To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.
Archiwum
Zakładki:
A. Moje blogi
A. Zbiory moich prac ze splocik blox
A0. PROSZĘ NIE LINKOWAĆ W KOMENTARZACH STRON FIRMOWYCH
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


WYBRANE POSTY

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Częstuję - rozdaję
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




POMAGAJMY







ZABAWY BLOGOWE



















INNE




Liczniki na stonę




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wpisy z tagiem: dżem

poniedziałek, 28 sierpnia 2006

Miniony tydzień minął pod hasłem "Dżemy wszelakie".
Koleżanka stwierdziła, że sama tylu owoców nie przerobi i zaproponowała, abym brała owoce ze wszystkich drzew - ile zechcę.
Najpierw zrobiłam dżem jabłkowy z papierówek.

Zaraz po nich trzeba było zająć się śliwkami, gdyż osy rozpanoszyły się i pewnie nie zostawiłyby dla nas ani grama. Na półce z dżemami pojawiły się słoiczki z przetworzonymi śliwkami typu renkloda.

Następnie przez kilka dni przetwarzałam śliwki węgierki na powidła. Wyszły wspaniałe.

Dziś zakończyłam robienie dżemu jabłkowo-gruszkowego.
To był eksperyment, który robiłam z pewnym zaciekawieniem, co z tego wyniknie. Nigdy nie jadłam dżemu w składzie, którego były jabłka i gruszki.

Udało się i nawet jest toto smaczne.
Smak gruszki przeważa, ale jest złamany smakiem jabłkowym.
Ponieważ była to próba, przygotowałam niewielkie ilości owoców.
Dżemu wyszło 4 słoiczki 300 gramowe.

Podaję przepis i zachęcam do wykonania tego oryginalnego dżemu.
Ponieważ robiłam go z jabłek papierówek i gruszek klapsa - takie właśnie owoce podaję w przepisie.

Dżem jabłkowo-gruszkowy

Składniki:
1 kg jabłek (papierówki) - obranych i pozbawionych gniazd nasiennych,
1 kg gruszek (klapsa) - obranych i pozbawionych gniazd nasiennych,
1/2 szklanki wody,
4 łyżki cukru.

Wykonanie:
Jabłka zetrzeć na grubej tarce. Gruszki pokroić w drobne cząstki. Wrzucić rozdrobnione owoce do emaliowanego garnka, wlać wodę  i doprowadzić do zagotowania. Odparowywać ok. 1 godz. na najmniejszym ogniu, mieszając od czasu do czasu. Po czym odstawić do wystudzenia. Następnego dnia mocno rozgrzać, wsypać cukier (można użyć więcej cukru, jeśli ktoś tak lubi). Doprowadzić dżem do wysokiej temperatury, aby cukier rozpuścił się i przez chwilę tak podgrzewać, często mieszając.
Gorący dżem nakładać do słoiczków. Zapełnione słoiczki zakręcić, przykryć ręczniczkiem i pozwolić powoli ostygnąć.

Smacznego!!!

Jutro idę na działkę pozrywać aronie i będę robić dżem aroniowo-jabłkowy według przepisu, który kiedyś tu zamieściłam.

czwartek, 27 lipca 2006

Kiedyś, gdy jeszcze nie chodziłam do szkoły, najczęściej przesiadywałam u Babci w kuchni.
Babcia robiła bardzo smaczne przetwory, a ja zawsze musiałam spróbować, czy dobrze wyszło i jest smaczne, szczególnie dotyczyło to dżemów i powideł.

Szkoda, że nie spisywałam, w jaki sposób Babcia przygotowywała moje ulubione słodkości.
Teraz jest już za późno.
Pozostał mi w pamięci widok Babci krzątającej się przy robieniu przetworów oraz smak i tym kieruję się przede wszystkim przy odtwarzaniu tychże smakowitości.

Na prośbę, podaję dziś przepis na dżem z... zielonych pomidorów.

Do przyrządzenia tego dżemu z powodzeniem można wykorzystać pomidory, z końca sezonu - te, które nie zdążyły dojrzeć. 
Babcia wykorzystywała niedojrzałe pomidory, ścięte pierwszym przymrozkiem - mówiła, że te są najlepsze, ale ja nie czekam do przymrozków.

Dżem z pomidorów smakuje jak... suszone figi (mniammm). Jest on dość słodki, więc można spróbować zmniejszyć ilość cukru, jeśli ktoś woli dżemy mniej słodzone.

Muszę odwiedzić koleżankę, ona zwykle obdarowuje mnie zielonymi pomidorami, a ja jej podrzucam 2-3 słoiczki dżemu. Ot taka wymiana towaru.

Dżem z niedojrzałych pomidorów.

