To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.
Archiwum
Zakładki:
A. Moje blogi
A. Zbiory moich prac ze splocik blox
A0. PROSZĘ NIE LINKOWAĆ W KOMENTARZACH STRON FIRMOWYCH
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Delfinki haftowane

piątek, 08 czerwca 2012

Miałam napisać długą notkę na temat powstawania delfinków, ale napisałam już wystarczająco dużo i dziś ograniczę się tylko do odnotowania oprawionego obrazka.
Oprawiony był już wcześniej, ale chciałam trudną pracę zapisać w szczególnym dniu.

Taki dzień właśnie nadszedł...  EURO 2012 - mecz otwarcia!
Polska - Grecja

Oprawione delfinki 
Passepartout wykonałam z kartonu w kolorze zbliżonym do koloru ściany, co dało ciekawy efekt :)

 oprawione delfinki

czwartek, 08 marca 2012

Dziś odnotowuję zakończenie stawiania kresek czyli wyszywanie konturów.

Nie było ich wiele, ale też nie było dużo słonecznych dni, by te kreseczki wyszywać i tak mi zeszło.

Nie ma tego złego... - w międzyczasie wyszyłam pory roku (TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ)

Wracając do delfinków - na fotkach prawie nie widać różnicy

przed konturowaniem

delfinki przed konturowaniem - odsłona 20

i po konturowaniu

delfinki po konturowaniu - odsłona 20

Jednak na żywo widać tę różnicę wyraźnie :)
Tu porównam zbliżenia fragmentów obrazka.

Żółw przed konturowaniem

żółw przed konturowaniem

i po konturowaniu

żółw po konturowaniu

Uśmiech delfinka przed konturowaniem

uśmiech delfinka przed konturowaniem

i po konturowaniu

uśmiech delfinka po konturowaniu

Teraz najtrudniejsza decyzja przede mną - wybór ramki.
Niby już wybrałam, ale nie jestem na 100% zdecydowana - pewnie jeszcze kilka podejść zrobię, zanim ramkę zamówię.
Daję sobie tydzień.

piątek, 17 lutego 2012

I stało się... skończyłam wyszywać delfinki :)))
Hurrra!!!


Skończyłam część krzyżykową, ale zostało jeszcze wyszyć kilka kresek konturowych.
Do wyszywania konturów muszę mieć dobre słońce, bo przy małej pomyłce będzie problem z wypruciem nitki.
Zanim pokażę całą wyszywankę trochę czasu minie, a na dzień dzisiejszy relacja z ostatnich momentów :)))

Zakończenie tuż, tuż... jeszcze kilkanaście krzyżyków :)

delfinki - odsłona 19

Została jedna pusta krateczka...

delfinki - odsłona 19

Myk i nie ma pustej krateczki...
Krateczka została wypełniona krzyżykiem - o s t a t n i m :)))
Wypełnianie kanwy krzyżykami zostało zakończone.

delfinki - odsłona 19

Został mi ostatni etap wyszywania - dopieszczenie obrazka :)))

Nic więcej nie napiszę, bo oczy mi łzawią...
Stoję nad rozłożonym, skończonym hafcikiem i ryczę jak bóbr... ze szczęścia, że skończyłam, że już jest piękny, że... oj sporo tych powodów i... że go mam...!!! :))))))))))))))))))))

niedziela, 12 lutego 2012

Praca nad delfinkami znacznie nabrała tempa.
Pozwoliłam sobie podzielić czas między delfinki i wiosnę, którą bardzo chcę przywołać...
Mam dość mrozów, a jako (nietypowy chyba) Koziorożec nie lubię zimna, za to uwielbiam ciepełko.
Delfinkom nie zaszkodzi (one cierpliwe są), gdy w międzyczasie wyszyję obrazek wiosenny.
Po tygodniu, u delfinków widać już ostatni zakręt...

delfinki - odsłona 18

a ja jeszcze ramki nie wybrałam...

poniedziałek, 06 lutego 2012

Słoneczko sprawia, że więcej czasu mogę poświęcić delfinkom i są na to dowody :)))

Kilka dni temu skończyłam wyszywać kolejną część schematu.

delfinki - odsłona 17

Dziś jestem już trochę dalej - wyszywam przedostatnią (było 12 kartek) kartkę  z częścią schematu.
Za parę dni pozostanie ostatnia kartka z rożkiem schematu - to buduje i podkręca obroty.
Każdą wolną chwilę (za dnia) poświęcam teraz na wyszywanie delfinków, bo już tak bardzo chcę je uwolnić z tego zakręcenia na  tamborku.

