To wypełnia część mojego życia, czyli robótki różne, kuchnia i ogródek.
Archiwum
Zakładki:
A. Moje blogi
A. Zbiory moich prac ze splocik blox
A0. PROSZĘ NIE LINKOWAĆ W KOMENTARZACH STRON FIRMOWYCH
A1. Prace i zdjęcia prezentowane w tym blogu wykonałam sama. Co wykonałam w oparciu o dostępne źródła, wyraźnie wyjaśniam. Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zawartości blogu.
A1a. Gdy skorzystasz z moich opisów, schematów i instrukcji wykonania czegoś, to bądź na tyle uczciwa/wy, by podać mój blog, jako źródło inspiracji i pomocy do wykonania Twojej robótki.
A1b. Zachomikować - to znaczy zapisać coś wyłącznie na własny użytek, a nie w celu rozpowszechniania czyli umożliwianie pobierania zachomikowanych plików - na to ja nie wyrażam zgody.
B. SPIS TREŚCI
C. Księga Gości
D. Wyróżnienia
E. DLA niewidomych
F. MOŻNA pomóc
G. BLOGI ROBÓTKOWE
G1. Blogi - blox
G2. Blogi - blogspot
G3. Blogi - inne
G4. Blogi - zagraniczne
H. Grupowe blogi robótkowe
I. Strony robótkowe
J. Odwiedzam także...
K. Strony kuchnią pachnące
L. Strony o ogrodach
M. Forum
N. Moja skrzynka


MOJE GALERIE

Haft, szydełko...


Dzianina, frywolitka...


ZAMIAST WYRÓŻNIENIA
zostaw bezcenny komentarz




MOJE ZABAWY

Urodzinowy poczęstunek
- zapraszam


Hafty i przysłowia
- zapraszam


TO BYŁO

Swobodne haftowanie
- zapraszam


Moje dziesięciolecie
Zapraszam


Zabawa - zapraszam


INNE ZABAWY BLOGOWE


do 15 każdego m-ca


do 24 każdego m-ca


do 15 każdego m-ca


do końca każdego m-ca

TO BYŁO













WYBRANE POSTY

10 lat Bloxa - życzenia


Kurka, kokoszka wielkanocna


Kogucik na Wielkanoc


Kurka, ażurowa kokoszka


Niebieskie motylki


Szydełkowe serduszko


Serduszka małe i większe


Wiatraczkowa serwetka


Kamizelka ażurowa z kwiatem


Etui na igły


Haftowany zajączek


Choineczki warstwowe


Gwiazda origami


Kartki i origami


Kartka z przesłoną


Placek z owocami i kruszonką


Moje wersje "Filadelfii"


Kozaczek z papierowej wikliny


POMAGAJMY







INNE




Liczniki na stonę


Wpisy z tagiem: to i owo

wtorek, 30 września 2014

Do napisania tej notki zabierałam się kilkanaście razy i zawsze łzy zalewały mi oczy - musiałam zrezygnować z pisania.
Nie miałam ochoty nawet włączać komputer i robiłam to tylko w celach koniecznych.
Przez minione dni nie mogłam zebrać się w sobie, by napisać choć słowo na ten temat... to takie trudne...
Nawet teraz piszę przez łzy..., bo trudno mi się z tym pogodzić...
Było to bardzo trudne pożegnanie... pożegnanie z najwierniejszym przyjacielem, a właściwie z przyjaciółką...

19.09.2014 roku pożegnaliśmy ukochaną sunię M., która była z nami 13 lat i była członkiem naszej rodziny...

nasza kochana sunia M

Ta sunia została adoptowana ze schroniska jako dwumiesięczny maluch 3 dni po swojej poprzedniczce, ale teraz zapadła decyzja, że ona nie będzie miała następczyni - nie zniosę kolejnego takiego pożegnania...
Były to wspaniałe lata... dla niej i dla nas...
Teraz biega ze swoją poprzedniczką na polance za tęczowym mostkiem.

niedziela, 27 lipca 2014

Kilka dni temu przeżyłam szok z powodu niespodzianki, ale zacznę od początku...

