To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.
Archiwum
Zakładki:
A. Moje blogi
A. Zbiory moich prac ze splocik blox
A0. PROSZĘ NIE LINKOWAĆ W KOMENTARZACH STRON FIRMOWYCH
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wpisy z tagiem: potrawy

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Czasami potrzebna odmiana z udziałem naleśnika w roli głównej? :)
Z naleśnikiem możne różnie...
Najczęściej na słodko z dżemem lub z owocami...
Innym razem na ostro z warzywami...
Można też zrobić naleśnikowego hot doga.

parówka w naleśniku

Do pierwszego sposobu potrzeba:

- kilka naleśników,
- paróweczki dobrej jakości,
- łyżka oleju,
- ser żółty,
- keczup.

To najprostszy sposób - parówki całe albo połówki przekrojone wzdłuż zawinąć w naleśniki.
Takie zawiniątka ułożyć w naczyniu żaroodpornym, uprzednio lekko natłuszczonym.
Na ułożone ciasno zawiniątka położyć plasterki sera żółtego lub ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach i takim serem posypać zawiniątka.
Zapiekać w temp. 170 -175 st. C przez około 20 minut.

Do drugiego sposobu potrzeba:

- kilka naleśników,
- paróweczki dobrej jakości,
- papryka czerwona,
- małe ogóreczki korniszony,
- 2 cebule,
- 2 łyżki oleju,
- przyprawy np. zioła prowansalskie lub inne ulubione,
- ser żółty,
- keczup.

Cebulę pokroić w cienkie pół krążki, zeszklić na 1 łyżce oleju z dodatkiem przypraw.
Parówki przeciąć wzdłuż na cztery części.
Paprykę czerwoną po usunięciu gniazda nasiennego pokroić w paski.
Ogórki pokroić wzdłuż na słupki.
Na naleśniku położyć pasek parówki, 2-3 paski papryki, 2 słupki ogórka oraz trochę cebuli.
Zwinąć naleśnik w rulon, z pozostałymi naleśnikami zrobić tak samo.
Zawiniątka ułożyć w natłuszczonym naczyniu żaroodpornym.
Na wierzchu ułożyć plasterki sera żółtego albo posypać startym serem.
Zapiekać w temp. 170 - 175 st. C przez około 20 minut.

W obu przypadkach podawać polane keczupem.

Smacznego!

sobota, 19 listopada 2016

Część przechowanej dyni przeznaczyłam na smaczną zupę, a z reszty zrobiłam dżem o smaku pomarańczy, o czym napiszę w osobnej notce.

Robiłam tę zupę w zeszłym roku i tak posmakowała mojej rodzinie, że weszła do naszego jadłospisu na stałe na sezon dyniowy.
W tym roku robiłam ją już kilka razy...

Zupa dyniowa z kaszą jaglaną


zupa z dyni

Składniki:

70-75 dag dyni obranej oczyszczonej z nasion,
1 cebula,
2 marchewki,
1 pietruszka,
kawałek selera,
kawałek pora,
kostka bulionu z kurczaka,
1 łyżka oleju lub masła klarowanego,
5-6 łyżek kaszy jaglanej,
natka pietruszki do posypania,
sól,
pieprz,
1/4 łyżeczki chili,
szczypta curry,
szczypta kurkumy.

Przygotowanie:

Obraną i oczyszczoną z pestek dynię zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Kaszę przepłukać na sicie i osączyć. Cebulę pokroić w kosteczkę, pora pokroić w cienkie półplasterki i na oleju lub maśle zeszklić razem z cebulą. Pozostałe warzywa pokroić w drobną kostkę lub zetrzeć na tarce z grubymi oczkami.
Warzywa pogotować z kostką bulionową ok. 15 minut, po czym dodać przygotowaną dynię i gotować dalej kolejne 10 minut. Teraz dodać kaszę oraz przyprawy i jeszcze gotować ok. 15 minut, aż kasza będzie miękka.
[Na koniec zupę zabieliłam łyżką mąki rozmieszaną w 1/2 szklanki wody, po połączeniu gotowałam jeszcze ze 2 minuty]
Na talerzu posypać posiekaną natką pietruszki. 
Smakuje z grzankami z pieczywa, bądź z kulkami ptysiowymi.
 

