To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.
Archiwum
Zakładki:
A. Moje blogi
A. Zbiory moich prac ze splocik blox
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY









ZABAWY BLOGOWE - SAL











INNE




Liczniki na stonę




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

10.Smaczki

sobota, 19 listopada 2016

Część przechowanej dyni przeznaczyłam na smaczną zupę, a z reszty zrobiłam dżem o smaku pomarańczy, o czym napiszę w osobnej notce.

Robiłam tę zupę w zeszłym roku i tak posmakowała mojej rodzinie, że weszła do naszego jadłospisu na stałe na sezon dyniowy.
W tym roku robiłam ją już kilka razy...

Zupa dyniowa z kaszą jaglaną


zupa z dyni

Składniki:

70-75 dag dyni obranej oczyszczonej z nasion,
1 cebula,
2 marchewki,
1 pietruszka,
kawałek selera,
kawałek pora,
kostka bulionu z kurczaka,
1 łyżka oleju lub masła klarowanego,
5-6 łyżek kaszy jaglanej,
natka pietruszki do posypania,
sól,
pieprz,
1/4 łyżeczki chili,
szczypta curry,
szczypta kurkumy.

Przygotowanie:

Obraną i oczyszczoną z pestek dynię zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Kaszę przepłukać na sicie i osączyć. Cebulę pokroić w kosteczkę, pora pokroić w cienkie półplasterki i na oleju lub maśle zeszklić razem z cebulą. Pozostałe warzywa pokroić w drobną kostkę lub zetrzeć na tarce z grubymi oczkami.
Warzywa pogotować z kostką bulionową ok. 15 minut, po czym dodać przygotowaną dynię i gotować dalej kolejne 10 minut. Teraz dodać kaszę oraz przyprawy i jeszcze gotować ok. 15 minut, aż kasza będzie miękka.
[Na koniec zupę zabieliłam łyżką mąki rozmieszaną w 1/2 szklanki wody, po połączeniu gotowałam jeszcze ze 2 minuty]
Na talerzu posypać posiekaną natką pietruszki. 
Smakuje z grzankami z pieczywa, bądź z kulkami ptysiowymi.
 

Smacznego!!!

*****

Zabawy, o której pisałam TUTAJ nie będzie.
Ponieważ nie widać chętnych, nie widzę sensu pracowania nad projektem haftu.

środa, 09 listopada 2016

Kończy się sezon na cukinie i kabaczki, ale jeszcze trwa sezon na dynię.
Zatem na pograniczu tychże, zaserwuję przepis na bigos z cukinii  (zamiennie może być kabaczek).

Od wielu lat robię bigos z cukinii, którą Ktosiu wyhoduje na naszej działce.
To już któryś z kolei bigos tego typu w obecnym sezonie, a teraz wykorzystałam jeszcze przechowane ostatnie cukinie, które nie zdążyły (z racji pogody) urosnąć do większych rozmiarów.
W międzyczasie zdążyłam wypróbować przepis cukiniowy do wykonania bigosu z dyni i muszę przyznać, że wyszedł równie smaczny.

Podaję przepis na bigos z cukinii, bo on był pierwszy..., a o ewentualnych różnicach w wykonaniu bigosu z dyni napiszę w dalszej części notki.

Bigos z cukinii

Składniki:

- 1,5 kg cukinii obranej i pozbawionej gniazd nasiennych,
- 3 cebule,
- 30 dag cienkich parówek lub innej cienkiej kiełbaski,
- 3-4 pomidory,
- 2 nieduże papryki czerwone lub 1 czerwona i po 1/2 żółtej i zielonej,
- 2 łyżki tłuszczu,
- sól,
- pieprz,
- papryka mielona słodka,
- papryka mielona ostra,
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego,
- 2 łyżki mąki,
- natka pietruszki.