Na prośbę Koleżanki wykonałam kapturki na oparcia krzeseł - pisałam o tym TUTAJ.
Koleżanka potrzebowała je do dekoracji krzeseł dla nowożeńców - teraz przedstawiła właściwą dekorację TUTAJ.

W międzyczasie zapytała mnie, co chciałabym w zamian, więc powiedziałam o czymś, co spodobało mi się w Jej wykonaniu.
Chodziło mi o drobiazg, ale Koleżanka widocznie uznała, że to za mało i zrobiła coś więcej.

To "coś więcej", to właściwie "coś wielkiego"...

Gdy zobaczyłam doręczyciela z ogromnym pudłem, moje oczy zrobiły się wielkie, jak nigdy dotąd i pierwsze co zrobiłam, to sprawdziłam kto mi takie wielkie pudło przysłał.
Gdy już wiedziałam od kogo jest przesyłka, pokwitowałam odbiór, ale w głowie kotłowały się myśli, co też takiego wielkiego Koleżanka wcisnęła w to pudło...
Oczywiście natychmiast, z niecierpliwością, zabrałam się za rozpakowanie i... jakież ogromniaste było moje zaskoczenie, to tylko mój Ktoś może opisać, bo ja siebie nie widziałam.
Ponoć wyglądałam jak..., ale to się nie nadaje do opisania :))))))))))

Ale wracając do tematu, już rozwiewam zasłonkę tajemniczości...
Poprosiłam o wykonanie przezroczystej bombki z przestrzennym widoczkiem zimowym.
Bombka miała być (i będzie) ozdobą na zimowe Święta.

Koleżanka wykonała bombkę, która bardzo mnie się podoba, tylko miałam problem z wykonaniem fotki, ale w końcu coś z tego wyszło - chyba coś widać?
Oto bombka z zamkniętą zimą albo inaczej - zima zamknięta w bombce. :))

bombka

bombka

Natomiast to "coś wielkiego", to taka podręczna skrzynka "narzędziowa", a właściwie "robótkowa", bo są tu różne miejsca - szufladki mniejsze i większe, część otwarta i część zamknięta...
Zmieszczą się tu okulary, książka dla relaksu, gazetki lub wydruki ze schematami robótek, narzędzia i przybory robótkowe oraz robótki w toku.

Skrzynka widziana z góry

skrzynka robótkowa

Skrzynka widziana z boku

skrzynka robótkowa

Wszystkie schowki otwarte

skrzynka robótkowa

Wszystkie schowki widziane z góry

skrzynka robótkowa

Skrzynka ze schowkami z jednej strony...

skrzynka robótkowa

... i z drugiej strony

skrzynka robótkowa

Po kilku dniach nadal jestem w szoku i jestem zauroczona, tak pięknym i bardzo starannym  wykonaniem skrzynki o rozmiarach podstawy bagatela 43,5 X 21,5 cm. Wysokości skrzynki łącznie z uchwytem wynosi 32 cm.

Haniu - przez ten szok zabrakło mi słów, którymi mogłabym podziękować, więc napiszę po prostu - jest mi niezmiernie miło, że wykonałaś dla mnie (oprócz bombki) taki "wielki drobiazg" i bardzo, bardzo gorąco dziękuję Tobie za ogromną niespodzian. [buziaki]

niedziela, 06 lipca 2014

Gdybym nie podzieliła blogu Splecione nitki i słowa - o tym TUTAJ i nie wyodrębniła blogu Moje, splocikowe oczka - lewe, prawe i... - o tym TUTAJ, to komentarze pisane byłyby w jednym blogu, a tak podzieliły się na dwa.

Długo zatem trwało, aż (sumując w obu blogach) pojawi się komentarz z numerem 10000.
Pewnie dlatego, że coraz mniej czasu poświęcamy na pisanie komentarzy (była o tym dyskusja), bo więcej czasu zajmuje zaglądanie do rosnącej ciągle liczby ciekawych, wspaniałych blogów.

Od jakiegoś czasu moje blogi służą bardziej jako źródło pomocy i inspiracji, a komentowanie pojawia się z rzadka, jednakże dziękuję serdecznie i gorąco za każde słowo komentarza.