Smacznego!!!

*****

Zabawy, o której pisałam TUTAJ nie będzie.
Ponieważ nie widać chętnych, nie widzę sensu pracowania nad projektem haftu.

środa, 09 listopada 2016

Kończy się sezon na cukinie i kabaczki, ale jeszcze trwa sezon na dynię.
Zatem na pograniczu tychże, zaserwuję przepis na bigos z cukinii  (zamiennie może być kabaczek).

Od wielu lat robię bigos z cukinii, którą Ktosiu wyhoduje na naszej działce.
To już któryś z kolei bigos tego typu w obecnym sezonie, a teraz wykorzystałam jeszcze przechowane ostatnie cukinie, które nie zdążyły (z racji pogody) urosnąć do większych rozmiarów.
W międzyczasie zdążyłam wypróbować przepis cukiniowy do wykonania bigosu z dyni i muszę przyznać, że wyszedł równie smaczny.

Podaję przepis na bigos z cukinii, bo on był pierwszy..., a o ewentualnych różnicach w wykonaniu bigosu z dyni napiszę w dalszej części notki.

Bigos z cukinii

Składniki:

- 1,5 kg cukinii obranej i pozbawionej gniazd nasiennych,
- 3 cebule,
- 30 dag cienkich parówek lub innej cienkiej kiełbaski,
- 3-4 pomidory,
- 2 nieduże papryki czerwone lub 1 czerwona i po 1/2 żółtej i zielonej,
- 2 łyżki tłuszczu,
- sól,
- pieprz,
- papryka mielona słodka,
- papryka mielona ostra,
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego,
- 2 łyżki mąki,
- natka pietruszki.

Wykonanie:

Cukinię przekroić wzdłuż na 4 części, obrać i usunąć gniazda nasienne. Pokroić w kostkę lub słupki.

bigos z cukinii

Cebulę pokroić w drobną kostkę. Paprykę przekroić, usunąć gniazda nasienne i pokroić w drobną kostkę.

bigos z cukinii

Paróweczki pokroić w kosteczkę. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w kostkę.

bigos z cukinii

bigos z cukinii

bigos z cukinii

Cebulę zeszklić na tłuszczu, dodać paprykę i chwilę podsmażyć, by papryka nieco zmiękła.

bigos z cukinii

W tym czasie, z odrobiną wody (2-3 łyżki) dusić cukinię w nieco odkrytym garnku, mieszając co jakiś czas. Gdy cukinia zacznie robić się szklista, dodać podsmażoną cebulkę z papryką.
Chwilę później dodać pokrojone paróweczki i pomidory.

bigos z cukinii

Przyprawić solą, pieprzem, mieloną papryką (łyżeczka słodkiej i 1/2 łyżeczki). Dodać koncentrat pomidorowy i dalej gotować na wolnym ogniu mieszając od czasu do czasu.
Na suchej patelni uprażyć mąkę ciągle mieszając, by się nie przypaliła, ale do chwili aż zmieni kolor na beżowy. Gorącą mąkę rozsypać po powierzchni bigosu i zamieszać całość. Gotować bigos jeszcze kilka minut.

bigos z cukinii

Podawać z ziemniakami lub pieczywem lub z ryżem.

Ja preferuję ryż, bo z nim ten bigos smakuje najlepiej. Przed podaniem posypuję natką pietruszki.

Można podać tak... na jasnym

bigos z cukinii

A można tak... na ciemnym

bigos z cukinii

A smakuje tak samo... wspaniale!

Jak pisałam na początku notki, wypróbowałam ten przepis do przyrządzenia bigosu z dyni.
Jak widać, w miejscu cukinii pojawiły się kostki z dyni.
Różnica w przyrządzaniu bigosu z dyni polegała na zwiększeniu ilości przypraw ostrych, dodałam też trochę mielonej kurkumy.

bigos z dyni

Smacznego!!!