Wykonanie:

Cukinię przekroić wzdłuż na 4 części, obrać i usunąć gniazda nasienne. Pokroić w kostkę lub słupki.

bigos z cukinii

Cebulę pokroić w drobną kostkę. Paprykę przekroić, usunąć gniazda nasienne i pokroić w drobną kostkę.

bigos z cukinii

Paróweczki pokroić w kosteczkę. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w kostkę.

bigos z cukinii

bigos z cukinii

bigos z cukinii

Cebulę zeszklić na tłuszczu, dodać paprykę i chwilę podsmażyć, by papryka nieco zmiękła.

bigos z cukinii

W tym czasie, z odrobiną wody (2-3 łyżki) dusić cukinię w nieco odkrytym garnku, mieszając co jakiś czas. Gdy cukinia zacznie robić się szklista, dodać podsmażoną cebulkę z papryką.
Chwilę później dodać pokrojone paróweczki i pomidory.

bigos z cukinii

Przyprawić solą, pieprzem, mieloną papryką (łyżeczka słodkiej i 1/2 łyżeczki). Dodać koncentrat pomidorowy i dalej gotować na wolnym ogniu mieszając od czasu do czasu.
Na suchej patelni uprażyć mąkę ciągle mieszając, by się nie przypaliła, ale do chwili aż zmieni kolor na beżowy. Gorącą mąkę rozsypać po powierzchni bigosu i zamieszać całość. Gotować bigos jeszcze kilka minut.

bigos z cukinii

Podawać z ziemniakami lub pieczywem lub z ryżem.

Ja preferuję ryż, bo z nim ten bigos smakuje najlepiej. Przed podaniem posypuję natką pietruszki.

Można podać tak... na jasnym

bigos z cukinii

A można tak... na ciemnym

bigos z cukinii

A smakuje tak samo... wspaniale!

Jak pisałam na początku notki, wypróbowałam ten przepis do przyrządzenia bigosu z dyni.
Jak widać, w miejscu cukinii pojawiły się kostki z dyni.
Różnica w przyrządzaniu bigosu z dyni polegała na zwiększeniu ilości przypraw ostrych, dodałam też trochę mielonej kurkumy.

bigos z dyni

Smacznego!!!

*****

Planuję zabawę z haftem różnym
- TUTAJ oczekuję na Wasze zdanie w temacie zabawy.

niedziela, 09 października 2016

Rok temu zrobiłam konfiturę z owoców pigwowca, ale nie bardzo mi smakuje w herbacie.
Do herbaty robię syrop - jest dla mnie lepszy.

Wracając do konfitury...
Zastanawiałam się, jak ją wykorzystać i wpadłam na pomysł...

Do tego pomysłu potrzebowałam kruche babeczki, ale dla tej próby nie piekłam babeczek, tylko po prostu kupiłam gotowe.
Ponieważ konfitura ma bardzo intensywny kwaskowaty smak, więc postanowiłam zmieszać ją z nutellą w stosunku 3:2, czyli na trzy łyżeczki konfitury dałam 2 łyżeczki nutelli.
Wymieszałam dokładnie oba składniki i nadziewałam babeczki tak, by zostawić trochę miejsca na galaretkę.
Miałam zamiar zastosować galaretkę cytrynową, ale akurat nie było jej pod ręką, więc wykorzystałam galaretkę wiśniową.
Galaretkę rozpuściłam w 2/3 szkl. wrzącej wody.

Poczęstowane osoby stwierdziły, że babeczki mają bardzo oryginalny smak i są smakuśne. :)

Kruche babeczki z konfiturą z pigwowca

Podsumowując...
do wykonania 20 szt. babeczek potrzebne są:

- kruche babeczki - 20 szt., 
- konfitura z owoców pigwowca lub pigwy - 21 łyżeczek (z górką),
- nutella - 14 łyżeczek (z górką),
- galaretka cytrynowa lub pomarańczowa.

kruche babeczki

Można je dodatkowo ozdobić, ale tę próbę pozostawiłam bez ozdobników.

Smacznego!

czwartek, 04 sierpnia 2016

Sezon borówkowy w moim ogródku jeszcze trwa, więc borówki ostatnio królowały i nadal są na moim stole.
Mam 5 krzaków borówki amerykańskiej, która dojrzewa sukcesywnie, co pozwala długo cieszyć się owocami. Tym bardziej, że zerwane owoce wspaniale wytrzymują do tygodnia w lodówce, tak, że można uzbierać sporą porcję.

Borówki występowały dotychczas w różnych daniach i to po kilka razy. Pewnie jeszcze parę razy pojawią się na moim stole.
Oto kilka przykładów moich ulubionych dań i słodkości.

Była zupa borówkowa - nie zrobiłam fotki, ale napiszę, jak robię tę zupę.

