Miło mi Was gościć przy kawie, herbacie i ciasteczku - najlepiej z robótką w rękach
Zakładki:
A. Mój równoległy blog - dzianina i makrama
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


CZĘSTO CZYTANE,
ale nie zawsze komentowane


10 lat Bloxa - życzenia

Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




ZABAWY BLOGOWE - SAL









INNE







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
czwartek, 27 lutego 2014
Jak tłusty, to... oponki

Tradycji stało się zadość i były smakowite pączki - tradycyjne z różą i lukrem, ale kupne w sprawdzonej piekarni.
Po 2 na głowę.
Natomiast własnoręcznie, zamiast faworków, zrobiłam w tym roku oponki i kulki.

Na fotce jest już połowa ze wszystkich oponek - w porę cyknęłam, bo za moment nie było już co fotografować. :)))

oponki

I jeszcze talerzyk z częścią oponek i z kulkami, które powstały z wykrojonych środków.

oponki i kulki

Przepis, który stosowałam dotychczas, zmodyfikowałam i przyznam, że w tym roku oponki są smaczniejsze.

Składniki, które stosowałam dotychczas:
1/2 kg twarogu półtłustego
1/2 kg mąki
1/2 szklanki cukru
3 jajka
1 łyżka octu
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
olej do smażenia

Składniki, które zastosowałam dziś
i zamierzam stosować w następnych latach.

1/2 kg twarogu półtłustego
1/2 kg mąki
3 łyżki cukru
3 jajka
4 łyżki śmietany
1 łyżka octu
1 płaska łyżka sody oczyszczonej ( może być niepełna łyżka albo 1 i 1/2 płaskiej łyżeczki)
1 łyżka spirytusu
1 l oleju do smażenia
cukier puder do posypania - można domieszać cukier waniliowy

Sposób wykonania pozostaje bez zmian - jak TUTAJ

Uwaga.
Ilość sody można regulować w zależności od tolerancji na ten spulchniacz albo można zamienić na proszek do pieczenia w ilości od 1 łyżeczki do 1 i 1/2 łyżeczki.

niedziela, 10 marca 2013
Poduszeczki z rogalików

Tak bardzo posmakowały nam rogaliki, które zrobiłam prawie miesiąc temu (TUTAJ przepis), że dziś znów zagościły na naszym stole - to trzeci raz w tak krótkim czasie.

Przy okazji powstało coś nowego.
Po prostu zabrakło mi dżemu na jedną porcję ciasta, a nie było komu zejść do schowka z dżemami, więc spróbowałam zrobić ciasteczka.
Rozwałkowałam ciasto (cienko, jak na rogaliki) prawie na kwadrat, który pocięłam na szerokie paski.
Z kolei paski pocięłam ukośnie na kawałki, które ułożyłam na blaszce wyłożonej pergaminem.
Piekłam w temp. 180 st. C (z termoobiegiem) przez 10 minut.
Wyrosły takie serowe poduszeczki.
Po wyjęciu ciastek z piekarnika i lekkim ostudzeniu, przyprószyłam je cukrem pudrem jeszcze na blaszce.

serowe poduszeczki  

Przełożyłam na talerzyk

serwoe poduszeczki

i postawiłam obok rogalików na stół.

poduszeczki i rogaliki

Mój Ktoś miał nie lada niespodziankę, gdy wrócił po chwilowej nieobecności.
Ta chwilowa Jego nieobecność była mi całkiem na rękę, bo mogłam zrobić niespodziankę właśnie dziś, bo dziś jest Dzień Mężczyzn

Życzę Panom dużo zdrowia,
miłości, życiowej radości,
sukcesów wielu i spełnienia marzeń :)

sobota, 16 lutego 2013
Rogaliki... palce lizać

Zrobiłam rogaliki na okazję walentynkowego dnia.
Dzień już minął i rogaliki też zniknęły.

Zapisałam sobie przepis, gdy tylko natrafiłam na niego u Ani - TUTAJ.
Schowałam go w segregatorze na przepisy do wykonania i popróbowania.
Nie mam pojęcia dlaczego tak długo zwlekałam z wykonaniem tych rogalików - są tak smaczne, że znikają w kosmicznym tempie.
Od teraz, rogaliki często będą pojawiać się na moim stole i... będą znikać, jak tym razem - błyskawicznie :)))

rogaliki

Za pozwoleniem Ani wpisuję tutaj przepis.

Ciasto bez cukru i jajka :)  

Składniki:
25 dag margaryny,
25 dag mąki,
25 dag twarogu,
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
marmolada, powidła lub inne nadzienie,
cukier puder do posypania.