*****

Planuję zabawę z haftem różnym
- TUTAJ oczekuję na Wasze zdanie w temacie zabawy.

czwartek, 04 sierpnia 2016

Sezon borówkowy w moim ogródku jeszcze trwa, więc borówki ostatnio królowały i nadal są na moim stole.
Mam 5 krzaków borówki amerykańskiej, która dojrzewa sukcesywnie, co pozwala długo cieszyć się owocami. Tym bardziej, że zerwane owoce wspaniale wytrzymują do tygodnia w lodówce, tak, że można uzbierać sporą porcję.

Borówki występowały dotychczas w różnych daniach i to po kilka razy. Pewnie jeszcze parę razy pojawią się na moim stole.
Oto kilka przykładów moich ulubionych dań i słodkości.

Była zupa borówkowa - nie zrobiłam fotki, ale napiszę, jak robię tę zupę.

Zupę gotuję w prosty sposób.
Na 2,5 l wody przygotowuję ok 70-80 dag borówek.
Po zagotowaniu dodaję cukier (według smaku) i od momentu powtórnego zagotowania gotuję 5 minut, po czym zaprawiam przygotowaną wcześniej miksturą z 3 łyżek śmietany 18%, 3 łyżek wody i 2 łyżek mąki. Do tej mikstury wlewam odrobinę gorącej zupy, by śmietana ładnie rozprowadziła się w gorącej zupie.
Zupę można podawać, jak się lubi, tzn. z makaronem, z ryżem, a ja wolę z bułką.

Były pierożki z borówkami polane śmietaną z cukrem.

Pierogi robię według opisu, który podawałam TUTAJ.
Ponieważ w tym samym czasie dojrzewają jabłka papierówki, to obowiązkowo do pierożków podaję kompot z jabłek.

pierożki z borówkami

Był makaron z twarogiem posypane borówkami.

Takie szybkie danie na upalny dzień.

Dowolny makaron (mi pasują świderki) ugotowany al dente, posypuję pokruszonym twarogiem i cukrem zmieszanym z cukrem waniliowym. Na to wszystko rozrzucam borówki.
Tu też dodatkiem jest kompot z jabłek - papierówek.


makaron z serem i borówkami

Był placek z borówkami i kruszonką

placek z borówkami

placek z borówkami

Placek piekę według opisu, który podawałam TUTAJ.

Były borówki w dwukolorowej galaretce (w pucharkach) z dodatkiem bitej śmietanki.

Nie zdążyłam zrobić fotki, tak szybko zniknęły.

Był sernik na zimno z borówkami i galaretką.

Taki, jak kiedyś pokazałam TUTAJ, a wykonuję go według opisu, który podawałam TUTAJ.

sernik na zimno

Były naleśniki z borówkami.

Usmażone naleśniki cienko smaruję przygotowanym sosem, posypuję borówkami, roluję i robię jeszcze kleks z sosu.
Sos wykonuję mieszając śmietanę 18% z 2 łyżkami dżemu z borówek. Można dodać cukru, jeśli komuś za mało słodki.

naleśniki z borówkami

Oczywiście nie mogło zabraknąć dżemu - kilkanaście słoiczków stoi już na półce w piwniczce.

Dziś jeszcze jest taki pyszny deser.

deser z borówkami

Do takiego deseru potrzebuję:
- biszkopciki okrągłe do wyłożenia dna blaszki,
- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej,
- dwa deserki (serki) waniliowe (po 150g),
- śmietana 30% - 1 szkl.,
- 1 galaretka cytrynowa,
- 2 galaretki truskawkowe albo wiśniowe,
- borówki w ilości takiej, by przykryły białą powierzchnię ze śmietanki z serkiem.