Zupę gotuję w prosty sposób.
Na 2,5 l wody przygotowuję ok 70-80 dag borówek.
Po zagotowaniu dodaję cukier (według smaku) i od momentu powtórnego zagotowania gotuję 5 minut, po czym zaprawiam przygotowaną wcześniej miksturą z 3 łyżek śmietany 18%, 3 łyżek wody i 2 łyżek mąki. Do tej mikstury wlewam odrobinę gorącej zupy, by śmietana ładnie rozprowadziła się w gorącej zupie.
Zupę można podawać, jak się lubi, tzn. z makaronem, z ryżem, a ja wolę z bułką.

Były pierożki z borówkami polane śmietaną z cukrem.

Pierogi robię według opisu, który podawałam TUTAJ.
Ponieważ w tym samym czasie dojrzewają jabłka papierówki, to obowiązkowo do pierożków podaję kompot z jabłek.

pierożki z borówkami

Był makaron z twarogiem posypane borówkami.

Takie szybkie danie na upalny dzień.

Dowolny makaron (mi pasują świderki) ugotowany al dente, posypuję pokruszonym twarogiem i cukrem zmieszanym z cukrem waniliowym. Na to wszystko rozrzucam borówki.
Tu też dodatkiem jest kompot z jabłek - papierówek.


makaron z serem i borówkami

Był placek z borówkami i kruszonką

placek z borówkami

placek z borówkami

Placek piekę według opisu, który podawałam TUTAJ.

Były borówki w dwukolorowej galaretce (w pucharkach) z dodatkiem bitej śmietanki.

Nie zdążyłam zrobić fotki, tak szybko zniknęły.

Był sernik na zimno z borówkami i galaretką.

Taki, jak kiedyś pokazałam TUTAJ, a wykonuję go według opisu, który podawałam TUTAJ.

sernik na zimno

Były naleśniki z borówkami.

Usmażone naleśniki cienko smaruję przygotowanym sosem, posypuję borówkami, roluję i robię jeszcze kleks z sosu.
Sos wykonuję mieszając śmietanę 18% z 2 łyżkami dżemu z borówek. Można dodać cukru, jeśli komuś za mało słodki.

naleśniki z borówkami

Oczywiście nie mogło zabraknąć dżemu - kilkanaście słoiczków stoi już na półce w piwniczce.

Dziś jeszcze jest taki pyszny deser.

deser z borówkami

Do takiego deseru potrzebuję:
- biszkopciki okrągłe do wyłożenia dna blaszki,
- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej,
- dwa deserki (serki) waniliowe (po 150g),
- śmietana 30% - 1 szkl.,
- 1 galaretka cytrynowa,
- 2 galaretki truskawkowe albo wiśniowe,
- borówki w ilości takiej, by przykryły białą powierzchnię ze śmietanki z serkiem.

Wykonanie:
Kawę zalewam wrzątkiem (pół szklanki) i odstawiam do wystudzenia, po czym na dnie blaszki (użyłam wąską, taką do pieczenia strucli) układam biszkopty zamoczone w kawie (do kawy można dodać pół kieliszka rumu - tym razem nie miałam rumu).
Mocno schłodzoną śmietanę ubijam, a pod koniec ubijania dodaję deserki i dalej ubijam do połączenia się tych składników.
Na sam koniec dodaję (wcześniej rozpuszczoną w szklance wrzącej wody i ostudzoną) galaretkę cytrynową.
Blaszkę z zawartością wkładam do lodówki, by masa stężała.
W tym czasie rozpuszczam 2 galaretki z truskawek w 0,8 l wrzącej wody i wstawiam naczynie do zimnej wody, dla szybszego schłodzenia galaretki.
Na nie do końca stężałą masę wysypuję borówki (wcześniej umyte i osuszone), lekko dociskając owoce i blaszkę z powrotem wstawiam do lodówki.
Gdy galaretka truskawkowa jest w stanie schłodzonym, lekko ciągnącym, wylewam ją (przelewem przez łyżkę) na stężałą masę i ponownie blaszka z zawartością wraca do lodówki.

Pyszny deser jest gotowy, gdy górna warstwa galaretki dobrze stężeje.

Częstujcie się, póki jeszcze jest :)))
Smacznego !!! 

niedziela, 10 kwietnia 2016

"Myślał indyk o niedzieli..." - tak się mawia, gdy..., ale to chyba wszyscy znają. :)))
Indyk może niekoniecznie, ale kucharz pomyślał, a ja pomogłam w przygotowaniu indyka lecz nie całego tylko jednej piersi indyka.