Wykonanie:

1. Margarynę posiekać z mąką zmieszaną z proszkiem do pieczenia, dodać twaróg i szybko zagnieść ciasto.

2. Ciasto podzielić na 6 części. Kolejno każdą część rozwałkować na posypanej mąką stolnicy.
Rozwałkowane ciasto w formie koła, podzielić na trójkąty (wychodzi 8 szt.).
Nadzienie nałożyć na szerszej części trójkąta i zwinąć trójkąt formując rogalik.

3. Ułożyć rogaliki na wyłożone pergaminem blachy i piec w temperaturze 180 stopni C (z termoobiegiem) przez około 15 minut.

4. Po wyjęciu z piekarnika i lekkim przestudzeniu posypać cukrem pudrem. 

Smacznego!!!

czwartek, 07 lutego 2013
Tłusty, jak co roku

Powiedział Bartek, że dziś Tłusty Czwartek,
a Bartkowa uwierzyła, smacznych pączków usmażyła.

*****

U mnie, jak co roku w Tłusty Czwartek,
królują pączki z ulubionej Ciastkarni
oraz chrust mojego wykonawstwa :)))

pączki i chrust

Kawka już się robi..., a może ktoś woli herbatkę?  :)))
Częstujcie się, proszę :)
Smacznego :)

piątek, 27 lipca 2012
Borówkowy czas, borówkowo mi

Nie miałam w tym roku czereśni, bo robaczywe, nie miałam wiśni, bo ok. 1 kg z dziczki - owoce nie nadające się do drylowania, więc przeznaczone na nalewkę.
Truskawek nie miałam, bo nie uprawiam.

Będę miała troszeczkę śliwek węgierek, ale czy bez mieszkańców (?) - to się okaże :)
Będę miała trochę gruszek i trochę więcej jabłek późnych.
No i jeszcze będzie trochę aronii na dżemik i winogron do pożarcia :))))

Teraz mam borówki i jest ich sporo.
Parę dni temu zerwałam pierwsze - ogromne :)))))

Wskazana borówka leży na monecie :)
Słabo widać???

borówki

A teraz lepiej???

borówki

Na takiej oto monecie leżała borówka :)))))))))) 

borówki

Borówek nie było dużo sztukowo, ale wagowo było ok. 60 dag.
Na co poszły?
Oczywiście na placek z kruszonką - (według przepisu TAKIEGO)

Dziś zrywałam w pocie czoła (dosłownie... skwar niesamowity), ale zerwałam to, co zdążyło dojrzeć - nieco ponad 2 kg.
Taki skwar, że borówki nie mają ochoty rosnąć tylko szybko dojrzewają, nawet te malutkie, więc dziś wielkości bardziej są zróżnicowane.

I co z tego będzie?
Teraz muszę nasycić się borówkami na bieżąco, czyli powtórka z placka (jak wyżej), pierożki (robię tak, jak TUTAJ), zupka jagodzianka (ulubiona od dzieciństwa), z której chyba nigdy nie wyrosnę :)))))))
Taka chłodna zupka na upał - jak znalazł :)))))))
Następne dawki borówek znajdą przeznaczenie na dżemy i może troszkę na bieżące wykorzystanie.

czwartek, 07 czerwca 2012
Moje wersje "Filadelfii"

Będąc na imieninach u koleżanki rozsmakowałam się w wykonanym przez nią smakołyku.

Okazało się, że jest to ciastko o nazwie "Filadelfia" i jest to taka odmiana serniczka.
Ponieważ uwielbiam serniczki pod każdą postacią, więc poprosiłam o przepis i na pożegnanie otrzymałam wydruk.

Po kilku dniach zapragnęłam go zrobić, ale zanim przystąpiłam do działania, wrzuciłam do wyszukiwarki słowa: "ciastko filadelfia" i otworzyło się mnóstwo stron z różnymi wersjami ciastka.

Nie byłam w stanie przejrzeć wszystkich, ale na początku trafiłam (TUTAJ) na przepis, który otrzymałam od koleżanki.

Przejrzałam jeszcze kilka i na bazie TAKIEGO przepisu stworzyłam własną wersję.

 

Moja Filadelfia nr 1

ciastko


Składniki:

- 1 paczka sucharków (Mamut);
- 1 Nutella 350g;
- 0,5 kg twarogu śmietankowego;
- 2 łyżeczki cukru waniliowego;
- o,5 l śmietany kremówki;
- 1 paczka migdałw - słupki; 
- 2 galaretki pomarańczowe;
- 1 duża puszka mandarynek.

