To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.
Archiwum
Zakładki:
A. Moje blogi
A. Zbiory moich prac ze splocik blox
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY









ZABAWY BLOGOWE - SAL











INNE




Liczniki na stonę




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
środa, 24 sierpnia 2016

Tym razem przerywnik ogrodnika - efekt nr 4 jest frywolny

- o nim TUTAJ.

czwartek, 18 sierpnia 2016

Na kanwie pojawił się dziewiąty koliberek i pożywia się z kwiatków w kolorze... różowym.
Kolor kwiatków powinien być inny, bo pierwotnie założyłam, że oryginalny schemat traktuję oryginalnie, to znaczy nie zmieniam w nich kolorów mimo zamiany mulin z DMC na Ariadnę.

Jednak wizja całości zmieniła mi się w trakcie wyszywania drugiego rzędu ptaszków i dlatego kolory ptaszków pozostają bez zmian, a kolor kwiatków jest właśnie taki, a nie oryginalny.

haftowany koliberek

haftowane koliberki

Poprzednie wpisy o koliberkach:
1. TUTAJ - początek - pierwszy i drugi ptaszek
2. TUTAJ - trzeci ptaszek
3. TUTAJ - trzeci i czwarty ptaszek
4. TUTAJ - piąty ptaszek
5. TUTAJ - piąty i szósty ptaszek
6. TUTAJ - siódmy ptaszek
7. TUTAJ - siódmy i ósmy ptaszek

środa, 10 sierpnia 2016

Gdy tak odpoczywałam z frywolitką w ręku i powstawał przerywnik nr 2 (TUTAJ), zerkałam na to, co mnie otacza... rośliny, owady, ptaszki itd.

Kiedyś, chyba w zeszłym roku wyszywałam takie maleństwa i mam też schematy z owadami właśnie.
Zatem przygotowałam do pudełeczka małe zestawy do wyszywania - schematy i potrzebne nici.

Zabierałam je zamiennie z czółenkami i tak w czasie odpoczynku ręce wiąż były aktywne i wykonywały frywolitkowe zakładeczki albo takie małe hafciki.

Bukiecik żółto-niebieski

drobne hafciki

Ważka

drobne hafciki

Motylek

drobne hafciki

Jeszcze nie wiem, jak je wykorzystam, choć pewien pomysł chodzi mi po głowie.
Poczekam na inny pomysł, by mieć możliwość wyboru.

czwartek, 04 sierpnia 2016

Sezon borówkowy w moim ogródku jeszcze trwa, więc borówki ostatnio królowały i nadal są na moim stole.
Mam 5 krzaków borówki amerykańskiej, która dojrzewa sukcesywnie, co pozwala długo cieszyć się owocami. Tym bardziej, że zerwane owoce wspaniale wytrzymują do tygodnia w lodówce, tak, że można uzbierać sporą porcję.

Borówki występowały dotychczas w różnych daniach i to po kilka razy. Pewnie jeszcze parę razy pojawią się na moim stole.
Oto kilka przykładów moich ulubionych dań i słodkości.

Była zupa borówkowa - nie zrobiłam fotki, ale napiszę, jak robię tę zupę.

Zupę gotuję w prosty sposób.
Na 2,5 l wody przygotowuję ok 70-80 dag borówek.
Po zagotowaniu dodaję cukier (według smaku) i od momentu powtórnego zagotowania gotuję 5 minut, po czym zaprawiam przygotowaną wcześniej miksturą z 3 łyżek śmietany 18%, 3 łyżek wody i 2 łyżek mąki. Do tej mikstury wlewam odrobinę gorącej zupy, by śmietana ładnie rozprowadziła się w gorącej zupie.
Zupę można podawać, jak się lubi, tzn. z makaronem, z ryżem, a ja wolę z bułką.

Były pierożki z borówkami polane śmietaną z cukrem.

Pierogi robię według opisu, który podawałam TUTAJ.
Ponieważ w tym samym czasie dojrzewają jabłka papierówki, to obowiązkowo do pierożków podaję kompot z jabłek.

pierożki z borówkami

Był makaron z twarogiem posypane borówkami.