Zaczynam myśleć o ramce wielkości 40 x 40 cm i zastanawiam się jaki kolor ramki będzie najlepszy do tego obrazka.

czwartek, 26 stycznia 2012

W grudniu czas wolny pochłaniały robótki związane z tematyką świąteczną i wyszywaniem obrazka z domkiem oraz przygotowaniami do Świąt.

Początkowo próbowałam dzielić czas między wyszywanie domku i delfinków, ale stwierdziłam, że w takim wypadku nie zdążę wyszyć domku, a delfinki i tak potrwają jeszcze kilka miesięcy.
Zatem odłożyłam delfinki do koszyka i zajęłam się w pełni haftowaniem domku i dobrze zrobiłam, bo skończyłam wyszywanie na czas - pisałam  TUTAJ  

Wracając do delfinków, do momentu odłożenia robótki obrazka trochę przybyło i wyglądało to mniej więcej tak:

delfinki - odsłona 16

Na początku tego roku było sporo dni z bardzo słabym światłem dziennym, co utrudniało mi wyszywanie i za każdym razem po próbie wyszycia choćby maluśkiego fragmentu, odkładałam robótkę po kilku krzyżykach.
Były dni, że w ogóle nie brałam wyszywanki do rąk, zatem w styczniu też niewiele przybyło, ale zawsze to kilka kroczków do przodu.

dlfinki - odsłona 16

Dnia przybywa i coraz częściej przyświeca słoneczko - cieszy mnie to :)
Mam nadzieję, że tempo wyszywania wzrośnie, a tym samym obrazek szybciej "urośnie" :)

sobota, 03 grudnia 2011

W jednej z poprzednich notek wspomniałam, że zrobiłam zdjęcie delfinkom poprzednim aparatem tuż przed zakończeniem jego "żywota".
Udało mi się zgrać fotki i aparat powiedział żegnaj.

Tyle miałam wyszyte do dnia 15 listopada:

delfinki - odsłona 15

A tak wygląda całościowo to, co do tej pory wyszyłam:

delfinki - odsłona 15

Teraz obrazek odpoczywa, bo zdecydowałam, że do Świąt wyszywam obrazek z domkiem i zrobię trochę ozdób.
Do delfinków chwilami zaglądam, ale na pełne obroty wrócę do nich po Świętach i mam nadzieję, że szybko je skończę.

To już najwyższy czas, by ozdobiły moje nowe mieszkanie - może w styczniu się uda :)))
Dotychczas miałam mało czasu na wyszywanie delfinków, bo ciągle musiałam dzielić czas na załatwianie wielu różnych spraw, a na dodatek brałam się za inne robótki, zapisałam się na 2 SAL-e i efekt taki, że delfinki mogły być skończone, a są na takim etapie, jak widać wyżej.
Jednak wcale tego nie żałuję, bo zmiany wyszły na dobre, a różne robótki wykonane po drodze ucieszyły kilka obdarowanych osób :)

Sal-owe myszki czekają, aż rozłożę maszynę, która chwilowo jest niedostępna, a Sal-owy domek chcę wyszyć i mieć go na Święta na ścianie :)))

czwartek, 27 października 2011

Miesiąc temu minęłam półmetek wyszywania delfinków.
Od tego czasu zrobiłam kilka innych rzeczy i delfinki chcąc nie chcąc musiały podzielić się z nimi swoim czasem :)

Kilka dni temu obrazka był o tyle więcej ile widać na fotce, ale dziś już ciut przybyło :)

delfinki - odsłona 14

środa, 21 września 2011

Nomen omen - wypadła 13 - szczęśliwa i wcale nie planowana :)