Wykonanie:
Kawę zalewam wrzątkiem (pół szklanki) i odstawiam do wystudzenia, po czym na dnie blaszki (użyłam wąską, taką do pieczenia strucli) układam biszkopty zamoczone w kawie (do kawy można dodać pół kieliszka rumu - tym razem nie miałam rumu).
Mocno schłodzoną śmietanę ubijam, a pod koniec ubijania dodaję deserki i dalej ubijam do połączenia się tych składników.
Na sam koniec dodaję (wcześniej rozpuszczoną w szklance wrzącej wody i ostudzoną) galaretkę cytrynową.
Blaszkę z zawartością wkładam do lodówki, by masa stężała.
W tym czasie rozpuszczam 2 galaretki z truskawek w 0,8 l wrzącej wody i wstawiam naczynie do zimnej wody, dla szybszego schłodzenia galaretki.
Na nie do końca stężałą masę wysypuję borówki (wcześniej umyte i osuszone), lekko dociskając owoce i blaszkę z powrotem wstawiam do lodówki.
Gdy galaretka truskawkowa jest w stanie schłodzonym, lekko ciągnącym, wylewam ją (przelewem przez łyżkę) na stężałą masę i ponownie blaszka z zawartością wraca do lodówki.

Pyszny deser jest gotowy, gdy górna warstwa galaretki dobrze stężeje.

Częstujcie się, póki jeszcze jest :)))
Smacznego !!! 

niedziela, 10 kwietnia 2016

"Myślał indyk o niedzieli..." - tak się mawia, gdy..., ale to chyba wszyscy znają. :)))
Indyk może niekoniecznie, ale kucharz pomyślał, a ja pomogłam w przygotowaniu indyka lecz nie całego tylko jednej piersi indyka.

Pieczeń z indyczej piersi

pieczeń z piersi indyka

pieczeń z piersi indyka

Do przygotowania pieczeni potrzeba:

- pierś z indyka ok. 1 kg,
- ok. 1/2 l bulionu warzywnego,
- 1-2 łyżki mąki do zagęszczenia sosu,
- 1 cebula średnia,
- 3 ząbki czosnku,
- po 1 łyżce suszonych ziół: tymianek, oregano, bazylia, majeranek,
- 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki,
- 1/2 łyżeczki chili,
- 1/2 łyżeczki mielonego pieprzu czarnego,
- szczypta kurkumy,
- szczypta soli,
- 1 łyżeczka musztardy sarepskiej,
- 6 łyżek oleju.

Sposób przygotowania:

Czosnek przecisnąć przez praskę do miseczki, dodać pozostałe składniki podane poniżej czosnku.
Wszystko dokładnie wymieszać, a uzyskaną pastą natrzeć umytą wcześniej i oczyszczoną indyczą pierś. Natartą pierś włożyć do lodówki na minimum 3 godz.
Po tym czasie nagrzać piekarnik do 200 st. C, opłukać brytfankę zimną wodą, przełożyć do niej pierś, przykryć brytfankę i wstawić do piekarnika na pierwsze pół godz.
Pieczenie trwa 3 razy po pół godziny.
W tym czasie przygotować bulion warzywny (może być z kostki), a po półgodzinie należy polać pieczeń częścią tego bulionu.
Przykryć pieczeń, zmniejszyć temp. na 180 st. C i piec drugie półgodziny, przy czym po 15 minutach dodać pokrojoną w kostkę cebulę.
Na trzecie pół godz. pieczeń odkryć i polać jeszcze częścią bulionu.
Po upieczeniu, pieczeń wyjąć z brytfanki, by "odpoczęła", a w tym czasie dolać resztę bulionu, zagotować i zagęścić sos.

Smacznego!

wtorek, 19 stycznia 2010

Do zalet kapusty, a zwłaszcza kiszonej, chyba nie muszę nikogo przekonywać, ale namawiam, by zupę - kapuśniak - często stosować zimą, gdy na dworze jest tak, jak teraz.

Kapuśniak z kiszonej kapusty, to łatwa, prosta i smaczna zupka.

Mój przepis na kapuśniaczek jest taki prosty, że bardziej prosty być nie może :)

Kapuśniaczek
(z kiszonej kapusty)


Składniki:

- 30 dag kapusty kiszonej z marchewką,
- 40-50 dag boczku wędzonego (może być parzony),
- 1 mała cebula,
- 2-3 listki laurowe,
- kilka (6-10) ziaren pieprzu czarnego,
- kilka (6-10) ziaren ziela angielskiego,
- 1 łyżeczka kminku całego,
- 5-6 ziemniaków (średniej wielkości),
- sól do smaku,
- 1 łyżka mąki.