Takie szybkie danie na upalny dzień.

Dowolny makaron (mi pasują świderki) ugotowany al dente, posypuję pokruszonym twarogiem i cukrem zmieszanym z cukrem waniliowym. Na to wszystko rozrzucam borówki.
Tu też dodatkiem jest kompot z jabłek - papierówek.


makaron z serem i borówkami

Był placek z borówkami i kruszonką - nie zrobiłam fotki.

Placek piekę według opisu, który podawałam TUTAJ.

Były borówki w dwukolorowej galaretce (w pucharkach) z dodatkiem bitej śmietanki.

Nie zdążyłam zrobić fotki, tak szybko zniknęły.

Był sernik na zimno z borówkami i galaretką.

Taki, jak kiedyś pokazałam TUTAJ, a wykonuję go według opisu, który podawałam TUTAJ.

sernik na zimno

Były naleśniki z borówkami.

Usmażone naleśniki cienko smaruję przygotowanym sosem, posypuję borówkami, roluję i robię jeszcze kleks z sosu.
Sos wykonuję mieszając śmietanę 18% z 2 łyżkami dżemu z borówek. Można dodać cukru, jeśli komuś za mało słodki.

naleśniki z borówkami

Oczywiście nie mogło zabraknąć dżemu - kilkanaście słoiczków stoi już na półce w piwniczce.

Dziś jeszcze jest taki pyszny deser.

deser z borówkami

Do takiego deseru potrzebuję:
- biszkopciki okrągłe do wyłożenia dna blaszki,
- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej,
- dwa deserki (serki) waniliowe (po 150g),
- śmietana 30% - 1 szkl.,
- 1 galaretka cytrynowa,
- 2 galaretki truskawkowe albo wiśniowe,
- borówki w ilości takiej, by przykryły białą powierzchnię ze śmietanki z serkiem.

Wykonanie:
Kawę zalewam wrzątkiem (pół szklanki) i odstawiam do wystudzenia, po czym na dnie blaszki (użyłam wąską, taką do pieczenia strucli) układam biszkopty zamoczone w kawie (do kawy można dodać pół kieliszka rumu - tym razem nie miałam rumu).
Mocno schłodzoną śmietanę ubijam, a pod koniec ubijania dodaję deserki i dalej ubijam do połączenia się tych składników.
Na sam koniec dodaję (wcześniej rozpuszczoną w szklance wrzącej wody i ostudzoną) galaretkę cytrynową.
Blaszkę z zawartością wkładam do lodówki, by masa stężała.
W tym czasie rozpuszczam 2 galaretki z truskawek w 0,8 l wrzącej wody i wstawiam naczynie do zimnej wody, dla szybszego schłodzenia galaretki.
Na nie do końca stężałą masę wysypuję borówki (wcześniej umyte i osuszone), lekko dociskając owoce i blaszkę z powrotem wstawiam do lodówki.
Gdy galaretka truskawkowa jest w stanie schłodzonym, lekko ciągnącym, wylewam ją (przelewem przez łyżkę) na stężałą masę i ponownie blaszka z zawartością wraca do lodówki.

Pyszny deser jest gotowy, gdy górna warstwa galaretki dobrze stężeje.

Częstujcie się, póki jeszcze jest :)))
Smacznego !!! 

niedziela, 31 lipca 2016

Co jest efektem nr 2 przerywnika ogrodnika?

Przedstawiam TUTAJ :)

sobota, 23 lipca 2016

Skończyłam wyszywać ósmego koliberka wcześniej niż planowałam, ponieważ odłożyłam na trochę wyszywanie czterech pór roku, które miały być prezentem.
Na prezent przeznaczyłam inne cztery pory roku, które wyszyłam 2 albo trzy lata temu i przeleżały w szufladzie oczekując na oprawę.

Matematycznie, o ilości wyszytych koliberków, da się zapisać tak:

8/12 = 4/6 = 2/3

Zaś logicznie można opisać tak:

wyszyłam 8 ptaszków z 12 koliberków do wyszycia
albo
wyszyłam 4 pary ptaszków z 6 par koliberków do wyszycia
albo
wyszyłam 2 rzędy ptaszków z 3 rzędów koliberków do wyszycia.