Postanowiłam po cichu, nie zdradzając pomysłu, że 10-cio tysięczny komentarz zostanie w jakiś sposób wyróżniony i tak się stało...
Osoba, która napisała ten szczególny komentarz otrzymała ode mnie niespodziankę i była to w stu procentach niespodzianka, ponieważ namiary tej osoby są mi znane i nie musiałam pytać o namiary.

Osobą tą okazała się Urszula97, która w obu blogach napisała komentarze i tylko kolejność ich wpisania zdecydowała, w którym blogu pojawił się komentarz z numerem 10 000.
A pojawił się on w blogu Moje, splocikowe oczka - lewe, prawe i... - TUTAJ

Tym samym drugi komentarz napisany przez Urszulę97 w blogu Splecione nitki i słowa - TUTAJ, jest komentarzem 10 001 i rozpoczyna kolejne odliczanie. :)
Pewnie pomysł z niespodzianką za szczególny komentarz powróci za jakiś czas...

Urszulo - gratuluję Tobie trafienie w dziesiątkę, taką bardzo szczególną dziesiątkę.
Życzę Tobie i wszystkim takich celnych trafień w różnych sytuacjach życiowych. :)))

Miałam zamiar zrobić coś szczególnego, pod kątem osoby, dla której upominek miał być przeznaczony, ale ręce odmówiły posłuszeństwa i po prostu wykorzystałam drobiazgi, które wykonałam jakiś czas temu "do szuflady". :)
W niespodziance znalazły się: serwetka do ozdoby, serwetka - podkładka pod filiżankę z kawką na czas wykonywania robótki lub czytania książki, zakładka do zaznaczenia miejsca przerwania czytania i motylki, które wniosą trochę letniego nastroju.
Niestety nie zrobiłam fotki, ale Urszula o tym nie zapomniała i upominkowe drobiazgi pojawiły się w Jej blogu TUTAJ.

Zaskoczenie było totalne (już to wiem), a niespodzianka udała się, z czego bardzo się cieszę. :))))))))

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Odeszła... 29.06.2014r.

Nasza Koleżanka blogowa i forumowa...
Kundzia57 - Lucynka...

Odeszła po długiej walce z chorobą...

świeca

Miała tyle planów robótkowych i życiowych...

Kundziu spoczywaj w pokoju...

*****

Kundzia, choć znana mi tylko wirtualnie, stała się bardzo bliską osobą, chyba nie tylko dla mnie.
Zawsze pogodna... mimo bólu, zawsze pomocna i zawsze zapracowana - taką Ją zapamiętam...

Trudno uwierzyć, że nie pokaże w swoim blogu (TUTAJ) nowych, ślicznych kartek, wyrobów z papierowej wikliny czy innych efektów swojej działalności robótkowej...


czwartek, 26 czerwca 2014

Nie tak dawno pojawił się komentarz nr 10 000, ale więcej o nim (kiedy, kto i w którym blogu) napiszę po niedzieli.

Dziękuję, że zaglądacie do mnie
i zostawiacie cenne komentarze. :)

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Zgasła...
...nie ma już między nami Pani Małgorzaty Braunek, ale pozostanie w pamięci i sercu moim, a pewnie i wielu, wielu widzów... dzięki wspaniałym i niezapomnianym postaciom - rolom zagranym z mistrzowskim kunsztem.

Mimo, że zagrała w wielu filmach, to w mojej pamięci najbardziej utkwiła jako Oleńka (w Potopie), Izabela (w Lalce) i w ostatniej roli jako Basia (w Nad rozlewiskiem).

Dla Pani Małgosi - na pożegnanie i w podziękowaniu - róża z mojego ogrodu...

dla Pani Małgosi

czwartek, 12 czerwca 2014

Tak, tak zbuntowały się i nie chcą nic robić... chcą odpocząć.
Swój bunt wyraziły bólem i trudno mi się z nimi dogadać i cokolwiek zrobić.
Ja je proszę, a one nic, tylko swoje... chcemy poleniuchować.

I co ja mam z nimi zrobić???
Muszę im ustąpić...