Wykonanie:

Suchary i migdały przepuścić raz przez maszynkę do mielenia. W tym czasie, w rondelku z wodą i na małym ogniu, rozgrzewać nutellę do postaci płynnej - słoiczek ma być otwarty, by kontrolować konsystencję. 
Rozpuścić galaretkę w szklance wody i niech stygnie.
W tym czasie połączyć nutellę ze zmieloną masą, jeśli zbyt krucha, dodać kilka łyżek przegotowanej wody.
Wymieszaną masę rozprowadzić na blaszce do pieczenia ciasta, wyrównać i "uklepać".
Śmietanę kremówkę ubić.
Twaróg zmiksować dodając cukier waniliowy.
Dokładnie wymieszać twaróg z bitą śmietaną - mieszając dodawać po łyżce ostygniętej galaretki.
Masę serową wylać na spód z sucharów i nutelli -wstawić na chwilę do lodówki.
Rozpuścić drugą galaretkę w 2 niepełnych szklankach wody i schłodzić.
Odcedzone z zalewy mandarynki układać na serniku lekko wciskając i jeszcze na chwilę odstawić do lodówki.
Gdy galaretka stanie się ciągnąca, wylać ją na wierzchu ciasta i wstawić do lodówki, do całkowitego stężenia.

Użyłam blaszkę o wymiarach: 24 x 36 cm

Smacznego!!!
 

*****

Moja Filadelfia nr 2

Gdy wykonałam, tę wersję ciastka, okazało się tak smaczne, że nie zdążyłam zrobić fotki - zniknęło w oka mgnieniu :))))))
Fotkę uzupełnię w ciągu kilku najbliższych dni,
gdy powtórzę tę wersję :)))

 Składniki:

- 1 paczka sucharków (Mamut);
- 1 Nutella 350g;
- 2 serki homogenizowane waniliowe (125g każdy);
- 0,25 l śmietany kremówki;
- 2 małe paczki migdałów (płatki);
- 2 galaretki pomarańczowe;
- 1 duża puszka brzoskwiń.

Wykonanie:

Do zmielenia sucharków dodać jedną paczkę migdałów.
Wykonanie, jak wyżej z tą różnicą, że nie trzeba miksować serka :)))
Serek dodać na koniec ubijania śmietany, po czym ubijać dalej dodając po łyżce schłodzonej galaretki. 
Migdałami z drugiej paczki posypać lekko stężałą masę i na wierzchu rozłożyć brzoskwinie z puszki, pokrojone w kostkę.
Na koniec wylać ostudzoną drugą galaretkę i wstawić ciasto do lodówki, by stężało.

Do tej wersji ciastka użyłam blaszkę o wymiarach: 24 x 28 cm

Smacznego!!!

czwartek, 16 lutego 2012
W tłusty czwartek

Jak zwykle nie mogło zabraknąć pączków i faworków (chrustów).
W tym roku pączki kupione w ulubionej cukierni, a faworki własnego wyrobu.

Ta mała różyczka, to podkładka pod kawkę dla Ciebie - zapraszam :)))

w tłusty czwartek

Może pączusia???
A ja w tym czasie idę zrobić kawkę :)))

pączek

Pączek, chruścik, kawka i czego chcieć więcej :))))

czwartek, 02 września 2010
Borówki, borówki i jeszcze raz borówki

W mojej kuchni ostatnio królują borówki.
Na ironię i wbrew wielu sąsiadom działkowym, u nas borówki szaleją i mnożą się.
Jestem zaskoczona, ponieważ u innych jest ich mało i już skończył się zbiór, a w naszym ogródku ciągle są.

Borówka amerykańska dojrzewa partiami i tak też jest zbierana.
W zeszłym roku zrobiłam kilkanaście słoiczków dżemu.
W tym roku poszły i nadal idą do bieżącego spożycia.

Już siedem takich porcji = 0,8 kg (jak na fotce) zebrałam i na trzech krzakach nadal jest co zbierać, więc jeszcze będą pierożki albo placek albo jedno i drugie :)))

borówki - jednorazowy zbiór

Zaczęłam zastanawiać się do czego wykorzystałam owoce i z tej analizy wyszło mi, że zrobiłam: 
- 3 razy (TAKI) placek z kruszonką - kruszonka już wychodzi idealnie, więc placek piekę z chęcią, tym bardziej, że bardzo smakuje - każdemu :)))
- 2 razy pierogi - według TAKIEJ receptury,
- 2 razy zupę "jagodziankę", a właściwie "borówczankę",
- 1 raz serniczek piegowaty - na bazie TEGO przepisu.

sernik z borówkami

Częstujcie się pieguskiem, bo jutro już go nie będzie:)))
Smacznego!!!

sobota, 03 lipca 2010
Placek z owocami i kruszonką

Jakoś nie mam daru do wykonania dobrej kruszonki, ale placek w wykonaniu koleżanki tak mi posmakował, że poprosiłam o przepis i spróbowałam, a co tam - raz się żyje :))

Upiekłam placek z rabarbarem, który rośnie w moim ogródku.
Kruszonka wyszła nie tak, jak koleżance, ale placek wszystkim smakował.

placek z rabarbarem i kruszonką

Po pewnym czasie, Mąż zapytał: może upiekłabyś ten smaczny placek z kruszonką?

