkę, sól i sodę oczyszczoną, rozpuszczoną w niewielkiej ilości octu.

Dużą, okrągłą tortownicę smarujemy oliwą i wykładamy na nią ciasto (można wykorzystać płaską kwadratową blachę). Smarujemy ciasto oliwą, a następnie warstwami wykładamy kolejno poszczególne składniki nadzienia: jedną czwartą startego żółtego sera, cebulę pokrojoną w cienkie krążki, rozsmarowujemy połowę przecieru pomidorowego, układamy drobno pokrojone paseczki wędlin, następną porcję sera, paseczki papryki, rozsypujemy kukurydzę, posypujemy solą i pieprzem (do smaku), pokrojone w plasterki pieczarki, znowu przecier pomidorowy i resztę sera.

Na wierzchu, dla dekoracji, możemy położyć plastry pomidorów i posypać drobno posiekaną zieleniną. Wstawiamy do gorącego piekarnika i zapiekamy pizzę, aż ser się roztopi i zarumieni.

Smacznego!!!

poniedziałek, 24 października 2005

Wczoraj, po odwiedzeniu grobów moich bliskich, po zadumie nad grobami i przemyśleniach na temat życia, sięgnęłam do Wielkiej Księgi Mądrości. Postudiowałam aforyzmy o życiu i śmierci. Nad kilkoma z nich zatrzymałam się na dłużej - dlaczego? Dlatego, że …

1.      „Największa satysfakcja w życiu to świadomość, że się nikogo nie skrzywdziło.”
antyfanes

2.      „Sekret szczęśliwego życia polega nie na tym, że robi się to, co się chce, ale to, co ma się do zrobienia.”
james barrie

3.      „Sztuka życia to cieszyć się małym szczęściem.”
phil bosmans

4.      „Życie to ciągłe pożądanie – im mniej pragnień, tym mniej życia.”
feliks chwalibóg

5.      „Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.”
albert einstein

6.      „Życie nie jest aż tak krótkie, by nie było w nim czasu na uprzejmość.”
ralph waldo emerson

7.      „Życie to coś, co upływa, kiedy ty jesteś zajęty snuciem planów na przyszłość.”
john lennon

8.      „Życie jest jak lustro: jeśli pokażesz mu niezadowoloną minę, odpowie tym samym, kiedy się uśmiechniesz, pozdrowi cię serdecznie.”
laurence peter

Za tydzień odwiedziny innych grobów, w innej stronie Polski i pewnie też będę snuła podobne rozważania.

piątek, 21 października 2005

Dlaczego na tym filmie tyle cięć reklamowych?!!! 
Film wymagał skupienia, zadumy ..., a tu - ni z gruszki ni z pietruszki jakaś tam reklama i natychmiastowe przejście do filmu - jakby cd. reklamy. Denerwowało to mnie okropnie.
Jak pojawi się film na DVD - kupię i obejrzę spokojnie.

Oczywiście nie uogólniam, ale to dotyczy znacznej części, jeśli nie większości młodych ludzi.
Dlaczego dzieci (i młodzież) nie chcą czytać książek?! - szczególnie lektur. Lekturę trzeba przeczytać obowiązkowo, a dzieci (i młodzież) nie znoszą obowiązków. Dzieci (i młodzież) nie znoszą nakazów i postępują wbrew zakazom.
Może by tak zamiast "lektury obowiązkowej" zastosować "lekturę zakazaną"?! To chyba złota myśl? Nauczyciele j. polskiego powinni spróbować takiej metody - może zadziała.

Jak to bardzo trafnie ujął autor cytatu:

"Czytanie i obowiązek to dwa niezbyt zgodne pojęcia. Najpiękniejsza książka, gdy musi być przeczytana, staje się wrogiem." 

Antoni Słonimski