To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.
Archiwum
Zakładki:
A. Moje blogi
A. Zbiory moich prac ze splocik blox
A0. PROSZĘ NIE LINKOWAĆ W KOMENTARZACH STRON FIRMOWYCH
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wpisy z tagiem: bieżnik

piątek, 08 sierpnia 2008

elementy dały efekt "zębatej" serwetki.

Najpierw wykonywałam elementy z ananaskiem w roli głównej.
Elementy te miały być przeznaczone na coś zupełnie innego.

Potem wymyśliłam, że zrobię owalny środek (też z ananaskami - pisałam TUTAJ) i połączę z nim te elementy.
Ostatecznie stwierdziłam, że środek będzie stanowił oddzielną serwetkę, zaś elementy połączę tak, jak widać na fotce.

Serwetka, od początku do końca wymyślona jest przeze mnie, a koncepcja zmieniała się niemal z każdym wykonanym rządkiem pojedynczego elementu.

Jak widać, zajmuje prawie całą powierzchnię mojego owalnego stolika i może być układana we wszystkich kierunkach - zależnie od potrzeby i nastroju.
Dziś leży naaaskos.

serwetka z połączonych elementów

Zapraszam na kawkę.
Dziś piję dużą kawę z mojego ulubionego kubka. 

wtorek, 29 lipca 2008

Gdy zaczynałam tę robótkę, byłam przekonana, że będzie ona stanowić środek serwety złożonej z elementów.
Pisałam o niej TUTAJ.

Odkładanie robótki lub wykonywanie jej w elementach sprawia, że koncepcja pierwotna zmienia się bardzo często.
Ten przypadek nie jest odosobniony.

Przyglądałam się skończonym elementom oraz środkowej części i doszłam do wniosku, że nie o to mi chodziło.
Być może, gdybym analizę przeprowadziła w innym terminie, plan byłby taki jak wcześniej albo inny niż obecny.

Zdecydowałam, że elementy połączę w jedną serwetę - pisałam TUTAJ.
Łączę je powoli, ponieważ zajmuję się nimi w chwilach odpoczynku od robótki wykonywanej na drutach - o niej piszę TUTAJ.

Natomiast część środkowa została zakończona i stanowi oddzielną serwetkę.
Ta serwetka wymyślona została przeze mnie, no może oprócz wzorku ananasowego, ale tych odmian ananasów krąży już tyle w świecie, że nie mam pojęcia kto ten wzorek zapoczątkował.

owalna serwetka z ananaskami

Zakończenie wykonałam w taki sposób, aby serwetka stanowiła komplet z pierwszą ananasową, o której pisałam TUTAJ.

One, znaczy serwetki,  mają coś wspólnego, choć pierwsza (wykonana rok temu) jest węższa, ale za to dłuższa.

dwie serwetki z ananaskami

sobota, 16 czerwca 2007

Zaczęłam wykonywać kolejną szydełkową robótkę z ananaskiem w roli głównej, ale przez tydzień niewiele zrobiłam z powodów, o których wolę zapomnieć niż pisać.

Robię z tej samej nitki, z której robiłam serwetkę.
Wykonałam 2 próbki, a że nie były dość dobre, więc je sprułam i nie pokażę.

Teraz zrobiłam trzecie podejście i zaczyna mi się podobać.

początek czegoś

Ciekawe, czy z fragmentu przedstawionego na fotce (lewy dolny róg) można wywnioskować, co jest przedmiotem mojej robótki?

Dodam tylko, że robótka będzie przyrastać powoli, ponieważ nie wymaga określonego terminu.

W międzyczasie zajmę się dwiema wyszywankami krzyżykowymi, z których jedna to cd. mojej galerii znaków zodiaku, a na pomysł wykonania drugiej wpadłam właśnie dziś. Termin tej drugiej jest krótki, więc będzie to obrazek z grypy miniatur.
Oprócz tego rozpatruję pewien pomysł, ale o nim TUTAJ.

Dziś na stoliku pojawiły się pierwsze czereśnie z mojego ogródka.
W tym roku (po przymrozkach) takich porcji będzie zapewne 2-3, chyba że szpaczki nie będą miały ochoty podzielić się z nami, więc może to być jedyna porcja własnych owoców.

piątek, 08 czerwca 2007

Wszyscy robią ananaski, zrobiłam i ja.

Serwetka została skończona i zawitała na stoliku już w poniedziałek, ale pewne zawirowania zdrowotne sprawiły, że nie byłam w stanie myśleć, a o pisaniu notki nie było mowy.
Na szczęście to już mija i przechodzi do historii. Czuję się na tyle dobrze, że mogę się pochwalić moim dziełem.

Najpierw serwetka-inspiracja.

serwetka - inspiracja

Dziękuję autorowi za piękny pomysł.
Zobaczyłam ją dawno temu w gazetce Diany "Robótki Ręczne" i bardzo mi się spodobała.
Jednakże zawsze było coś innego do zrobienia "na już" albo "na wczoraj" i gazetka a z nią pomysł odkładany był na półkę (na później).

Teraz jednak, gdy ananaski wykonywane są w różnych serwetkach, abażurach i bluzkach - są hitem, a podczas kolejnych poszukiwań trafiłam na gazetkę, postanowiłam - nie będę dłużej zwlekać!

Jak postanowiłam, tak zrobiłam.

moja wersja serwetki

W opisie proponowano 100 g nici (dł. 150 m na 50 g)  i szydełko nr 2,5.
Ja użyłam nici "Kordonek Filet" (dł. ok. 250 m na 50 g) i szydełko nr 4
- wyszło ok. 70 g.