Rabarbar u mnie już skończył się, ale sezon truskawkowy w pełni, więc postanowiłam, że tym razem będzie placek z tymi owocami.

Placek piekłam wczoraj późnym wieczorem, bo upał nie sprzyja włączaniu piekarnika w południe na ok. godzinę, za to dziś można było już do popołudniowej kawki zaserwować coś smakowitego.

Kruszonka jeszcze nie wychodzi mi dobrze, ale będę ćwiczyć - następny placek z... jeszcze nie wiem, ale wiem, że będzie z owocami :)

Placek z kruszonką

placek z truskawkami i kruszonką

Składniki:
- 1 szkl. mleka, 

- 2,5 szkl. mąki,
- 1 szkl. cukru,
- 1/2 szkl. oleju,
- 2 jajka,
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia,
- owoce sezonowe.

Na kruszonkę:
- 1/2 kostki margaryny lub masła,
- 3/4 szkl. cukru,
- 3/4 szkl. mąki,
- 3 łyżeczki cukru waniliowego.

Wykonanie:
Proszek do pieczenia dokładnie mieszamy z mąką. Jajka ucieramy (można mikserem) z cukrem. Dodajemy mleko i po 1-2 łyżki mąki. Na koniec dodajemy olej i dokładnie mieszamy z ciastem na jednolitą masę.
Na przygotowaną blachę wylewamy ciasto.
W czasie, gdy ciasto wyrównuje się na blasze, przygotowujemy kruszonkę.
Masło lub margarynę zagniatamy ręką (w misce), stopniowo dodajemy mąkę i mieszamy tak by powstawały grudki.
Na wylane ciasto układamy owoce i posypujemy kruszonką.
Pieczemy ok. 50-55 minut w temp. 180 stopni C.

Smacznego!!!

niedziela, 21 lutego 2010
Orzechowa powtórka

Na wieczór walentynkowy zrobiłam smakołyk, który mojemu "Walentynkowi" tak posmakował, że dziś zażyczył powtórkę.
Ciasto ma nie do opisania, niepowtarzalny smak orzechowo-wiśniowy.

Nie mam formy w kształcie serca, więc na potrzebę tamtego dnia wykroiłam serce z prostokątnego ciasta.
Na moje potrzeby zrobiłam małe ciasto - foremka wielkości 24 x 28 cm.

Smakołyk nazwałam:

Orzechowy wiśniowiec

 orzechowy smakołyk

Składniki na ciasto:
- 4 jajka;
- 12 dag cukru pudru;
- 14 dag mąki tortowej lub krupczatki;
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia.

Składniki na masę:
- 25 dag orzechów włoskich łuskanych;
- 1/2 szklanki cukru pudru;
- 250 ml śmietany kremówki (30%);
- 1 łyżeczka cukru waniliowego.

- 3/4 słoiczka dżemu wiśniowego niskosłodzonego.

Wykonanie:

Ciasto
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Żółtka utrzeć z cukrem pudrem na. Z białek ubić sztywną pianę. Do żółtek dodawać na przemian pianę z białek i mąkę i delikatnie wymieszać.
Ciasto wylać na przygotowaną blaszkę - może być wyłożona pergaminem do wypieków albo posmarowana tłuszczem i posypana bułką tartą.

Masa
Zostawić część orzechów do dekoracji, a pozostałe zmielić.
Śmietanę ubić na sztywno, dodać cukier puder, cukier waniliowy, zmielone orzechy i wszystko dokładnie wymieszać.

Ostateczne połączenie
Masę orzechową podzielić na trzy części - w tym jedną mniejszą do posmarowania wierzchu ciasta.
Upieczone ciasto, po ostygnięciu przekroić na dwie warstwy w połowie jego wysokości (ja robię to bawełnianą nitką).
Przekrojone części "otworzyć". 
Każdą warstwę posmarować masą orzechową.
Na dolną warstwę nałożyć i rozsmarować dżem wiśniowy, po czym przełożyć drugą warstwą (masą do środka).
Z wierzchu posmarować cienką warstwą masy orzechowej i udekorować pozostawionymi, całymi orzechami.
Zamiast smarować ciasto masą (do dekoracji), można zastosować polewę białą z cukru pudru albo ciemną czekoladową.

Smacznego!!!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6