To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.
Archiwum
Zakładki:
A. Moje blogi
A. Zbiory moich prac ze splocik blox
A0. PROSZĘ NIE LINKOWAĆ W KOMENTARZACH STRON FIRMOWYCH
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę


Wpisy z tagiem: uchwyty łapki

poniedziałek, 21 grudnia 2015

A było to tak...

Gdy wyjeżdżałam na wycieczkę, by przetestować urządzenie nawigacyjne, miałam na wszelki wypadek zabrać te łapki ze sobą.
Na wszelki wypadek, gdybym dojechała tam, gdzie dojechałam...
A że należę do tych, co to, gdy zapomną coś wziąć z domu, to nie wracają się po to, jeśli to nie jest aż tak konieczne, więc nie wróciłam i nie zabrałam. :)))
Pomyślałam, że najwyżej wyślę przy najbliższej okazji.

No i teraz nadarzyła się taka okazja, by zrobić (znów) niespodziankę Koleżance.
Wysyłając kartkę świąteczną, dołączyłam do niej to, co było przeznaczone... dla Koleżanki, a ponieważ ma to Ona już u siebie, więc mogę pokazać.

Pokażę tyko łapki, które wykonałam szydełkiem z bawełnianej włóczki.
Łapki są bardzo proste, ale na pewno przydadzą się do chwytania garnków z gorącą potrawą.

szydełkowe łapki kuchenne

A to małe coś, to taka zielona zawieszka - margaretka, która powieszona gdzieś w kuchni będzie miała oko na wszystko.

szydełkowa zawieszka

piątek, 22 listopada 2013

Dawno nic nie robiłam szydełkiem.

Oprócz jajeczek, które powstały w marcu tego roku, nic więcej szydełkowego nie zrobiłam.
Ostatnio szydełko stało w kącie i było zapraszane do pracy związanej z wykończaniem serwetek robionych na drutach bądź wykończeń innych wyrobów dzianych.

Teraz, by chwilę odpocząć od frywolitek i drutów, a także, by zagospodarować resztki włóczki bawełnianej, zrobiłam dwie proste łapki w jesiennych kolorach.

jesienne łapki

Łapki wskoczą do szuflady i tam poczekają na swój czas, a być może znajdą nową właścicielkę.

czwartek, 06 września 2012

Rzadko ostatnio piszę, ale nie znaczy, że nic nie robię.
Nie nudzę się i mimo, że ciągle coś nieprzewidzianego się dzieje (tego nie lubię), to zawsze jakieś nitki, włóczki oraz druty, szydełko bądź igły są w moich rękach i coś z nich powstaje.

Chociaż kielichy już wypełnione czekają na prezentację, to dziś pokażę, na co ostatnio miałam wenę.
Z tych samych schematów powstały trzy komplety łapek.

Pierwszy powstał ten komplet.

łapki

W tym komplecie kwiatek (podstawa) wykonany został według tego samego schematu, co kwiatek wyżej, natomiast sześciokąt został nieco zmieniony.

łaoki

W tym komplecie ośmiokąt wykonany jest według schematu ośmiokąta z pierwszej fotki, natomiast kwiatek został nieco zmieniony w kilku ostatnich okrążeniach.

łapki

Tym sposobem z jednego schematu powstały trzy różne wyroby, a z drugiego schematu trzy kolejne łapki - też różniące się od siebie.
Dwa komplety mają już nowe miejsca pobytu, a jeden zostaje do pomocy w mojej kuchni :)

wtorek, 19 lipca 2011

Muszę wysłać szydełko do kąta, bo zawładnęło mną i jednym tematem robótkowym, a mianowicie łapkami kuchennymi.

Ponieważ zrobiłam dwie łapki bez kompletu, więc siłą rozpędu chciałam dorobić im pary, ale znów zaczęłam nie tak, jak powinnam.
Chciałam do cytrynki wykonać łapkę w kolorze żółtym z dodatkiem zielonego zamiast białego i wyszło coś takiego: łapka - skręcony wąż.