Moje nici są cieńsze i mimo dodania kilku okrążeń, wielkość serwetki niewiele odbiega od pierwowzoru.
Serwetka z gazety ma wielkość 35 x 80 cm, a moja ma 37 x 83 cm.

Teraz ja również mam ananaski w swojej kolekcji i będą następne - w innej roli.
Właśnie przymierzam się do nowej robótki. 

piątek, 01 czerwca 2007

Wczoraj zaczęłam robić serwetkę, na którą od kilku lat miałam ochotę.
Jednak zawsze wypadło coś innego do zrobienia, a gdy odkładałam gazetkę - zapominałam o serwetce.
Przypominałam sobie o niej przy każdorazowym szukaniu inspiracji do nowej robótki i przeglądaniu wszystkich czasopism robótkowych z mojego zbioru.

Teraz zdecydowałam, że najwyższy czas ją wykonać.
Niby robię według opisu, ale właśnie zobaczyłam, że popełniłam błąd.
Stwierdziłam, że on nie wpływa na efekt wzorku i dlatego nie pruję wykonanej dotąd robótki.
Pewnie i tak jeszcze coś zmienię zanim skończę ostatnie okrążenie.

Tak wygląda na dzień dzisiejszy.

początek serwetki

wtorek, 13 marca 2007

Skończyłam przed weekendem serwetkę z zielonych wiatraczków, o których pisałam TUTAJ.
Nie miałam za wiele czasu, aby o niej wcześniej cokolwiek napisać, więc robię to dziś.

Układałam wiatraczki, przekładałam, kombinowałam, dorobiłam żółte elemenciki, połączyłam wszystko i wyszło mi coś takiego:

serwetka - zielone wiatraczki

Serwetka jest bardzo wiosenna ze względu na kolory - zielony jak trawka oraz żółty jak "ostre" słoneczko na bezchmurnym niebie.

Serwetka przeżyła w weekend swój "pierwszy raz" i bardzo spodobała się gościom.
Jedyna "dyżurna" tacka była zajęta, więc nosiłam poczęstunek na raty.
Najpierw ciacho (z lodówki, bo wymagało przechowania w chłodzie), filiżaneczki, a następnie pojawiła się kawka czarna lub ze śmietanką i cukrem - według gustu.

czwartek, 09 marca 2006

Serwetka, którą zaczęłam robić 23 lutego, przeleżała w koszyku przez okres ostatnich wydarzeń. 
Nie miałam na takie robótki ochoty, choć one zawsze mnie uspokajają.
Teraz chcę ją szybko skończyć i zabrać się za coś świątecznego.
Na dzień dzisiejszy wygląda tak:



Myślę, że do soboty będzie gotowa do prezentacji.

czwartek, 23 lutego 2006

Jak TUTAJ wcześniej pisałam, między jedną a drugą sesją robótkowania olimpijskiego, robiłam coś szydełkiem.
To coś (o średnicy 25 cm) wyszło całkiem niezłe, powiem więcej, bardzo mi się podoba.



Koleżanka złożyła zamówienie na kopię, zastanawia się tylko nad kolorem.
Wiem, że ona też potrafi robić szydełkiem choć woli wyszywać. Spróbuję namówić ją na samodzielne wykonanie - zawsze przecież mogę jej pomóc.

Zaczęłam jeszcze jedną małą serwetkę - owalną.



Jej wielkość według opisu powinna wynieść ok. 20 x 33 cm, a jak wyjdzie, to się okaże.

środa, 18 stycznia 2006

Parę dni temu zastanawiałam się, co z tego wyjdzie.
Kiedyś wspominałam, że przechowuję niektóre czasopisma przez długie lata. Należą do nich wybrane czasopisma robótkowe.
Między Świętami a Sylwestrem czas zawsze biegnie leniwie. Jedna z moich dobrych znajomych wykorzystała to i zadzwoniła do mnie: "Ty masz tyle gazet z szydełkowymi serwetami, poszukaj mi, proszę, jakąś ..." i tu nastąpiła wymiana szczegółów, jak: kształt, rozmiar, łatwość wykonania itp. itd. 
Ponieważ jestem osobą uczynną, wzięłam się do roboty i przerzucałam przez kilka długich wieczorów stertę gazet w poszukiwaniu tego czegoś. Przy okazji odkładałam na boczek to, czemu postanowiłam przyjrzeć się jeszcze raz dokładniej i ewentualnie zrobić.

W czasopiśmie sprzed 10 lat napotkałam owalną serwetkę - akurat na moją niewielką ławę tego samego kształtu. Niewiele myśląc, zrobiłam zakup odpowiednich nici i przystąpiłam do pracy.
Dawno nie robiłam serwetki większej niż o średnicy 20 cm, więc wydawało mi się, że nie wychodziło mi jak należy, a przy okazji wychwyciłam parę błędów w schemacie. Musiałam robić poprawki - prucie i przerabianie - nie lubię tego, ale cóż było robić. Miała być ta, a nie inna serwetka. W efekcie wyszło mi coś takiego:



W oczekiwaniu na wyschnięcie ukrochmalonej i naciągniętej powyższej serwetki, zaczęłam robić coś, co będzie ... 

coś

Co z tego będzie? - ujawnię może jutro, może pojutrze.
A może ...  spróbujcie odgadnąć, co to będzie?

środa, 11 stycznia 2006

Jestem w połowie tej robótki i spieszę się, bo ciekawi mnie jaki będzie końcowy efekt.
Za parę dni sprawa wyjaśni się. Jednego jestem pewna - będzie to owalna serwetka.