Pieczeń z indyczej piersi

pieczeń z piersi indyka

pieczeń z piersi indyka

Do przygotowania pieczeni potrzeba:

- pierś z indyka ok. 1 kg,
- ok. 1/2 l bulionu warzywnego,
- 1-2 łyżki mąki do zagęszczenia sosu,
- 1 cebula średnia,
- 3 ząbki czosnku,
- po 1 łyżce suszonych ziół: tymianek, oregano, bazylia, majeranek,
- 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki,
- 1/2 łyżeczki chili,
- 1/2 łyżeczki mielonego pieprzu czarnego,
- szczypta kurkumy,
- szczypta soli,
- 1 łyżeczka musztardy sarepskiej,
- 6 łyżek oleju.

Sposób przygotowania:

Czosnek przecisnąć przez praskę do miseczki, dodać pozostałe składniki podane poniżej czosnku.
Wszystko dokładnie wymieszać, a uzyskaną pastą natrzeć umytą wcześniej i oczyszczoną indyczą pierś. Natartą pierś włożyć do lodówki na minimum 3 godz.
Po tym czasie nagrzać piekarnik do 200 st. C, opłukać brytfankę zimną wodą, przełożyć do niej pierś, przykryć brytfankę i wstawić do piekarnika na pierwsze pół godz.
Pieczenie trwa 3 razy po pół godziny.
W tym czasie przygotować bulion warzywny (może być z kostki), a po półgodzinie należy polać pieczeń częścią tego bulionu.
Przykryć pieczeń, zmniejszyć temp. na 180 st. C i piec drugie półgodziny, przy czym po 15 minutach dodać pokrojoną w kostkę cebulę.
Na trzecie pół godz. pieczeń odkryć i polać jeszcze częścią bulionu.
Po upieczeniu, pieczeń wyjąć z brytfanki, by "odpoczęła", a w tym czasie dolać resztę bulionu, zagotować i zagęścić sos.

Smacznego!

czwartek, 04 lutego 2016

Ułożyłam taki wierszyk - chyba mam trochę zdolności...? :)))))))

Dzisiaj tłustej tradycji staje się zadość,
i wszystkie diety są daleko w lesie,
bo widok pączków sprawia nam radość,
a ich zjedzenie pomyślność nam niesie. :)
                                                Splocik

Dawno, dawno temu...
w Tłusty Czwartek objadano się boczkiem i słoniną, a wszystko to zapijano alkoholem.
Dziś najbardziej tłustą, czwartkową potrawą są pączki drożdżowe i serowe, oponki oraz faworki, które obowiązkowo goszczą na stołach i biurkach.
Dziś nikt nie liczy kalorii, bo trudno ustrzec się pokusy, gdy w sklepie, w pracy, w domu, posypane cukrem pudrem lub polane lukrem, słodziutkie pączki uśmiechają się do nas i cicho szepczą... "zjedz mnie" :))

Dziś nikt nie myśli o kaloriach, za to jutro wszyscy będą spalać te słodziutkie, okrąglutkie kaloryczne pokusy, bo w końcu 1 pączek (ok. 65g) to 250 - 300 kcal, a porcja wagowo równa temu pączkowi, to 350 kcal.

Żeby po takiej jednej okrąglutkiej pokusie spalić połknięte kalorie, wystarczy wykonać jedną z poniższych czynności.

Oto kilka przykładów:

2,5 godz. pracować przy komputerze,
2 godz. jeździć na rowerze,
1,5 - 2 godz. sprzątać mieszkanie,
1,5 godz. tańczyć,
50 min. szybko spacerować,
40 min. biegać,
30 min. skakać na skakance,
20 min. szybko wchodzić po schodach.

Czynności trzeba zwielokrotnić po zjedzeniu większej ilości pączków.

Dzisiaj jednak kalorie wysyłamy do lasu, a sami delektujemy się faworkami, pączusiami...

pączki

Z ciasta serowego nie smażyłam pączków, ale upiekłam rogaliki i całuski.
Rogaliki mają nadzienie z powideł śliwkowych własnej roboty, a całuski są z jabłkami z naszego ogródka.

rogaliki i całuski

Smacznego :)))



czwartek, 17 grudnia 2015

Zapiekanki, to dobry sposób na wykorzystanie tego, co mamy pod ręką.
Oczywiście, jeśli jest możliwość, to można coś z dodatków dokupić.