Dobrnęłam do połowy obrazka hurrraaaa :))

pół koła - delfinki - odsłona 13

Był moment, gdy zamarłam przestraszona, że zabraknie mi kanwy z prawego boku, bo wykorzystałam odcinek kanwy leżący dotychczas odłogiem.
Wiedziałam wcześniej, że przez pomyłkę przesunęłam środek obrazka, ale zapomniałam, że za wytyczonymi liniami nie ma dużo naddatku.
Po zdjęciu wyszywanki z tamborka okazało się, że nie jest źle i problemu z oprawą nie będzie :)))

Uff... odetchnęłam z ulgą.
Już zapoczątkowałam drugą połowę - dosłownie kilka krzyżyków,  a to jeszcze za mało na dokumentowanie :)

środa, 24 sierpnia 2011

Gdybym wiedziała, że to tak długo potrwa,
to pewnie nie zdecydowałabym się...


Zawsze tak mówimy, gdy wszystko wraca do normy.
Moja norma jeszcze nie wróciła "do siebie", ale zaczynam wychodzić na prostą.
Łapię się jednak na tym, że włączam komputer, napiszę notkę i myślę, że to już ten czas, gdy zacznę pisać częściej (jak to było wcześniej), ale potem wpadają inne sprawy i przy okazji pisania kolejnej notki zauważam, że minęły nie 2-3 dni, ale 5-7 albo więcej. 
Czasami w pisaniu coś przeszkodzi, czasami pogoda usypiająca jest i nic się nie chce, innym razem wpadnę z odwiedzinami na blogi i forum, jeszcze innym razem podejmuję odpisywanie na czekające w kolejce listy, których ciągle przybywa - proszę o cierpliwość :)

W weekend miałam pełną chatę ludzi, przeciągnęło się na poniedziałek, ale wczoraj miałam trochę czasu dla siebie (dla złapania oddechu) i zrobiłam wycieczkę po swoich blogach.
Celem tej wycieczki było wyszukanie tego, o czym pisałam, a co nie doczekało się finału.
Lista jest taka sobie, ale zamieszczam ją tutaj i spróbuję (podkreślę - s p r ó b u j ę) dokończyć i odnotować efekt w postaci notki z fotką :)))
Już zastanawiam się, ile czasu mi to zajmie???

Oto, co znalazłam w tym blogu:
1. trzy filiżaneczki - TUTAJ;
2. kilka drobiazgów  - TUTAJ;
3. mini porcelanka - TUTAJ;
4. lawendowy hafcik - TUTAJ;
5. drzewka bonsai - TUTAJ.

A to znalazłam w moim drugim blogu:
1. makramowy drobiazg - TUTAJ;
2. serwetki - kwiaty - TUTAJ;
3. mały komplecik - TUTAJ;
4. warkoczowa torebka - TUTAJ.

Mam nadzieję, że niczego po drodze nie zgubiłam, a jeśli tak się stało, to prędzej, czy później zguba swój finał mieć będzie :)
A może ktoś znalazł jeszcze coś innego? - proszę o podpowiedź :)

Pomijając bieżące robótki w toku:
- komplecik dla chłopca (kończę zszywać),
- czwarte Abrazo do stabilizowania,
- piąty szal na ukończeniu - projekt całkowicie własny (nazwa też będzie inna), ale inspirowany wcześniej wykonanymi szalami Abrazo,
- coś szydełkowego,
- haftowane myszki - baletnice - Sal u Myszszeczkuni,
- delfinki - dłuższa bajka,
- kobieta z kawą,
- jakieś drobiazgi.

Czy to dużo zaległych prac, czy mało?
Chyba trochę za dużo, a jeszcze pewnie coś po drodze wpadnie - szczególnie z robótek na drutach, bo wieczory coraz dłuższe robią się, a światło dzienne dla haftowania kurczy się.
Jak pisałam na początku, zaczynam wychodzić na prostą, to i czasu na robótki i komputer będę miała więcej :))

Na koniec...
Delfinki - odsłona 12.

Pozostał ten biały kwadrat... i wyszyta będzie połowa koła, a zarazem połowa obrazka.

delfinki - odsłona 12

 
1 , 2 , 3