5kg pomidorów zielonych
3 szklanki wody (ok. 0,6l)
3 kg cukru

Niedojrzałe, lekko zbielałe pomi­dory sparzyć, a następnie przelać zimną wodą i obrać ze skórki. Pokroić w cząstki i jeśli ktoś nie lubi pestek może je usunąć.
Cukier rozpuścić w gorącej wodzie. Do przygotowanego syropu włożyć pomidory i odparowywać (kilka razy) do zgęstnienia. Po każdym odparowaniu pozwolić masie ostygnąć.
Można więc odparowywanie wykonywać przez kolejne dni.
Masa powinna uzyskać taką konsystencję, że przeciągnięcie drewnianej łyżki pozostawia wyraźny ślad, który bardzo powoli zlewa się.
Gotowy, gorący dżem przełożyć do słoiczków, które po zamknięciu przykryć ręcznikiem i pozostawić do wystygnięcia.

Smacznego!!! 

środa, 28 września 2005

Wczoraj, sąsiadka z działki obdarowała mnie wiaderkiem śliwek węgierek (ok. 10 kg).

I co ja mam z tym zrobić?  

Kompoty u mnie nie idą, można by kandyzować i mieć do placka, ale chyba większe wzięcie mają powidła. Bo to i na kanapkę śniadaniową i do placka na przełożenie pasuje. Postanowione więc.


Na powidła przeznaczyłam 5 kg gotowego owocu – bez pestek. Pozostała część będzie wykorzystana jeszcze dziś na placek oczywiście ze śliwkami (przepis poniżej), z części jutro zrobię smakowite pierogi – oczywiście ze śliwkami, a trochę zjemy na surowo.

 

Najpierw przepis na powidła:

 

 Powidła ze śliwek węgierek.

            Powidła przygo­towujemy z całych lub rozdrob­nionych owoców bez cukru lub z bardzo małą jego ilością. Na powidła przeznaczamy owoce dojrzałe, a więc te najsłodsze. Z owoców usu­wamy pestki przed gotowaniem. Duże od­parowanie wody powoduje, że po­widła są przetworem trwałym. Odparowywanie wody trwa dłu­go, ale powidła możemy gotować kilka dni bez szkody dla ich smaku. Powidła są gotowe, gdy zrobiony łyżką rowek utrzyma się. Gorące powidła wkłada się do wymytych i wyparzonych, suchych słoików i od razu szczelnie się je zamyka.

 

Receptura jest następująca: na 7,50 kg śliwek potrzeba 0,45kg cukru.
Z podanych ilości powinniśmy otrzymać 2,5 kg powideł.

 

            Ja dodaję cukier, gdy woda jest już sporo odparowana, bo z cukrem od początku czasem owoce potrafią się przypalić.


Placek ze śliwkami

Potrzebujemy:

4 jajka
1 szklankę cukru
2 szklanki mąki
½ szklanki mleka
½ szklanki oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia
połówki śliwek

 

Całe jajka rozcieramy z cukrem, dodajemy mleko i mieszamy (możemy mikserem). Podczas mieszania wsypujemy (po łyżce) mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia. W międzyczasie możemy wlewać olej.
Blaszkę smarujemy olejem i obsypujemy bułką tartą. Wlewamy na nią ciasto i układamy ciasno śliwki dołkiem po pestce do góry (sok wytworzony w czasie pieczenia pozostanie w dołkach i nie namoczy ciasta).
Wkładamy ciasto do nagrzanego piekarnika i pieczemy w temp. 175-180oC przez ok. 45 min. (ciasto powinno odchodzić od brzegów blaszki).


Smacznego!!!

wtorek, 27 września 2005

Mam na działce dwa krzewy aronii i jak co roku zrobiłam dżem aroniowo-jabłkowy.

 

 

 Dżem z aronii i jabłek


1,5 kg aronii
0,75 kg jabłek (najlepiej półsłodkich)
1- 1,3 kg cukru (zależnie od słodkości jabłek)

Przygotowane owoce aronii zmiksować i dodać jabłka starte na tarce z największymi otworami. Zagotować, odparować i ostudzić – te czynności powtarzać kilka razy, aż masa nieco zgęstnieje. Następnie dodać cukier  i znów powtarzać poprzednie czynności. Gorący dżem wkładać do słoików. 
Nie dodaję tu żadnych substancji żelujących – dżem jest wyśmienity (jest mało słodki). Stosuję go do kanapek na śniadanie oraz do pieczenia piernika, o którym poniżej.

Piernik bez miodu, ale z dżemem


Potrzebne są:

3 jaja, pól słoiczka dżemu z aronii, szklanka cukru, szklanka mleka, 2 szklanki mąki, pół szklanki oleju, mały cukier waniliowy, po łyżeczce cyna­monu, sody, kakao.

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać (można mikserem). Można też dodać do ciasta przekrojone na pół suszone morele i delikatnie wymieszać. Wysmarować blaszkę, posypać tartą bułką, wlać ciasto wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 40 min. w temp. ok. 175oC. 
Gotowy wypiek można polać polewą czekoladową, posypać wiórkami kokosowymi lub orzechami albo polukrować. Można też przekroić na pół, posmarować bitą śmietaną z orze­chami.

 

Smacznego!!!