Na przestrzeni kilku ostatnich tygodni, trzy razy robiłam zapiekanki i mimo stosowania tego samego farszu, za każdym razem była to inna zapiekanka.
W każdym przypadku zrobiłam fotki z myślą opisania potrawy, ale jakoś tak się odwlekało.
W tym roku wszystko mi się tak przesuwa w czasie i gdyby nie kalendarz, to Święta też pewnie przesunęłyby się na inny termin. :)))

Zastosowane składniki do zapiekanek:

podstawa:
- makarony lub naleśniki

farsz:

składniki farszu

- pieczarki -10 szt. średniej wielkości,
- cebula - 1 duża,
- papryka - 1 czerwona średniej wielkości lub pół czerwonej i pół zielonej,
- pomidor - 2 średnie,
- parówki lub inna kiełbasa - 3-4 cienkie parówki lub kiełbaski,
- kukurydza lub zielony groszek - mała puszka,
- czosnek - 2 ząbki,
- ser żółty - 20 - 25 dag,
- koncentrat pomidorowy - 2 łyżki,
- olej - 2 łyżki,
- sól, pieprz, ulubione przyprawy (mogą być zioła prowansalskie),
- natka pietruszki.

Wykonanie:

Makarony ugotować al dente.
Pieczarki (ja obieram) pokroić na drobne paski. Cebulę, paprykę i kiełbasę pokroić w kostkę. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w drobne kawałki. Czosnek pokroić w drobną kosteczkę. Ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

Cebulę zeszklić na 1 łyżce oleju, dodać paprykę i chwilkę podsmażyć. Po chwili dodać pieczarki i podsmażać wszystko, aż z pieczarek odparuje woda. Teraz dodać kiełbasę i pomidory.
Po chwili dodać kukurydzę i 2 łyżki koncentratu. Na koniec przyprawić do smaku, dodać czosnek i po chwili zdjąć z kuchenki.
W naczyniu żaroodpornym posmarować dno pozostałym olejem i wyłożyć warstwę z 1/3 makaronu.
Na makaron nałożyć połowę farszu i posypać startym serem. Powtórzyć warstwy. Ostatnią warstwę z makaronu posypać serem.
Tak przygotowaną zapiekankę zapiec w piekarniku przez 15-20 minut w temp. 160 st.C.
Zapiekankę podawać posypaną natką pietruszki i polaną ketchupem.
W przypadku naleśników, warstw może być więcej, a warstwy farszu cieńsze.

Smacznego!

Zapiekanka nr 1
Wykonana na bazie dwóch makaronów - świderki i muszelki.
Tu zastosowałam zielony groszek.

zapiekanka

zapiekanka

Zapiekanka nr 2
Wykonana na bazie makaronu penne.
Nie miałam natki, ale i tak zapiekanka szybko znikała.
W ostatnim momencie cyknęłam fotkę, bo za chwilkę to naczynie było już puste. :)))

zapiekanka

Zapiekanka nr 3
Wykonana na bazie naleśników - kilka (8 szt.) zostało z poprzedniego dnia.
O takim torciku naleśnikowym pisałam dawno, dawno temu (TUTAJ), ale tam zastosowałam inny farsz.

zapiekanka/torcik naleśnikowy

zapiekanka/torcik naleśnikowy

poniedziałek, 30 listopada 2015

W zeszłym roku owoce pigwowca mieliśmy od koleżanki, ale w tym roku miała mniejszy zbiór, więc tym bardziej ucieszyliśmy się, gdy w połowie listopada działkowa sąsiadka zaproponowała poczęstunek.
Nasz krzaczek dopiero co posadzony, jest jeszcze malutki i nie owocuje.

W zeszłym roku zrobiliśmy syrop, który był bardzo dobry i wspomagał nas w zimowe dni.
Jednak zrobiliśmy wielki błąd, bo odcedzone owoce po prostu wyrzuciliśmy, czego natychmiast pożałowaliśmy, ale było za późno na ich odzyskanie.

W tym roku, tego błędu już nie popełniliśmy.
Z części owoców zrobiłam syrop, a z pozostałych powstała konfitura
Owoce pigwowca, które najpierw dały nam syrop, teraz "pracują" na smaczną nalewkę.