łapka - wąż

Jednak z cytrynką mi to jakoś nie pasowało, więc szybko do węża dorobiłam łapkę z wiatrakiem w powyższych kolorach i powstał kolejny komplet.

łapka - z wiatrakiem

Do sześciokątnej łapki dorobiłam łapkę z kwiatkiem i komplet wygląda tak:

łapka - z kwiatkiemłapka - sześciokąt

Natomiast do cytrynki skompletowałam łapkę ze strzałkami i razem prezentują się tak:

łapka - ze strzałkamiłapka - cytrynka

Temat łapkowy chwilowo zostaje zamknięty, a szydełko?
Szydełko pewnie opornie, ale pójdzie do kąta, by pomyśleć nad innymi tematami.
Ja zaś spokojnie dokończę zszywanie pasiastych kompletów, z których jeden już gotowy - piszę o nim TUTAJ.
Delfinki też na tym skorzystają :)))

piątek, 08 lipca 2011

Pisząc o huśtawce robótkowej (w poprzedniej notce) chciałam powiedzieć, że igły do haftu, szydełko i igła do dzianiny (bo druty chwilowo bezczynne leżą) wymieniały się bardzo często.

W komplecie pasiastym (TUTAJ) było sporo końcówek do zabezpieczenia i schowania, więc tu pracowała specjalna igła, którą stosuję do zszywania dzianiny. Igła ta jest długa, dość cienka, z długim uszkiem i kulką zamiast czubka.

Druga igła pracowała nad haftem kolejnej myszki baletniczki.
Haft jeszcze nie jest skończony, ale pozostało niewiele.

Trzecia igła pracowała nad wyszywaniem delfinków.
To praca na dłużej .

Szydełko (niesforne) wpychało się, gdy tylko odłożyłam jedną z igieł i nim się obejrzałam, już tkwiło w moich paluszkach.
Tym sposobem powstały kolejne łapki.

łapka - sześciokąt 

łapka - z listkami

Teraz mam cztery łapki (te powyżej i te TUTAJ), z których widzę tylko jeden komplet - np. taki:

łapka słonecznik i łapka z listkamiłapka z listkami

Myślę, że niebawem dorobię kolejne, by skompletować pozostałe łapki :)

środa, 15 czerwca 2011

Zaprosiła Myszszeczkunia do zabawy  (myszeczkowy SAL), a ja zaproszenie przyjęłam, bo taka zabawa mi odpowiada.
Polega ona na wyszyciu tego samego obrazka przez chętne osoby.
Myszki są bardzo sympatyczne i zachęcają do zabawy, zatem chętnych uzbierało się sporo.

myszki baletnice

Na wyszycie jednej myszki jest sporo czasu, bo trzy tygodnie - początek 30 maja :))

Niektóre osoby już  skończyły wyszywać wszystkie myszki, inne są w trakcie wyszywania kolejnej myszki, a ja jeszcze nie zaczęłam, ale... zacznę - za chwilkę :))

Póki co, sięgnęłam (kilka dni temu) po zaniedbane szydełko i zrobiłam dwie łapki, które są przeznaczone dla sympatycznej osoby jako upominek do nowego mieszkania.
Myślę, że będzie podobać się :)

Kolorki dopasowałam do wystroju kuchni - co nieco o nim słyszałam :)

Pierwsza łapka - to słonecznik.

łapka - słonecznik

Druga łapka - to cytrynka.