Wykonanie:

Wrzucamy do garna kapustę odciśniętą z soku, dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę i przyprawy (liść laurowy, pieprz, ziele angielskie, kminek i sól) Wszystko zalewamy 2 l wody i gotujemy. Dolewamy wody, gdy jest jej za mało.
Po 15 minutach gotowania dodajemy pokrojony w kostkę boczek.
Ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę i dodajemy po kolejnych 15 minutach gotowania.
Gdy ziemniaki są już ugotowane dodajemy soli, jeśli jej brakuje, a następnie zabielamy zupę mąką rozmieszaną w zimnej wodzie (pół szklanki).
Po zabieleniu doprowadzamy zupę do zagotowania i po ok. 2 minutach gotowania zdejmujemy z ognia. Zupa gotowa.

Smacznego!!! 

 

piątek, 26 czerwca 2009

W tym roku, po raz pierwszy od kilku lat, nasza młoda czereśnia ma tak dużo owoców.
Mimo, że jest mokro, bo ciągle pada i sporo owoców po prostu gnije na gałęzi, to jeszcze jest tyle, że wystarcza dla szpaków i dla nas.

Owoce są ogromne - średnica tych największych waha się od 2,5 do 3,0 cm.
Czereśnie mają wzięcie nie tylko na surowo, ale także gotowane - są smakowite w kompocie, galaretce, cieście i... pierogach.
Wczoraj zerwaliśmy sporą porcję do "zapakowania" w słoiczki, na ten czas, gdy nie będzie ich na drzewie.

Jak patrzyłam na te smakowite czereśnie, to nie mogłam powstrzymać się, musiałam zrobić pierogi mimo niedomagania ręki.
Skoro ręka, która pobolewa przy wykonywaniu pewnych (ciągle powtarzanych czynności) i ma od nich odpocząć wykonując inne czynności niż przy robótkach szydełkowych bądź drutowych, to musiałam sprawdzić, czy robienie pierogów będzie dla niej uciążliwe.

Bardzo starałam się, aby ręka prawa, zwykle bardzo aktywna, tym razem przy robieniu pierogów pracowała jedynie jako "asystent" lewej ręki.
Mimo wszystko były syknięcia przy mocniejszym naciśnięciu, ale chęć zjedzenia pierożków z czereśniami była silniejsza.
Dziś trochę odczuwam, że mam łokieć, ale co tam - pierożki były smaczniusie :)

Kiedyś, TUTAJ, pisałam o pierogach z czereśniami. Opisałam wówczas, jak przygotowuję ciasto i jak lepię pierożki.
Dziś uzupełnienie do tamtej notki w postaci zdjęć.

Opłukane i wybrane czereśnie - te mniejsze, aby zmieściły się w aparaciku do pierożków.

czereśnie przeznaczone na pierogi

Ciasto wykonane ze składników podanych we wcześniejszej notce (TUTAJ) i  rozwałkowane. 
Aparacikiem wykrojone krążki.

wykrawane krążki z ciasta

Powierzchnia aparaciku posypana mąką, na nią położony krążek ciasta, a na nim 2 czereśnie ułożone dziurkami do siebie.
Po złożeniu aparacik zaciska się, a nadmiar ciasta zdejmuje się.

nakładanie

Aparacik należy otwierać delikatnie, aby nie uszkodzić ciasta - pierożek gotowy.

zaciśnięty krążek ciasta z

"Bateria" pierożków w oczekiwaniu na "wskoczenie" do garnka.



Taki aparacik, to wspaniałe urządzenie, które pomaga mi od kilku lat w czynności lepienia pierogów.
Bez niego nie podjęłabym się (szczególnie w obecnej sytuacji) robić pierogi i lepić ręcznie, jak to robiła moja Babcia.

Lepienie pierogów, to moja część pracy, zaś mój Osobisty kucharz zajmuje się drugą częścią czyli gotowaniem pierogów.
Ugotowane i odcedzone pierogi trafiają na talerz.
Polane osłodzoną (do smaku) śmietaną, długo na tym talerzu nie poleżą, chyba tylko na fotce :))

pierogi z czereśniami na talerzu

Smacznego!!!