Jeśli napiszę coś o robótkach, to pewnie będzie o tym, co wykonałam nie tak dawno, a to coś leży i czeka aż się tym zajmę i upiorę, ukrochmalę, napnę lub wyprasuję, oprawię, czy co tam jeszcze z tym zrobię, ale ręce mówią... jeszcze nie teraz.

Póki co zabrałam się za czytanie, bo na tę czynność ręce mi pozwalają, ale z kolei oczy wołają o nowe okulary, bo te co mam już im nie służą i oczy czytają powoli, żeby im nie umknęło żadne słowo z tekstu.
Zatem nie czytam a raczej delektuję się treścią czytaną.
To... może nie zmieniać okularów...? I delektować się...

Jak widać nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. :)))

Do tej pory o książkach nie wspominałam, chyba że przy okazji jakiejś zabawy.
Nie dołączyłam też do blogowego "Wspólnego dziergania i czytania", bo w tej działce nie jestem systematyczna i raczej nie przewidywałam tematyki książkowej w blogu robótkowym.
Skoro jednak ręce tak zastrajkowały, to może (ale nie na pewno) będą pojawiać się wpisy o książkach, a ponieważ molem nie jestem, to pewnie wpisy czytelnicze nie będą zbyt częste. :)))
O tym, co aktualnie czytam, dziś nie napiszę, bo jeszcze nie podjęłam decyzji, czy pisanie o książkach zagości w moim blogu na stałe.

środa, 28 maja 2014

Kilka dni temu przyleciała do mnie niespodzianka.

Gdy wyjęłam kopertę ze skrzynki, zobaczyłam od kogo jest przesyłka i poczułam pod palcami coś, ale nie spodziewałam się tego, co zawierała koperta.
Zaczęłam szybko myśleć, czy o czymś zapomniałam, może o jakiejś zabawie, bo przecież innej okazji raczej nie było.

I to właśnie jest niespodzianka.
Upominek bez okazji... - to bardzo miłe i wzruszające :)

Popłynęły łzy wzruszenia...
Krótki liścik wyjaśnił powód niespodzianki...

Niespodzianką okazała się bransoletka frywolitkowa, którą Janola wykonała jako komplet do wisiora (o nim TUTAJ) przysłanego mi na urodziny.

Dziękuję serdecznie Janolu.

Bransoletka jest piękna i ślicznie prezentuje się razem z wisiorem - wszystkim się podoba... osobno i w komplecie :)

bransoleta frywolitkowa

bransoleta frywolitkowa

frywolitkowy komplet

frywolitkowy komplet

Janolu - jeszcze raz podziękowanie i wielkie buziaki. :)

wtorek, 29 kwietnia 2014

Bardzo dziękuję za pamięć i przysłane życzenia wszelkimi możliwymi drogami, w tym drogą tradycyjną na kartkach kupionych bądź wykonanych własnoręcznie.

Nie wartościuję formy przekazywania życzeń - wszystkie są dla mnie tak samo ważne, choć przyznam, że miło otrzymać kartkę wykonane własnoręcznie przez nadawcę.

Niektóre kartki przyszły przed Świętami, niektóre po..., ale za wszystkie tak samo serdecznie dziękuję. :) 
Z małym poślizgiem (z innych przyczyn)  przedstawiam je dziś - uprzedzam... będzie ich trochę. :)))

Na każdej fotce można dopatrzeć się od kogo kartka przyleciała. :)

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

kartka wielkanocna

Jedna karteczka potrzebowała reanimacji, ponieważ gdy wyjęłam ją z koperty wyglądała tak:

kartka wielkanocna

Najpierw pomyślałam, że to tak miało być, ale gdy zajrzałam do koperty, znalazłam tam brakującego zajączka i gałązki z kwiatkiem.
Przykleiłam je w pustym kwadraciku i kartka odzyskała formę. :)

kartka wielkanocna

niedziela, 27 kwietnia 2014

"Z ludźmi jest tak jak z winem,
z czasem niektórzy stają się lepsi."
Jan XXIII  
od dziś Święty


"Bywa nieraz, że stajemy w obliczu prawd,
dla których brakuje słów."

Jan Paweł II (Karol Wojtyła)
od dziś Święty