łapka - cytrynka

wtorek, 09 lutego 2010

Z włochatego drutu zrobiłam wcześniej kilka serduszek z kwiatkiem, o których pisałam TUTAJ.
Wczoraj pobawiłam się tym drutem ponownie i powstały jeszcze takie serduszka, które znalazły miejsce w ściennym wazoniku.

mechate serduszka w wazonie 

Podczas wykonywania wszystkich włochatych serduszek, jedna myśl nie dawała mi spokoju - zrobić przestrzenne serducho - duże.
W końcu myśl zwyciężyła i zaczęłam kombinować.
Wyszło coś takiego, co zawisło u sufitu - w miejscu, gdzie kiedyś był kwiat.

przestrzenne serce

Kwiat pojawi się tu znów za jakiś czas - gdy urośnie większy, bo w tej chwili szczepki zaczynają wypuszczać młode listki.
Znak, że wiosna będzie :)

To serducho jest "żywe", bo porusza się pod wpływem ciepła unoszącego się od grzejnika, w pobliżu którego wisi.

Na zakończenie tematyki serduszkowej - szydełkowa łapka kuchenna w wiadomym kształcie.

Łapka kuchenna w kształcie serca

Wykonanie, jak widać - jest proste.

Stare powiedzenie: "przez gotowanie - do serca" uzupełniam o dodatek i od teraz może ono brzmieć: "przez gotowanie z sercem - do serca" :)

*****

Jeszcze kilka dni zostało na zgłoszenie udziału w konkursie
- szczegóły
TUTAJ

Zapraszam :)

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Ostatnio miałam trochę problemów natury różnej i głowa pracowała na pełnych obrotach.
Pozwoliłam głowie nieco odpocząć od nadmiernego myślenia i zaczęłam robić serię serwetek (na drutach), w których motyw powtarza się N razy (o jednej z nich piszę TUTAJ). 

Jednak, jak tu nie mieć innej robótki na zmianę?

Postanowiłam wykorzystać resztki włóczki "Camilla", by zrobić łapki do garnków.
Oj przydadzą mi się one i to bardzo.
Poprzednio, gdy robiłam na prezenty (pisałam TUTAJ), zrobiłam również dla siebie, ale te także "dostały nogi" i poszły w świat.
Ja pozostałam z mocno wysłużonymi łapkami, które mogą rozsypać się w najbardziej nieodpowiednim momencie, a tego nie życzę ani sobie ani nikomu innemu.

Zrobiłam łapki bardzo proste w swej formie, ponieważ z założenia głowa miała odpocząć od myślenia.
Nowe łapki zajęły już miejsce tamtych, z którymi pożegnałam się.

łapki do garnków

wtorek, 12 września 2006

Miałam taki zakręcony tydzień, że nim się obejrzałam - czas gdzieś mi uciekł. 
Nie wiem tak do końca, czy ten czas dobrze spożytkowałam, czy po prostu przetrwoniłam.

Miałam dwa wyjazdy, z których jeden to był smutny obowiązek.
Drugi wyjazd łączył się z przyjemnymi odwiedzinami nowego, maluśkiego życia. 
Pozostałe dni upłynęły na przetwarzaniu tego, co jeszcze pozostało do przetworzenia oraz na "łapaniu" pogody odpowiedniej do wykonania późnoletnich albo inaczej wczesnojesiennych prac ogrodowych.

Wieczory były oczywiście robótkowe, bo inaczej być nie może.
Robótka, na którą uparłam się, idzie w ślimaczym tempie - mogę ją robić tylko i wyłącznie przy dobrym świetle dziennym. Zrobię ją na pewno, choć ze sporym opóźnieniem.
W związku z tym, przy świetle sztucznym, zrobiłam "łapki" do chwytania gorących garnków.







Wykonałam dwie jednakowe - w ukośne paski oraz jedną ośmiokątną.
Ostatnia - sześciokątna - jest na ukończeniu.

Dwie z wykonanych "łapek" przejdą w inne ręce, ponieważ kolorystyka kuchni obdarowanej osoby jest podobna do mojej.
Mam zamiar wykonać jeszcze dwie "łapki" w innej kolorystyce, odpowiedniej do kuchni kolejnej obdarowanej osoby.

Jednak dzisiejszy wieczór (rocznica ślubu) poświęcam mężowi i wspomnieniom tego dnia sprzed (...) lat.