Dojrzewają już ciemne czereśnie, więc mimo lekkiego (naprawdę lekkiego) bólu ręki, pierogowy obiadek będzie powtórzony.

piątek, 07 listopada 2008

Jesień i zima sprzyjają gotowaniu potraw o walorach rozgrzewających.
Mam w moich zasobach wycinane z różnych gazet i zebrane w segregatorze przepisy potraw, które przy pierwszym czytaniu wydały się być smaczne.
Właśnie wśród tych przepisów znalazłam jedną z wielu, wersję gulaszu węgierskiego, ale po przeczytaniu stwierdziłam, że kiedyś dorzuciłam przepis do zasobów pewnie ze względu na ogólny zarys.
Modyfikując ten bazowy przepis uzyskałam to, co bardzo mi posmakowało.
Nie tylko mi zresztą.
Ważne - zamiast wieprzowego mięsa gulaszowego (wołowego nie ma w mojej kuchni), zastosowałam schab, który najczęściej kojarzony jest z kotletami.
Zapisałam nową - moją - wersję gulaszu, wydrukowałam i wpięłam do segregatora
Teraz dodaję przepis do moich Smaczków - być może komuś posmakuje.

Ostry gulasz ze schabu

Składniki:
2 duże cebule,
2 ząbki czosnku,
2-3 łyżki oleju,
1/2 kg schabu,
1 mały koncentrat pomidorowy,
1 żółta papryka,
2 listki laurowe,
1/2 l rosołu warzywnego (instant),
1 łyżeczka kminku,
sól,
pieprz,
1 łyżeczka chili,
1 szkl. czerwonego, wytrawnego wina,
natka pietruszki do dekoracji.

Wykonanie:
Cebulę i czosnek obrać.
Cebulę pokroić w półkrążki, czosnek posiekać.
Paprykę opłukać, przekroić na pół i usunąć gniazdo nasienne.
Pokroić paprykę w cienkie paski.
Mięso umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem i pokroić w niedużą kostkę.
W brytfance rozgrzać olej i na średnim ogniu obsmażyć mięso mieszając, by nie przywarło.
Po kilku minutach dodać cebulę i połowę czosnku, zrumienić cały czas mieszając.
Dodać koncentrat, chili, paprykę i listki laurowe, przyprawić solą oraz pieprzem.
Wlać rosół i czerwone wino, przykryć i gotować na małym ogniu przez 1 i 1/2 godz.
20 minut przed końcem gotowania dodać kminek, pozostałą część czosnku i ponownie przyprawić solą pieprzem i chili - do uzyskania pikantności.
Jeśli zachodzi potrzeba, można lekko zagęścić.
Ja zagęściłam mąką (1 łyżka mąki rozmieszana w 1/3 szkl. zimnej wody).
Można podawać gulasz z ryżem, kaszą lub ziemniakami.
Dodatki według uznania.
Polecam (mi najlepiej smakuje) z ryżem ugotowanym na sypko i ogórkiem konserwowym.

Smacznego!!!

 

sobota, 07 czerwca 2008

W sezonie truskawkowym wiele potraw "kręci się" wokół tematu tego smakowitego owocu.
Ja także wpadłam w truskawkową "karuzelę" - placek z truskawkami, truskawki w galaretce z bitą śmietaną, pierogi z truskawkami, itp., itd.

Dziś, przechodząc obok straganu znów zostałam przyciągnięta zapachem truskawek i jak po nitce do kłębka, dotarłam do lady.
Zanim jednak dotarłam do lady, wpadłam na pomysł zrobienia na obiad naleśników z truskawkami, choć plany były zupełnie inne.

Pisałam (TUTAJ) o wykorzystaniu pozostałych po obiedzie naleśników, ale tam nie pisałam o wykonaniu ciasta naleśnikowego, więc uzupełniam ten brak. 

 

Naleśniki z truskawkami


Składniki:
- 0,5 l mleka;
- ok. 1,5-2 szkl. mąki;
- 1 jajko;
- szczypta soli;
- 3-4 łyżki oleju;
- ok. 05 kg truskawek
- cukier do smaku.