Syrop z pigwowca.

Moja proporcja składników - tyle zmieściło się do dwóch słoików:

1,2 kg pokrojonych owoców pigwowca,
0,8 kg cukru,
2 słoiki litrowe.

Przygotowanie:

Owoce starannie umyć, pokroić w ćwiartki, z których usunąć gniazda nasienne z zawartością.
Oczyszczone ćwiartki owoców pokroić na drobne kawałeczki.
Do przygotowanych słoików wrzucać tę drobnicę, przysypując kolejne warstwy cukrem.
Słoiki z zawartością przykryć ręczniczkiem płóciennym lub papierowym i odstawić w ciemne miejsce na 4 dni, by owoce puściły sok. Pamiętać należy, by przynajmniej raz dziennie poruszyć słojem tak, by cukier dobrze się rozpuścił.
Po 4 dniach, wytworzony syrop oddzielić od owoców, przelewając zawartość słoika przez gazę. Następnie rozlać syrop do butelek lub słoiczków i wstawić do lodówki.
Używać jako dodatek do herbaty - lepszy od cytryny.
Smacznego!

A teraz obrazowo:

Czynności związane z wyszorowaniem, pokrojeniem, oczyszczeniem z gniazd nasiennych i pokrojeniem na drobne kawałeczki, wykonał Ktosiu ze względu na twardość owoców, z czym moje ręce nie dałyby sobie rady.

owoce pigwowca

owoce pigwowca bez pestek

owoce pigwowca drobno pokrojone

Czynności związane z wrzucaniem kawałeczków do słoików i przesypywaniem warstw owoców  cukrem, wykonałam ja i to był mój wkład pracy w przygotowanie syropu.

owoce pigwowca przysypane cukrem

Po czterech dniach odcedziłam syrop do butelek, a owoce zalałam alkoholem, by "pracowały" na nalewkę.

syrop i tworząca się nalewka

Nasza nalewka - pigwóweczka

Odcedzone z syropu owoce zalać wódką (1 litr), można dodać odrobinę spirytusu (dla wzmocnienia) i odstawić na 3-4 tygodnie. Od czasu do czasu potrząsnąć słojem.
Po 3-4 tygodniach oddzielić płyn od owoców, zlać do butelek i przechowywać w ciemnym, chłodnym miejscu przez minimum 3 miesiące, by nalewka dojrzała.
Najlepsza jest, gdy dojrzewa trochę dłużej.

Na zdrowie :)

sobota, 21 marca 2015

Tak bardzo popularne ostatnio są muffinki - babeczki, a ja dotąd ich nie piekłam.

Postanowiłam dłużej nie zwlekać i upiec takie... najprostsze z najprostszych.
Jednak nie był to mój dzień na pierwsze pieczenie babeczek.
Babeczki niby wyglądają na pięknie upieczone i smaczne, ale w rzeczywistości mi nie wyszły.
Coś musiałam zrobić źle, bo wyszły twardawe i nie bardzo chciały odstawać od papilotów.
Nawet nie chciało mi się ich jakoś ozdabiać, bo opadła cała radość z pieczenia tych smakołyków.

babeczki - muffinki

Jednak moja koziorożca upartość mówi, że pierwsze babeczki to już historia i za kilka dni podjęta zostanie druga próba upieczenia babeczek, ale według innego przepisu, bo ten, z którego korzystałam już mi się nie podoba.

czwartek, 12 lutego 2015

Jak co roku o tej porze zajadamy się pączkami, faworkami i z diety nic sobie nie robimy, bo tradycji zadość musi się stać i basta!

W tym roku zrobiłam faworki miniaturki, przy okazji wypróbowując pewien przepis.
Nie podam tego przepisu, bo faworki nie wyszły tak smakowite, jak według sprawdzonego przepisu i troszkę się przysmażyły. :)))

faworki

Tak się zbiegło w tym roku, że za dwa dni są Walentynki, więc dwa ciastka wycięłam w kształcie serc.
Ze środków serc wycięłam małe serduszka, które też usmażyłam, a do posypania cukrem pudrem posłużyły mi za szablonik.

faworki

Żeby tradycji stało się zadość, to w ulubionej cukierni nabyłam drogą kupna kilka pączków, oczywiście z nadzieniem różanym.

faworki i pączki

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7