Ten matematyczno-logiczny wstęp, to podsumowanie tego co wykonałam dotychczas w temacie koliberków.

Dziś zacznę od fotki ogólnej nawiązującej do powyższego opisu matematyczno-logicznego.

haftowane koliberki

A tak prezentuje się mój ósmy koliberek:

jeszcze bez dzióbka, oczka i kwiatków...

haftowany koliberek

i w pełnej krasie...

haftowany koliberek

oraz ze swoim odbiciem.

haftowane koliberki

Poprzednie wisy o koliberkach:
1. TUTAJ - początek - pierwszy i drugi ptaszek
2. TUTAJ - trzeci ptaszek
3. TUTAJ - trzeci i czwarty ptaszek
4. TUTAJ - piąty ptaszek
5. TUTAJ - piąty i szósty ptaszek
6. TUTAJ - siódmy ptaszek

czwartek, 14 lipca 2016

Książka, kawałek kanwy, mulinka w odpowiednich kolorach i do tego nożyczki z breloczkiem trzymającym igłę, to moje obowiązkowe dodatki do każdego wyjścia na działkę.
Czy skorzystam z tych dodatków, czy nie, to zależy co wpadnie mi w oko do zrobienia w ogródku i czy uporam się z tym szybko, czy zajmie mi to więcej czasu.
Dlatego (swego czasu podjęłam taką decyzję) do wyszywania zawsze biorę coś małego, co zmieści się w małym pudełeczku i co mogę swobodnie trzymać w ręku, siedząc w cieniu parasola lub drzewa.

Pierwszy mały hafcik. to były niezapominajki, które powstały na taśmie kanwowej.
Teraz taśma została odpowiednio zszyta i powstała zakładka.

zakładka wyszyta krzyżykami

zakładka wyszyta krzyżykami

Dobiega końca wyszywanie drugiej zakładki, więc niebawem i ona tu się pojawi. :)))

wtorek, 12 lipca 2016

Jak pisałam ostatnio, ogródek, to moje ulubione miejsce nie tylko ze względu na otoczenie roślin i ptaszków, ale także odpoczynku z książką lub z robótką w ręku.
Oczywiście najważniejsza przy tym jest pogoda - ciepło (nie za gorąco), bez większego wiatru i co najważniejsze, bez widoku na burze.

Mam zawsze dyżurny, mały zestaw do wyszywania, ale ze względu na postawiony sobie termin wyszycia kolejnych koliberków, postanowiłam wziąć na działkę ten zestaw w postaci ramki z kanwą i wyszywanymi ptaszkami i 3 mulinki z kolorów przeznaczonych na kwiatki.

W jednej z przerw usiłowałam trochę wyszywać, ale doszłam do wniosku, że w warunkach działkowych haftowanie na takiej dużej ramce nie jest wygodne, więc zaniechałam pracy nad obrazkiem.
Od tamtego czasu koliberki wyszywam wyłącznie w domu, a że w domu jest mnie trochę mniej, to prace nad koliberkami nieco zwolniły tempa.
Niemniej staram się choć w przybliżeniu dotrzymać wyznaczonych sobie terminów.

Niestety, w moim ogródku i okolicy, oprócz sikorek, mazurków, piegży, dzwońców, zięb, drozdów,  szpaków, gołąbków i może jeszcze kilku innych, nie ma koliberków... nawet tych haftowanych.