Wykonanie:
Rozbełtać mleko z jajkiem i z dodatkiem soli.
Mieszając dodawać porcjami mąkę.
Ciasto powinno być lejące - o konsystencji śmietany.
Jeśli ciasto wyjdzie za gęste można dodać zimnej lub letniej wody.
Po dokładnym połączeniu składników, dodać olej i delikatnie wymieszać.
Usmażyć (na patelni z teflonem) w miarę cienkie naleśniki.
Truskawki opłukać, pozbawić szypułek i pokroić na małe kawałeczki.
Kłaść truskawki na naleśnik i zawijać go w rulon.

Uwaga!
Dodaję olej do ciasta i dlatego smażę bez natłuszczania patelni (teflonowej).
Celowo napisałam, aby truskawki kroić, a nie rozgniatać, bo rozgniecione puszczają za dużo soku.
Można też położone na naleśniku kawałki truskawek posypać cukrem, jeśli ktoś lubi słodkości.
Rulonów z nadzieniem już nie podsmażam.


Smacznego!!!

niedziela, 20 kwietnia 2008

 PODZIEL SIĘ TYM, CO NAJLEPSZE

Tak nazywa się nowa blogowa zabawa, do której zostałam zaproszona najpierw przez Renulę_30, później przez Urszulę97 na moim drugim blogu (TUTAJ), a ostatnio przez Moteczka.
Pomysłodawczynią owej zabawy jest Ula.
 

W kategorii "Smaczki" piszę o moich ulubionych potrawach, z których najlepsze (według informacji mailowych) okazały się: Sałatka śledziowa z fasolą (o niej TUTAJ), Sernik (o nim TUTAJ) oraz  Ostre skrzydełka ( o nich TUTAJ).

Dziś dzielę się kolejnym ulubionym daniem.
Jest to smakowita potrawa, którą wykonuje mój Osobisty Kucharz,  a goście zawsze są zachwyceni.
Nie dysponuję fotką (przykro mi), ponieważ na dzisiejszy obiad miałam inne plany kulinarne - danie, w którym znaczącą rolę odgrywają morele, ale o tym innym razem. 

Sznycle z ananasem (Pychota)


Składniki:
- 6 dużych sznycli z szynki wieprzowej;
- 6 plasterków szynki gotowanej;
- 6 plasterków żółtego sera;
- 2 ząbki czosnku;
- 2-3 łyżeczki musztardy;
- 2 jajka;
- bułka tarta;
- mąka kukurydziana;
- puszka ananasów w plastrach;
- pieprz;
- sól;
- olej lub margaryna do smażenia.

Wykonanie:
Sznycle rozbić, aby były dość cienkie, posypać solą i pieprzem z obu stron.
Mąkę kukurydzianą i bułkę tartą wymieszać.
Jajka roztrzepać.
Musztardę wymieszać z przeciśniętymi przez praskę ząbkami czosnku.
Musztardą z czosnkiem posmarować sznycle z jednej strony, położyć na środku plasterek szynki i plasterek sera.
Boki sznycla złożyć do środka, aby zapobiec wypływaniu sera,
Kolejne boki złożyć na zakładkę.
Tak przygotowane kotlety panierować najpierw w bułce z mąką, następnie w jajku i ponownie w bułce z mąką.
Smażyć na średnim ogniu, począwszy od strony zawinięcia, aby mięso nie rozwijało się.

Przed podaniem, na każdym kotlecie położyć plaster ananasa.
Podawać z ziemniakami lub ryżem i surówką (np. TAKĄ).

Smacznego!!!


ZASADY  ZABAWY

1. Napisać na swoim blogu przepis na popisowe danie lub ciasto (fotka mile widziana).
2. Wybrać 3 osoby blogujące i poprosić je o podzielenie się z nami swoim przepisem.
3. Wybrane osoby poinformować o zabawie w komentarzach ich blogów.
4. Zamieścić na swoim blogu (w notce z przepisem) zasady zabawy. 


Mam nadzieję, że do zabawy "Podziel się tym, co najlepsze" dadzą zaprosić się:
- Duszka
Casima
- Monika_g

 
1 , 2 , 3 , 4