Dzisiaj pora na siódmego ptaszka.
Wyszyty jest jako siódmy z kolei mimo, że przydzielony do miesiąca sierpnia, ale jest on z oryginalnego schematu, zaś lipcowy będzie wyszyty, jako jego odbicie.

haftowany koliberek

haftowany koliberek

haftowany koliberek

haftowane koliberki

Poprzednie wpisy o koliberkach:
1. TUTAJ - początek - pierwszy i drugi ptaszek
2. TUTAJ - trzeci ptaszek
3. TUTAJ - trzeci i czwarty ptaszek
4. TUTAJ - piąty ptaszek
5. TUTAJ - piąty i szósty ptaszek

piątek, 08 lipca 2016

Jakoś nie po drodze było mi do komputera w ostatnim czasie mimo, że w czerwcu sporo się działo.
Pogoda sprzyjała pracom ogrodowym, więc więcej czasu poświęcałam na zmagania z wszędobylskimi chwastami i odpoczynek na działce.
W chwilach odpoczynku od zielska, w ręce wpadał hafcik albo książka, ale o hafcikach napiszę osobno.

Czasami pogapiłam się na ptaszki kręcące się w okolicy i znoszące smakołyki swoim pociechom.
Bywa, że przeleci taki większy owad spieszący z pomocą do pobliskiego szpitala.

Zatem dzisiaj wspomnę te kwiatki, które już przekwitły, niektóre ptaszki, które już wykarmiły młode z pierwszego lęgu oraz jednego dużego owada latającego, by ratować życie.

Czerwone, piękne i trudne do rozmnożenia

kwiaty z mojego ogródka

kwiaty z mojego ogródka

kwiaty z mojego ogródka

Różowe na smółkowatej łodyżce

kwiaty z mojego ogródka

Też różowe (blado różowe), ale w słońcu wyszły jak białe

kwiaty z mojego ogródka

Różowe i fioletowe

kwiaty z mojego ogródka

Fioletowe trzypłatowe

kwiaty z mojego ogródka

Fioletowe o jasnym odcieniu, wyglądają jak fioletowe stokrotki

kwiaty z mojego ogródka

Fioletowe, a właściwie niebieskie

kwiaty z mojego ogródka

Niebieskie i białe

kwiaty z mojego ogródka

Jasnoniebieskie, jasnobłękitne, prawie białe

kwiaty z mojego ogródka

Żółte z kremowym

kwiaty z mojego ogródka

kwiaty z mojego ogródka

Żółte

kwiaty z mojego ogródka

kwiaty z mojego ogródka

Sikorka, która karmiła swoje młode i krzyczała na Ktosia - dlaczego? - pisałam TUTAJ

działkowe ptaszki sikorka

działkowe ptaszki sikorka

działkowe ptaszki sikorka

Drozd też przynosił jedzonko swoim dzieciaczkom

działkowe ptaszki drozd

działkowe ptaszki drozd

A ta wielka ważka często spieszy z pomocą potrzebującym

podniebna ważka helikopter

poniedziałek, 20 czerwca 2016

W kalendarzu dopiero kończy się wiosna, a u mnie na tamborku już lato dobiega końca.
Tempo mi trochę spadło, ale czasami tak się coś przydarzy i nie ma na to siły.
Mam dopiero dwie pory i to nie pokreskowane jeszcze, a powinno być więcej, mimo równoległego wyszywania koliberka.

Tyle miałam pod koniec maja... trochę haftowałam będąc na działce.

haft krzyżykowy 2 część obrazka

Tak było kilka dni temu...

haft krzyżykowy 2 część obrazka

haft krzyżykowy 2 część obrazka

Dziś już lato krzyżykami zamknięte.

haft krzyżykowy 2 część obrazka

haft krzyżykowy 2 część obrazka

Teraz wracam na chwilę do wiosny, której dodaję konturów i od razu robi się wyraźniej.

haft krzyżykowy 1 część obrazka

Gdy pokreskuję oba obrazki, to zdejmę je z tamborków i założę następne kawałki kanwy do wyszycia kolejnych pór, czyli jesieni i zimy.

Założyłam, że powinnam wyszyć wszystkie części do połowy czerwca, ale wyszło, że jednak przeliczyłam się.
Niestety nie będzie prezentu, jaki zaplanowałam, ale mam alternatywne pory roku wyszyte dużo wcześniej.
Obrazki te nie zostały dotychczas oprawione, więc pozostaje mi tylko poszukać odpowiednich ramek, oprawić i... prezent będzie gotowy na czas.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 95